Nawet 3,5 tys. zł dopłaty do ogrzewania. Ministerstwo Energii rusza z nowym naborem

2026-05-18 11:17

Rachunki za ogrzewanie znów mocno obciążają domowe budżety, dlatego Ministerstwo Energii uruchamia kolejny nabór na bon ciepłowniczy. Wsparcie może wynieść nawet 3,5 tys. zł na rodzinę, ale trzeba spełnić konkretne warunki i pilnować terminów. Spóźnienie oznacza utratę pieniędzy.

Portret Miłosza Motyki na tle z banknotów 100 złotowych i białego kaloryfera, symbolizujący nowy nabór na bon ciepłowniczy. Więcej o dopłatach do ogrzewania na Super Biznes.

i

Autor: Shutterstock; Tomasz Radzik / Super Express Portret Miłosza Motyki na tle z banknotów 100 złotowych i białego kaloryfera, symbolizujący nowy nabór na bon ciepłowniczy. Więcej o dopłatach do ogrzewania na Super Biznes.
  • Ministerstwo Energii otwiera nowy nabór na bon ciepłowniczy, oferując dopłaty do 3,5 tys. zł, by ulżyć w wysokich rachunkach za ogrzewanie.
  • Wsparcie przysługuje gospodarstwom domowym o określonym dochodzie i cenie ciepła, z elastyczną zasadą „złotówka za złotówkę”.
  • Nie przegap swojej szansy! Dowiedz się, jak złożyć wniosek online i jakie dokumenty są niezbędne przed upływem terminu 31 sierpnia 2026.

Bon ciepłowniczy wraca. Kto może dostać pieniądze?

Bon ciepłowniczy to forma pomocy dla gospodarstw domowych, które najmocniej odczuły wzrost kosztów ogrzewania po wygaszeniu mechanizmu maksymalnych cen ciepła. Program skierowany jest głównie do osób o niższych dochodach korzystających z ciepła dostarczanego przez przedsiębiorstwa energetyczne.

Jak podkreśla Ministerstwo Energii, podstawowym warunkiem uzyskania wsparcia jest cena ciepła przekraczająca 170 zł za GJ. Oprócz tego trzeba spełnić kryterium dochodowe.

W przypadku gospodarstw jednoosobowych miesięczny dochód nie może przekroczyć 3272,69 zł. Dla gospodarstw wieloosobowych limit wynosi 2454,52 zł na osobę.

Nawet po przekroczeniu limitu można dostać pieniądze

Ważna informacja dla wielu rodzin: przekroczenie progu dochodowego nie przekreśla automatycznie szans na bon ciepłowniczy. W programie obowiązuje zasada „złotówka za złotówkę”. To oznacza, że jeśli dochód jest wyższy od limitu, wysokość świadczenia zostanie po prostu odpowiednio pomniejszona. Przykładowo — gdy gospodarstwo przekroczy próg o 100 zł miesięcznie, bon zostanie obniżony dokładnie o tę kwotę. Ministerstwo Energii zastrzega jednak, że minimalna wartość świadczenia wynosi 20 zł.

Ile wynosi bon ciepłowniczy? Wszystko zależy od rachunków

Wysokość dopłaty do ogrzewania zależy od ceny ciepła dostarczanego przez lokalne przedsiębiorstwo energetyczne.

Gospodarstwa domowe mogą otrzymać:

  • 1000 zł — jeśli cena ciepła wynosi od 170 do 200 zł/GJ,
  • 2000 zł — przy cenie od 200 do 230 zł/GJ,
  • 3500 zł — jeśli cena przekracza 230 zł/GJ.

Najczęściej z programu korzystają mieszkańcy bloków i budynków wielorodzinnych podłączonych do miejskich sieci ciepłowniczych. Wsparcie mogą jednak dostać również właściciele domów jednorodzinnych, jeśli ich nieruchomość jest podłączona do lokalnej sieci ciepłowniczej.

Kluczowe terminy. Wniosek trzeba złożyć latem

Nabór wniosków o bon ciepłowniczy rozpocznie się 1 lipca 2026 roku i potrwa tylko do 31 sierpnia 2026 roku. To bardzo ważne, bo po tym terminie pieniądze przepadną i nie będzie możliwości odzyskania świadczenia. Program obejmuje koszty ogrzewania za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku.

Jak złożyć wniosek o bon ciepłowniczy?

Wnioski będzie można składać na kilka sposobów:

  • osobiście w urzędzie gminy,
  • pocztą,
  • online przez ePUAP lub aplikację mObywatel.

Do dokumentów trzeba obowiązkowo dołączyć zaświadczenie o wysokości jednoskładnikowej ceny ciepła netto. Taki dokument musi przygotować wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia lub zarządca budynku. Gmina będzie miała maksymalnie 90 dni na rozpatrzenie prawidłowo złożonego wniosku.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki