Ognisko na własnej działce grozi mandatem 5 tys. zł! Komu grozi taka kara?

2026-05-31 14:00

Wiosenne porządki mogą skończyć się prawdziwym finansowym dramatem. Wystarczy rozpalić ognisko z liści albo gałęzi w nieodpowiednim miejscu, by narazić się nawet na 5 tys. zł grzywny. Straż miejska i policja mogą wkroczyć nie tylko przez dym, ale nawet przez skargę sąsiada.

Płonące drewno w palenisku ogrodowym z dymem i iskrami. W tle, niewyraźni mężczyźni siedzą na zewnątrz, relaksując się. Artykuł na Super Biznes informuje o zasadach rozpalania ognisk.

i

Autor: Pixabay.com Płonące drewno w palenisku ogrodowym z dymem i iskrami. W tle, niewyraźni mężczyźni siedzą na zewnątrz, relaksując się. Artykuł na Super Biznes informuje o zasadach rozpalania ognisk.

Spalisz liście? Nawet 5 tys. zł kary

Wielu właścicieli domów i działek wciąż uważa, że spalanie liści czy gałęzi w ogrodzie to normalna praktyka. Problem w tym, że przepisy są dziś dużo ostrzejsze niż dawniej.

Jeśli gmina prowadzi selektywną zbiórkę bioodpadów, spalanie takich resztek roślinnych jest nielegalne. A ponieważ większość samorządów odbiera bioodpady albo prowadzi PSZOK-i, tradycyjne ogniska z liści mogą skończyć się bardzo drogo.

Mandat od straży miejskiej może wynieść do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna rośnie nawet do 5 tys. zł.

Ognisko blisko lasu? To też problem

Nawet zwykłe rekreacyjne ognisko może narobić kłopotów. Szczególnie jeśli ktoś mieszka blisko lasu lub pól. Przepisy przeciwpożarowe jasno mówią, że nie wolno rozpalać ognia w odległości mniejszej niż 100 metrów od lasu, jeśli nie jest to miejsce wyznaczone. Zakaz dotyczy również terenów śródleśnych.

Do tego dochodzi obowiązek zachowania bezpiecznej odległości od materiałów łatwopalnych, drzew czy zabudowań. W czasie suszy albo silnego wiatru lepiej nawet nie próbować rozpalać ognia.

Sąsiad zadzwoni i będą kłopoty

Problemem może być nie tylko sam ogień, ale też dym. Jeśli swąd przeszkadza sąsiadom, mogą oni zgłosić sprawę straży miejskiej albo policji.

Prawo chroni mieszkańców przed tzw. immisjami, czyli uciążliwym dymem i zapachami. W praktyce oznacza to, że nawet legalne ognisko może stać się powodem interwencji.

Kłopoty mogą pojawić się również wtedy, gdy dym ogranicza widoczność na drodze albo popiół zabrudzi ulicę czy chodnik. Wtedy służby mogą uznać to za zaśmiecanie miejsca publicznego.

Jak rozpalić ognisko i nie dostać mandatu?

Eksperci radzą przede wszystkim unikać spalania liści i gałęzi. Jeśli już organizujemy rekreacyjne ognisko, warto zadbać o bezpieczeństwo.

Najlepiej wybrać miejsce oddalone od drzew i suchej roślinności. Palenisko powinno być zabezpieczone kamieniami lub betonowymi płytami. Do palenia należy używać wyłącznie suchego drewna opałowego.

Pod ręką trzeba mieć wodę albo gaśnicę, a po zakończeniu ognisko musi zostać dokładnie ugaszone.

Coraz popularniejsze są też specjalne stalowe i żeliwne paleniska ogrodowe. Pozwalają lepiej kontrolować ogień i ograniczyć dym, choć one również muszą stać w bezpiecznej odległości od łatwopalnych materiałów.

Wiatr niesie ogień, mieszkańcy Józefowa na Roztoczu są przerażeni
Super Biznes SE Google News
Słodycze z czasów PRL. Pamiętasz, czym zajadałeś się w dzieciństwie?
Pytanie 1 z 10
1. Jak nazywała się guma do żucia z historyjkami, którą dzieci kolekcjonowały?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki