Masz mieszkanie na wynajem? Rząd szykuje strefy zakazu dla turystów

To może być prawdziwa rewolucja na rynku najmu krótkoterminowego. Rząd chce wprowadzić nowe przepisy, które uderzą w szarą strefę i dadzą samorządom potężne narzędzie. Gminy będą mogły tworzyć strefy, w których wynajmowanie mieszkań turystom zostanie całkowicie zakazane. Pojawi się też centralny rejestr lokali i wysokie kary dla właścicieli łamiących przepisy.

kolaż przedstawiający policjantkę odwróconą tyłem, obok niej po lewej stronie parę pakującą kartony, a po prawej grupę ludzi na imprezie. To symbolika kontroli i rewolucji na rynku najmu krótkoterminowego, o czym przeczytasz na Super Biznes.
Autor: Shutterstock (3)/ Shutterstock kolaż przedstawiający policjantkę odwróconą tyłem, obok niej po lewej stronie parę pakującą kartony, a po prawej grupę ludzi na imprezie. To symbolika kontroli i rewolucji na rynku najmu krótkoterminowego, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Gminy będą mogły zakazać najmu turystom 

To jedna z najważniejszych zmian przygotowywanych przez rząd. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich rady gmin będą mogły wyznaczać specjalne strefy, w których najem krótkoterminowy będzie zakazany.

Oznacza to, że w wybranych częściach miast czy miejscowości właściciele mieszkań nie będą mogli wynajmować ich turystom na kilka dni lub tygodni.

Rząd tłumaczy, że chodzi o ochronę mieszkańców przed uciążliwościami związanymi z ciągłą rotacją gości.

Powstanie wielka baza mieszkań

Nowe przepisy przewidują również stworzenie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. W praktyce będzie to ogólnopolski rejestr mieszkań, apartamentów i domów przeznaczonych pod wynajem krótkoterminowy.

Każdy lokal otrzyma własny numer identyfikacyjny. Bez niego nie będzie można legalnie promować oferty w internecie.

Rząd przekonuje, że dzięki temu łatwiej będzie walczyć z nielegalnym najmem i uporządkować cały rynek.

Sąsiedzi zyskają nowe uprawnienia

Projekt daje większe możliwości także mieszkańcom bloków i wspólnotom mieszkaniowym.

Jeżeli sąsiedzi uznają, że wynajmowane turystom mieszkanie powoduje problemy, będą mogli domagać się kontroli.

Jeśli urzędnicy stwierdzą nieprawidłowości lub właściciel odmówi kontroli, lokal może zostać wykreślony z ewidencji albo stracić prawo do prowadzenia działalności.

Kary nawet do 50 tysięcy złotych

Rząd nie zamierza ograniczać się wyłącznie do nowych obowiązków. Projekt przewiduje również wysokie sankcje finansowe.

Grzywny sięgające nawet 50 tys. zł mają grozić m.in. za:

- prowadzenie najmu bez wpisu do ewidencji,- brak numeru identyfikacyjnego w ogłoszeniach internetowych,- łamanie nowych obowiązków przez platformy pośredniczące w wynajmie. 

Dla wielu właścicieli mieszkań oznacza to konieczność dokładnego sprawdzenia, czy działają zgodnie z nowymi przepisami.

Mieszkańcy mają dość hałasu

Ministerstwo Sportu i Turystyki przekonuje, że zmiany są odpowiedzią na liczne skargi mieszkańców.

Chodzi przede wszystkim o zakłócanie ciszy nocnej, imprezy organizowane w wynajmowanych apartamentach oraz poczucie braku bezpieczeństwa związane z ciągłym pojawianiem się nieznanych osób w budynkach mieszkalnych.

Według autorów projektu obecne przepisy nie dają skutecznych narzędzi do walki z tym problemem.

Koniec dzikiego najmu?

Rząd podkreśla, że nowe regulacje mają zwiększyć bezpieczeństwo i przejrzystość rynku noclegowego. Jednocześnie mają wyrównać warunki konkurencji między właścicielami mieszkań a hotelami czy pensjonatami, które od lat działają pod ścisłym nadzorem.

Jeśli projekt zostanie przyjęty, właścicieli mieszkań wynajmowanych turystom czeka prawdziwa rewolucja. A dla części z nich może to oznaczać nawet koniec łatwego zarabiania na krótkoterminowym najmie.

Kacper Tomasiak dla „SE”: Nagrody za medale zainwestuję w mieszkanie
Quiz z Ranczo: Jak miał na imię bohater serialu? Tylko prawdziwy fan to wie!
Pytanie 1 z 13
Jak na imię miał Kusy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki