Rząd Tuska zaostrza kary! Mandat za przestępstwo nawet 10 milionów złotych

Nawet 10,8 mln zł grzywny zamiast obecnego miliona. Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje prawdziwą rewolucję w karach finansowych. Problem w tym, że eksperci biją na alarm. Ich zdaniem wyższe grzywny mogą nie poprawić bezpieczeństwa, za to doprowadzić do wzrostu liczby osób trafiających do więzień.

Premier Donald Tusk przemawia do mikrofonu na tle drzew. O planowanych zmianach w karach przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Kancelaria Premiera/ X (Twitter)

Rząd chce wysokich kar

To mogą być największe zmiany w systemie kar finansowych od blisko trzech dekad. Ministerstwo Sprawiedliwości chce dziesięciokrotnie podnieść minimalne i maksymalne stawki grzywien za przestępstwa. W praktyce oznacza to, że najniższa kara finansowa wzrosłaby z 100 zł do 1000 zł, a najwyższa mogłaby sięgnąć aż 10,8 mln zł.

Grzywny pójdą mocno w górę

Resort sprawiedliwości argumentuje, że obecne przepisy są oderwane od dzisiejszych realiów ekonomicznych. Obowiązujące stawki nie były zmieniane od czasu uchwalenia kodeksu karnego prawie 30 lat temu.

Dziś minimalna grzywna za przestępstwo może wynosić zaledwie 100 zł. Zdaniem ministerstwa to kwota, która przestała spełniać funkcję odstraszającą.

Po zmianach najniższa stawka dzienna wzrosłaby z 10 do 100 zł, a najwyższa z 2 tys. do 20 tys. zł.

Kara nawet 10 milionów złotych

Nowe przepisy znacząco zwiększyłyby także maksymalną wysokość grzywien.

Obecnie sąd może wymierzyć karę finansową do 1 mln 80 tys. zł. Po zmianach limit wzrósłby aż do 10 mln 800 tys. zł.

To kwota, która dla wielu osób brzmi wręcz niewiarygodnie.

Eksperci: to nie waloryzacja, tylko zaostrzenie kar

Pomysł resortu budzi jednak spore kontrowersje. Jak wynika z panelu ekspertów przeprowadzonego przez „Rzeczpospolitą”, ponad połowa specjalistów uważa, że nie jest to zwykła aktualizacja stawek do obecnych warunków gospodarczych.

Ich zdaniem mamy do czynienia z radykalnym zaostrzeniem polityki karnej.

Więcej ludzi może trafić za kratki

Największe obawy dotyczą skutków ubocznych proponowanych zmian. Eksperci wskazują, że wielu skazanych może po prostu nie będzie stać na zapłacenie tak wysokich grzywien.

A wtedy w grę mogą wejść zastępcze kary pozbawienia wolności.

Według badania aż 64 proc. ekspertów spodziewa się, że tak wysokie grzywny przełożą się na większą liczbę osób trafiających do więzień.

Problemem nie są kary, ale ich ściągalność

Specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jedną kwestię. Ich zdaniem prawdziwym problemem nie jest wysokość grzywien, lecz skuteczność ich egzekwowania.

Jeśli sprawcy przestępstw nie obawiają się odpowiedzialności, nawet bardzo wysoka kara finansowa może nie działać odstraszająco.

Drastyczne podniesienie wysokości grzywny może jedynie zwiększyć liczbę osób niewypłacalnych i prowadzić do wykonania izolacyjnych kar zastępczych – ocenił prof. Tomasz Safjański, były policjant i ekspert Akademii WSB.

To oznacza, że zamiast większego bezpieczeństwa możemy doczekać się nowego problemu – jeszcze większego obciążenia polskich zakładów karnych.

Poprosiła o wodę. Zamiast podziękować, wystawiła wysoki mandat
Czy ten aktor grał w „Ranczu”? Quiz tylko dla bystrzachów. Uważajcie na JEDNO pytanie!
Pytanie 1 z 13
Czy Paweł Królikowski grał w "Ranczu"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki