Mieszkanie w PRL: od stalinowskiego dokwaterowania do luksusu Gierka. Czy Polacy mieli szansę na własny kąt?

Mieszkanie w Polsce Ludowej stanowiło jeden z najbardziej palących problemów społecznych przez cały okres komunistyczny. Jak pokazują najnowsze badania historyka Mirosława Golona, problem mieszkaniowy był "najbardziej dotkliwym socjalnym powodem niezadowolenia społecznego" w PRL, szczególnie wśród młodych i uboższych obywateli.

  • Po wojnie normy zaludnienia wynosiły zaledwie 5-7 m² na osobę - w praktyce rodziny musiały dzielić mieszkania z obcymi ludźmi
  • System dokwaterowania pozwalał państwu przymusowo wprowadzać dodatkowych lokatorów do mieszkań uznanych za "niedoludnione"
  • Era Gierka (1970-1980) to prawdziwa rewolucja mieszkaniowa - wybudowano ponad 1,7 miliona mieszkań o wyższym standardzie
  • Problemy mieszkaniowe były głównym motywem protestów w 1970, 1976 i 1980 roku, szczególnie wśród mieszkańców hoteli robotniczych
Super Biznes SE Google News

Stalinowskie eksperymenty z mieszkalnictwem

Tuż po wojnie sytuacja mieszkaniowa była katastrofalna. Zniszczenia wojenne, szczególnie w Warszawie i na ziemiach zachodnich, pozostawiły miliony Polaków bez dachu nad głową. Pierwsze regulacje prawne z 1944 roku wprowadzały państwową kontrolę nad rynkiem mieszkaniowym i tworzyły pojęcie "przydziału mieszkania".

Okres stalinowski (1948-1956) przyniósł dramatyczne pogorszenie sytuacji. Państwo praktycznie zmonopolizowało rynek mieszkaniowy, wprowadzając "publiczną gospodarkę lokalami" w największych miastach. Właściciele prywatni zostali pozbawieni możliwości swobodnego dysponowania swoimi nieruchomościami.

Najbardziej dotkliwym elementem systemu było dokwaterowanie - przymusowe wprowadzanie dodatkowych lokatorów do mieszkań uznanych za "niedoludnione". Normy zaludnienia były drastyczne - już 5-7 m² na osobę uznawano za standard.

Gomułkowska odwilż i pierwsze liberalizacje

Przełom październikowy 1956 roku przyniósł znaczące zmiany w polityce mieszkaniowej. Ustawa z maja 1957 roku o wyłączeniu spod publicznej gospodarki lokalami domów jednorodzinnych była prawdziwą rewolucją - setki tysięcy mieszkań zostało uwolnionych spod państwowego zarządu.

Te liberalizacje, choć ważne, miały ograniczony zasięg. Większość mieszkań nadal pozostawała pod kontrolą rad narodowych, a budownictwo prywatne było hamowane przez biurokratyczne przeszkody i ograniczenia materiałowe.

Spółdzielczość mieszkaniowa jako główne rozwiązanie

Lata 60. przyniosły rozwój spółdzielczości mieszkaniowej, która miała stać się głównym rozwiązaniem problemów mieszkaniowych. Spółdzielnie oferowały mieszkania własnościowe, ale w praktyce były silnie uzależnione od partii i administracji państwowej.

W latach 1966-1970 budownictwo spółdzielcze objęło już 44% nowo budowanych mieszkań. Charakterystyczne były małe, 2-3 pokojowe mieszkania o powierzchni około 46-50 m², budowane zgodnie z ówczesnym "systemem oszczędnościowym".

Dramatyczne warunki życia w konkretnych przykładach

Sytuację doskonale ilustrują przykłady konkretnych miast. W Elblągu na końcu lat 50. średnia powierzchnia przypadająca na jednego mieszkańca wynosiła zaledwie 11,7 m². W 1965 roku normy zaludnienia ustalono na poziomie 5-7 m² na osobę.

W mniejszym Wąbrzeźnie w 1966 roku na przydział mieszkania czekało ponad 600 rodzin, przy zaledwie kilkunastu mieszkaniach oddawanych rocznie do użytku. Szczególnie dramatyczna była sytuacja młodych ludzi mieszkających w hotelach robotniczych o bardzo niskim standardzie.

Gierkowska rewolucja mieszkaniowa

Prawdziwą rewolucję mieszkaniową przyniosła dekada rządów Edwarda Gierka (1970-1980). Dzięki kredytom zagranicznym wybudowano ponad 1,7 miliona mieszkań o znacznie wyższym standardzie. Po raz pierwszy w historii PRL masowo wprowadzono centralne ogrzewanie, ciepłą wodę i pełne wyposażenie sanitarne.

Mieszkania z lat 70. były również większe - średnio około 60 m², co stanowiło znaczący postęp w porównaniu z wcześniejszymi dekadami. Charakterystyczne bloki z wielkiej płyty stały się symbolem tej epoki.

Mieszkania jako źródło protestów społecznych

Problemy mieszkaniowe miały ogromny wpływ na nastroje społeczne. Niezadowolenie z warunków życia było jednym z głównych motywów protestów w 1970, 1976 i 1980 roku. Młodzi ludzie, często mieszkający w fatalnych warunkach, stanowili rdzeń ruchów protestacyjnych.

System mieszkaniowy PRL, mimo pewnych sukcesów lat 70., nigdy nie rozwiązał fundamentalnych problemów. Łączył w sobie elementy gospodarki centralnie planowanej z pozostałościami własności prywatnej, co generowało liczne patologie i nierówności społeczne, których echo można obserwować w polskim rynku mieszkaniowym do dziś.

Źródła:

  1. Golon M., "Najbardziej dotkliwy socjalny powód niezadowolenia społecznego w Polsce „ludowej". Polityka mieszkaniowa komunistów w latach 1944–1970", Copernicus. Czasy Nowożytne i Współczesne 2/2023, s. 25-55.
  2. Archiwalne dokumenty z Archiwum Państwowego w Elblągu, Archiwum Państwowego w Gdańsku oraz Archiwum Państwowego w Toruniu, cytowane w pracy M. Golona.
  3. Andrzejewski A., Polityka mieszkaniowa, Warszawa 1979.
  4. Jarosz D., "Polaków drogi do mieszkania w PRL", wykład na seminarium im. Prof. Anny Żarnowskiej (2008).
  5. Roczniki Statystyczne miast: Elbląga (1971, 1987) i materiały archiwalne dotyczące Wąbrzeźna (1945-1976).
Tak żyło się w stolicy w PRL-u. Wielka płyta, małe mieszkania i marzenia o wolności
QUIZ PRL. Od dokwaterowań po wielką płytę. Ile wiesz o mieszkaniach w PRL?
Pytanie 1 z 15
Problem mieszkaniowy w PRL był:
QUIZ PRL. Od dokwaterowań po wielką płytę. Ile wiesz o mieszkaniach w PRL?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki