- NBP ujawnił 160 mld zł zysku z rosnących rezerw złota.
- Polskie zasoby kruszcu osiągnęły 595 ton, a bank planuje więcej.
- Dowiedz się, dlaczego złoto jest tak cenne dla kraju!
Rezerwy rosną mimo światowych napięć
Narodowy Bank Polski ma dziś jeden z największych zapasów złota w swojej historii, a wartość rezerw przynosi gigantyczne zyski. Podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że nadwyżka wynikająca ze wzrostu wartości złota sięga obecnie około 160 miliardów złotych. Chodzi o niezrealizowany zysk z rezerw kruszcu zgromadzonych przez bank centralny.
Można ubolewać, że to nie jest 197 miliardów, tylko 160, ale zaraz będzie dużo więcej niż na początku – powiedział Adam Glapiński. Jak podkreślił szef NBP, spadek wartości złota po ostatnich napięciach na Bliskim Wschodzie był naturalną reakcją rynku. – To jest oczywiste, że cena złota po kryzysie bliskowschodnim spadła, bo złoto jest cennym walorem bezpieczeństwa – tłumaczył prezes banku centralnego.
NBP ma już 595 ton złota
Podczas konferencji padła także nowa wartość polskich rezerw. Na koniec kwietnia NBP posiadał już 595 ton złota. To efekt wieloletniej strategii systematycznego zwiększania zasobów kruszcu przez bank centralny.
Adam Glapiński zwrócił uwagę, że w czasie globalnych kryzysów wiele państw było zmuszonych wyprzedawać swoje rezerwy, by ratować finanse publiczne.
Inne kraje sprzedawały rezerwy złota, by reperować cenne rachunki – stwierdził.
NBP od lat podkreśla, że złoto stanowi jedno z najważniejszych zabezpieczeń stabilności finansowej państwa. Rezerwy mają chronić gospodarkę m.in. przed kryzysami walutowymi i gwałtownymi zmianami na światowych rynkach.
Co ważne, jeszcze pod koniec marca 2026 roku rezerwy złota NBP wynosiły 582 tony. Oznacza to, że w ciągu zaledwie miesiąca bank centralny dokupił kolejne 13 ton kruszcu. Adam Glapiński zapowiedział również, że to nie koniec zakupów: „Dążymy do osiągnięcia poziomu 700 ton, zgodnie z decyzją i uchwałą zarządu. My cały czas to złoto kupujemy”.
Skąd bierze się 160 mld zł zysku?
Szef banku centralnego wyjaśnił też, skąd bierze się ogromna nadwyżka na złocie. Jak zaznaczył, około 160 mld zł to różnica między aktualną wartością rynkową kruszcu a wartością zapisaną w księgach NBP.
Glapiński przekonywał jednocześnie, że mimo ostatnich wahań cen złota perspektywy dla rynku pozostają bardzo mocne.
Ceny złota niewątpliwie wrócą do bardzo wysokich, jeśli nie o wiele wyższych niż poprzednio poziomów – ocenił.
NBP ze stratą za 2025 rok
Prezes NBP odniósł się także do wyników finansowych banku centralnego. Przypomniał, że już w sierpniu ubiegłego roku NBP prognozował stratę za 2025 rok na poziomie około 30 mld zł. Powodem miało być przede wszystkim mocne umocnienie złotego wobec dolara.
W poniedziałek bank centralny poinformował oficjalnie, że strata NBP za 2025 rok wyniosła ostatecznie 35,74 mld zł.
Glapiński zaznaczył również, że ewentualne środki z przyszłego zysku NBP mogłyby zostać przeznaczone m.in. na finansowanie zakupu uzbrojenia dla Polski. Jak podkreślił, mogłoby to jednak dotyczyć dopiero zysku za 2026 rok, a więc pieniędzy przekazywanych w 2027 roku.
Stopy procentowe bez zmian
Dzień wcześniej decyzję podjęła również Rada Polityki Pieniężnej. Zgodnie z przewidywaniami rynku stopy procentowe zostały utrzymane na dotychczasowym poziomie.
NBP poinformował, że stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc. Stopa depozytowa została utrzymana na poziomie 3,25 proc., lombardowa 4,25 proc., redyskontowa weksli 3,8 proc., a dyskontowa weksli 3,85 proc.
Ostatnia obniżka stóp procentowych miała miejsce w marcu 2026 roku. Wówczas RPP zdecydowała o cięciu o 25 punktów bazowych.