– Właśnie rozpoczynamy budowę automatycznego magazynu wysokiego składowania napojów przy fabryce w Michrowie. Będzie to magazyn o pojemności 28,5 tys. palet., będzie się mieścił na 4,7 tys. mkw. i miał wysokość 38 m – mówi agencji Newseria Arkadiusz Chłystek, starszy inżynier projektów w PepsiCo. – Prace przygotowawcze trwały około dwóch lat. W lutym tego roku wbiliśmy pierwszą łopatę, a obecnie jesteśmy na etapie rozpoczęcia budowy konstrukcji nośnej magazynu. Planujemy przed końcem roku zamknąć budynek i kontynuować prace instalacyjne wewnątrz, aby w czerwcu przyszłego roku oddać budynek do użytku i uruchamiać w nim procesy logistyczne.
Magazyn powstanie przy funkcjonującym już zakładzie produkcyjnym PepsiCo, z którego do sklepów trafiają m.in. Pepsi, Mirinda czy Lipton Ice Tea. Ma znacząco zwiększyć możliwości operacyjne fabryki. Oba obiekty połączy specjalny most logistyczny o długości 220 m.
– Przy wyborze lokalizacji naszego magazynu wysokiego składowania w Michrowie uwzględniliśmy szereg czynników, z których najważniejsze były optymalizacja sieci logistycznej, redukcja kosztów oraz pozytywny wpływ na środowisko naturalne. Naszym celem było zredukowanie kosztów magazynowania i transportu, z którymi teraz mamy do czynienia, wysyłając nasze produkty do magazynów zewnętrznych, których PepsiCo nie jest właścicielem – wskazuje Bartosz Bielicki, kierownik projektu w PepsiCo. – Magazynowanie i transport to jedne z wyższych kosztów logistycznych w firmie.
Nowy magazyn został zaprojektowany z możliwością dalszej rozbudowy – do 65 tys. miejsc paletowych. Będzie wyposażony w 16 doków załadunkowych.
– Jesteśmy w stanie przyjąć ponad 200 palet na godzinę, jednocześnie wysyłając 200 palet, co daje możliwości wysyłki około 150 aut na dobę. Wartość inwestycji to blisko 50 mln dol. – mówi Arkadiusz Chłystek.
– Będzie to budynek w pełni automatyczny. Od końcówki produkcji do momentu składowania w magazynie i późniejszego załadunku całość procesu będzie automatyczna – dodaje Bartosz Bielicki.
Automatyzacja procesów logistycznych ma pozwolić nie tylko zwiększać efektywność operacyjną, ale również lepiej planować rozwój biznesu w długiej perspektywie. Poza automatycznymi systemami magazyn będzie wyposażony także m.in. w cyfrowe systemy zarządzania przepływem towarów.
Jak podkreślają przedstawiciele PepsiCo, realizacja projektu ma być istotnym wsparciem operacyjnym – ograniczy przeładunki i transport wewnętrzny, zwiększy za to elastyczność reakcji na zmieniającą się sytuację rynkową.
– Magazyn w Michrowie będzie obsługiwać głównie rynek polski. Wysyłamy towar także do krajów nadbałtyckich. Mamy nadzieję, że dzięki temu udział eksportu wzrośnie, tak jak jest w naszej części snackowej, gdzie Polska obsługuje wiele rynków całej Europy – mówi Bartosz Bielicki. – Polska z racji swojego położenia geograficznego w centralnej Europie stała się hubem produkcyjno-logistycznym, co pomaga nam rozszerzać działalność na kraje Europy i zwiększać na nich nasz udział. Przykładem może być rynek niemiecki, gdzie następuje ekspansja naszych produktów, z czego duża część jest produkowana w Polsce, zarówno napojów, jak i snacków.
Inwestycja wpisuje się w szerszy rozwój działalności PepsiCo oraz strategię PepsiCo Positive (pep+), skoncentrowaną na zwiększaniu efektywności operacyjnej przy jednoczesnym ograniczaniu wpływu działalności firmy na środowisko. Wdrożone w obiekcie rozwiązania skrócą czas utrzymywania zapasów o dwa dni, co oznacza mniejszy poziom magazynowania ok. 8 tys. miejsc paletowych. To powierzchnia odpowiadająca niemal dwóm pełnowymiarowym boiskom piłkarskim. Udział dostaw realizowanych w modelu direct delivery wzrośnie z 30 proc. do 90 proc. Uruchomienie nowego magazynu ma się przyczynić do zmniejszenia liczby transportów o ok. 8 tys. ciężarówek rocznie. To oznacza nie tylko redukcję kosztów, ale też ograniczenie emisji CO2.
– W ten sposób oszczędzimy 2 mln przejechanych kilometrów, co oznacza, że nie przejedziemy równika 55 razy – wylicza Małgorzata Biernacka, kierowniczka magazynu w Michrowie. – Między innymi poprzez to, że zmniejszamy liczbę załadunków i zwiększamy liczbę bezpośrednich dostaw, będziemy emitowali o 2 tys. t dwutlenku węgla mniej. Dodatkowo wymieniamy całą infrastrukturę związaną z wózkami widłowymi wewnątrz magazynu.
– Oszczędzamy energię, wykorzystując tę z hamowania układnic, które transportują palety. System ogrzewania magazynu jest uzależniony od pogody, dzięki czemu możemy redukować temperaturę medium dostarczającego ciepło do magazynu. To pozwoli oszczędzać energię potrzebną do ogrzewania budynku – mówi Arkadiusz Chłystek.
Amerykański koncern jest obecny w Polsce od 30 lat. Przez ten czas znacząco wzmocniła się rola naszego kraju jako regionalnego hubu produkcyjnego. PepsiCo prowadzi w Polsce pięć zakładów produkcyjnych i odpowiada pośrednio i bezpośrednio za ok. 32 tys. miejsc pracy.
Źródło: Newseria