MON szykuje zmiany w armii. Nowe limity powołań na 2027 rok

Rząd ujawnił projekt rozporządzenia w sprawie limitów powołań do wojska na przyszły rok. Plan na 2027 zakłada wezwanie na ćwiczenia wojskowe nawet do 200 tysięcy osób. Jednocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyraźnie postawić na armię zawodową i zwiększyć jej liczebność.

Żołnierz w pełnym ekwipunku biegnie po trawiastej polanie. O nowych limitach powołań MON dowiesz się na SE Superbiz.
Autor: Krystian Krata, Dawid Cisło 6 Brygada Powietrznodesantowa im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego/ Materiały prasowe Wojsko Polskie
  • Projekt rządu dotyczący limitów powołań do wojska na 2027 rok.
  • Zwiększenie liczby żołnierzy zawodowych o 6,5 tysiąca, do 20 tysięcy osób.
  • Utrzymanie limitu 200 tysięcy osób na ćwiczenia wojskowe rezerwy.
  • Zmniejszenie limitów dla aktywnej rezerwy i dobrowolnej służby zasadniczej.
  • Podkreślenie, że podane liczby to maksymalne, nieprzekraczalne progi.

W rządowym wykazie prac legislacyjnych pojawił się projekt, który zdradza plany Ministerstwa Obrony Narodowej na 2027 rok – informuje RMF. Dokument przygotowany przez rząd Donalda Tuska określa, ile osób będzie można powołać do różnych form służby wojskowej. Najważniejsza zmiana dotyczy armii zawodowej – resort chce ją wyraźnie wzmocnić.

Zgodnie z projektem, nowe limity MON zakładają powołanie do zawodowej służby wojskowej nawet 20 tysięcy osób, czyli o 6,5 tysiąca więcej niż w 2026 roku. To spory skok, który pokazuje, że priorytetem staje się zwiększanie liczby etatowych żołnierzy w Siłach Zbrojnych.

Warto jednak zaznaczyć, że wszystkie liczby podane w projekcie to maksymalne, nieprzekraczalne progi. Oznacza to, że armia będzie miała możliwość powołania wskazanej liczby osób, ale niekoniecznie musi z tego limitu w pełni skorzystać. To furtka, która pozwala elastycznie zarządzać kadrami w zależności od bieżących potrzeb i liczby chętnych.

Kto może dostać powołanie na ćwiczenia wojskowe w 2027 roku?

Jedna z najważniejszych informacji w projekcie dotyczy rezerwistów. Choć limit dla żołnierzy zawodowych rośnie, to liczba osób, które mogą zostać wezwane na szkolenie, pozostaje na bardzo wysokim poziomie, niezmienionym w stosunku do 2026 roku.

Zgodnie z planem, w przyszłym roku powołanie na ćwiczenia wojskowe 2027 może otrzymać maksymalnie 200 tysięcy osób. Wezwanie dotyczy głównie osób z tak zwanej rezerwy pasywnej. Mówiąc prościej, chodzi o Polaków, którzy mają uregulowany stosunek do służby wojskowej (np. przeszli kwalifikację wojskową i mają nadaną kategorię), ale na co dzień nie pełnią żadnego rodzaju służby i nie są żołnierzami.

Ustawa o obronie ojczyzny precyzuje, że takie ćwiczenia mogą mieć różny charakter i czas trwania:

  • jednodniowe,
  • krótkotrwałe (do 30 dni bez przerwy),
  • długotrwałe (do 90 dni bez przerwy),
  • rotacyjne (z przerwami, do 30 dni w ciągu roku).

Celem takich szkoleń nie zawsze jest tylko przygotowanie do walki. Rezerwiści mogą być wzywani także do udziału w akcjach poszukiwawczych czy pomocy przy zwalczaniu skutków klęsk żywiołowych.

Mniej chętnych do rezerwy i służby dobrowolnej? MON tnie limity

Podczas gdy Ministerstwo Obrony Narodowej chce inwestować w żołnierzy zawodowych, projekt rozporządzenia pokazuje cięcia w innych formach służby. Zmiany dotkną zarówno aktywną rezerwę, jak i popularną w ostatnich latach dobrowolną zasadniczą służbę wojskową.

Nowe limity MON na 2027 rok oznaczają, że do aktywnej rezerwy trafić ma do 8,7 tys. osób (o 2,9 tys. mniej), a do dobrowolnej służby zasadniczej do 35 tys. (o 4 tys. mniej niż w 2026 roku). To wyraźny sygnał, że resort obrony przesuwa akcenty i środki w kierunku profesjonalizacji armii.

Co ciekawe, bez zmian pozostaje limit dla Wojsk Obrony Terytorialnej. Podobnie jak w 2026 roku, do terytorialnej służby wojskowej będzie mogło zostać powołanych maksymalnie 40 tysięcy ochotników. To pokazuje, że WOT wciąż pozostaje ważnym elementem systemu obronnego państwa, a cięcia go nie obejmują.

Jakie są rodzaje służby wojskowej w Polsce? Krótkie przypomnienie

Zgodnie z ustawą o obronie ojczyzny, służba dzieli się na dwa główne filary: czynną i w rezerwie.

Czynna służba wojskowa to służba „na co dzień”. Obejmuje żołnierzy zawodowych, terytorialsów, a także osoby odbywające dobrowolną zasadniczą służbę wojskową. Służba w rezerwie dotyczy osób, które mają uregulowany stosunek do wojska, ale nie noszą munduru na stałe. Dzieli się na rezerwę aktywną (dla ochotników, którzy regularnie ćwiczą) i pasywną.

To właśnie osoby z rezerwy pasywnej stanowią największą grupę, do której w 2027 roku może być kierowane powołanie do wojska na ćwiczenia wojskowe. Mówiąc najprościej, są to wszyscy obywatele (do 60. lub 63. roku życia) z nadaną kategorią wojskową, którzy nie pełnią innego rodzaju służby. To ogromna grupa, z której armia może czerpać w razie potrzeby.

Podsumowując, plany rządu to z jednej strony kontynuacja masowych szkoleń rezerwy, a z drugiej wyraźne postawienie na profesjonalizację armii. Więcej żołnierzy zawodowych kosztem mniejszych limitów dla służby dobrowolnej i aktywnej rezerwy to kierunek, który ma wzmocnić stały potencjał Sił Zbrojnych.

PROF. DUDEK UJAWNIA: NAWROCKI CHCE PRZEJĄĆ POLSKIE WOJSKO!
QUIZ PRL. Od Lenino do „fali”: Sprawdź, czy przetrwałbyś w wojsku PRL. Tylko dla orłów!
Pytanie 1 z 15
Kiedy w PRL oficjalnie obchodzono Dzień Wojska Polskiego, upamiętniający bitwę pod Lenino?
QUIZ PRL. Od Lenino do „fali”: Sprawdź, czy przetrwałbyś w wojsku PRL. Tylko dla orłów!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki