Nie bądź głupi! Nie strać pieniędzy

2008-10-02 4:00 AW

Bankructwa banków, krachy na giełdach i panika. Gigantyczny kryzys toczy światowe rynki. Także Polska lada chwila może znaleźć się w dramatycznej sytuacji. Blisko 80 procent naszego społeczeństwa nie wierzy, że polscy politycy będą w stanie opanować krach. "Super Express" postanowił więc sprawdzić, co sami możemy robić, by ustrzec się przed problemami finansowymi.

Wybitnych ekspertów od ekonomii - profesora Stanisława Gomułkę (68 l.) i głównego ekonomistę banku BPH Ryszarda Petru (36 l.), poprosiliśmy o odpowiedź na kilka najważniejszych pytań. W związku z nadciągającym kryzysem co dziesiąty Polak chce wycofać z banku swoje oszczędności i spłacić wcześniej swój kredyt. Prawie co piąty (18 proc.) planuje zrezygnować z inwestycji i zakupów wymagających pożyczki lub zaciągnięcia kredytu. Dlaczego? Bo aż 66 proc. udziału w polskim rynku depozytów i kredytów mają banki z większościowym udziałem zagranicznych instytucji finansowych. Ludzie boją się, że przez to sami znajdą się już wkrótce w finansowych tarapatach. Jak przetrwać te ciężkie czasy? Oto odpowiedzi specjalistów:

Czy warto wciąż trzymać pieniądze w bankach? Czy to jest bezpieczne?

- W obecnej sytuacji najbardziej bezpieczne będą depozyty bankowe w dużych bankach. Najbardziej bezpieczne są, oczywiście, obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa. Można też powierzyć swoje pieniądze doradcy inwestycyjnemu w dużym banku. Otworzy on konta depozytowe bądź może zainwestować w papiery wartościowe z gwarancją Skarbu Państwa.

Co jest obecnie lepsze - trzymanie pieniędzy na bieżącym rachunku czy też na lokacie?

- Zarówno lokaty są dobre, jak i konto oszczędnościowe. Z konta korzystamy przy bieżących wydatkach. Trzymając pieniądze na lokacie, mamy lepsze oprocentowanie. Zysk nie jest bardzo duży, ale jak chcemy pieniądze trzymać, by zarabiały, przeznaczmy je na lokatę.

Co się stanie, gdy bank, w którym mamy nasze oszczędności, upadnie?

- W przypadku oszczędności do kwoty 1 tys. euro (3,4 tys. zł) odzyskamy 100 proc. pieniędzy. W przypadku lokat od 1 tys. euro do 22,5 tys. euro (ok. 75 tys. zł) dostaniemy z powrotem ok. 90 proc. naszych oszczędności. Gwarantuje to Bankowy Fundusz Gwarancyjny. A powyżej tej kwoty część będzie zwrócona przez syndyka masy upadłościowej.

Ile dokładnie? Będzie to efektem ustaleń między syndykiem a klientem banku. Kiedy mamy wątpliwości, lokując pieniądze w jednym banku, możemy je przenieść do kilku innych.

Jeśli upadnie bank, w którym miałem zaciągnięty kredyt, będę musiał go spłacić?

- Tak, zobowiązania nadal zostają. I trzeba będzie nadal je spłacać. Syndyk masy upadłościowej będzie chciał je odzyskać.

Czy oprocentowanie mojego kredytu, jeśli przejmie go inny bank, może wzrosnąć? A jeśli tak, to o ile?

- Może wzrosnąć. Nie musi być to istotna zmiana, ale poziom wzrostu oprocentowania bank określa indywidualnie.

Czy banki działające w Polsce są bezpieczniejsze niż amerykańskie?

- Tak. Kryzys, który w USA trwa już tak naprawdę od 2007 r., doprowadził do problemów banków inwestycyjnych, a nie detalicznych, w których my lokujemy nasze oszczędności. Banki w Polsce nie były tak agresywne w nwestycjach, jak zachodnie.

Jak światowy kryzys finansowy wpłynie na pozycję złotówki?

- Nie wpłynie. Złoty ma się bardzo dobrze. Należy liczyć się ze wzrostem jego wartości względem euro.