Spis treści
Polska zasypana złotem
Narodowy Bank Polski nie zwalnia tempa. Jak poinformował prezes NBP Adam Glapiński, na koniec czerwca bank posiadał już 632,4 tony złota. Wartość zgromadzonego kruszcu sięga około 308 miliardów złotych. To jeden z największych takich zasobów na świecie.
– Konsekwentnie kupujemy złoto, korzystając z obniżek cen. Ciułamy je aż do poziomu 700 ton – powiedział szef banku centralnego podczas konferencji prasowej.
Zysk liczony w miliardach
Na zakupach złota Polska nie tylko zabezpiecza swoje rezerwy, ale także zarabia. Według danych NBP niezrealizowany zysk na zgromadzonym kruszcu wynosi obecnie aż 127,5 miliarda złotych.
To różnica między ceną, po której złoto zostało kupione, a jego obecną wartością rynkową. Jeśli ceny utrzymają się na wysokim poziomie, wartość rezerw może jeszcze wzrosnąć.
Polska w światowej elicie
Od 2018 roku NBP kupił aż 529 ton złota. Tylko w ostatnich trzech latach tempo zakupów było imponujące. W 2024 roku przybyło 90 ton, w 2025 roku kolejne 102 tony, a w pierwszej połowie 2026 roku już 82 tony.
Dzięki temu Polska znalazła się w gronie dziesięciu państw posiadających największe rezerwy złota na świecie.
Gdzie leży polskie złoto?
Nie całe złoto znajduje się w kraju. Obecnie około 104,7 tony przechowywane jest w skarbcach NBP w Polsce. Reszta znajduje się między innymi w Banku Anglii w Londynie oraz w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku.
W czerwcu specjalne zespoły przeprowadziły tam kontrole polskich zasobów. Sprawdzano oznaczenia sztab, ich wagę oraz warunki bezpieczeństwa.
Jak zapewnia Glapiński, inspekcje nie wykazały żadnych nieprawidłowości.
Cel: 700 ton złota
Jeszcze w maju rezerwy wynosiły niespełna 614 ton. W ciągu jednego miesiąca przybyło więc aż 18,5 tony kruszcu. To pokazuje, że NBP nie zamierza rezygnować z ambitnego planu.
Jeśli zakupy będą kontynuowane w obecnym tempie, osiągnięcie poziomu 700 ton może nastąpić szybciej, niż wielu ekonomistów przewidywało.
Co ze stopami procentowymi?
Podczas konferencji prezes NBP odniósł się również do sytuacji gospodarczej. Adam Glapiński przyznał, że jeszcze w tym roku możliwe są obniżki stóp procentowych. Wszystko zależy jednak od inflacji i kondycji gospodarki.
Na razie bank centralny skupia się jednak przede wszystkim na dalszym wzmacnianiu swoich rezerw. A złoto pozostaje jednym z najważniejszych elementów tej strategii.