Patryk Demski

i

Autor: Artur Hojny/Super Express

Nowa strategia wyznacza jasny cel – do 2030 r. aż 80 proc. zielonej energii

2022-06-28 12:27

- mówi Patryk Demski, wiceprezes zarządu ds. strategii i rozwoju spółki TAURON Polska Energia S.A.

- Jakie są najważniejsze założenia nowej strategii Tauronu?

- Budowanie strategii w tak trudnym otoczeniu – rozchwianym regulacyjnie, gospodarczo, bo od 24 lutego trwa agresja Rosji na Ukrainę, do tego były geopolityczne wstrząsy – było bardzo trudne. Wymagało od nas żelaznej dyscypliny i twardego trzymania się celu, który sobie założyliśmy. A założyliśmy sobie, że niezależnie od tego, że jesteśmy wszyscy na energetycznym rollercosterze, że wokół zmieniający się świat jest coraz mniej przystępny i zadaje nam coraz więcej razów i cierpień, my musimy trwać przy założonej wizji, czyli dekarbonizacji grupy, zielonym zwrocie, dbałości o środowisko naturalne i planetę, a przede wszystkim dbałości o zadowolenie naszych klientów. Strategia ma zintegrować te trzy cele, tak żeby Grupa Tauron po 2050 r. była zdekarbonizowana, zero emisyjna czy niskoemisyjna, miała w sobie potencjał inwestycyjny, była zdolna do wyzwań, które stoją przed polskim systemem elektroenergetycznym, odpowiadała na wyzwania w sposób performatywny, ambitny i elastyczny, żeby była obecna w zdywersyfikowanym świecie. Strategia ma nam dać różne narzędzia na różne okoliczności, czas pokoju i czas wojny, mini operacyjne działania, które sprawią, że Grupa Tauron w 2030 r. będzie jednym z liderów polskiej zmiany energetycznej, który przynosi dochody swoim akcjonariuszom.

- Rozumiem, że nie było łatwe wypracowanie tej strategii.

- Tak, to prawda. Są dwie szkoły budowania strategii. Jedna mówi o tym, że powinniśmy jak najbardziej adaptować się do zmieniającego się świata, a druga – i my ją preferujemy – że należy rozłożyć ciężar zdarzeń bieżących w średniej i długiej perspektywie. Strategię budujemy do 2030, z opcją do 2050 roku, w związku z tym te wszystkie trudne zdarzenia są tylko wyzwaniem do przetworzenia w strategicznym oddziaływaniu średnio i długoterminowym. Czyli mówiąc wprost: gospodarka pocovidowych deficytów, sytuacja geopolityczna i wojna w Ukrainie, sytuacja z porwanymi łańcuchami dostaw, gospodarka permanentnych niedoborów, z którą mamy do czynienia, wzrost znaczenia regulacji, które w znacznym stopniu windują ceny energii elektrycznej, coraz trudniejsze inwestowanie w energetykę z uwagi na ochronę środowiska i społeczeństwa - to wszystko dawało nam podstawę do wypracowania strategii Taurona na zmieniające się czasy. Z jednej strony strategia nie unika żadnego z wymienionych wyzwań, nazywa, opisuje je, podaje rozwiązania, kwantyfikuje ryzyka, które pojawiają się na drodze i wylicza potrzebne środki finansowe i pokazuje ścieżkę ich uzyskania.

- Użył pan pojęcia „dekarbonizacja”, czyli odejście od węgla i zmiana miksu energetycznego. W tej chwili OZE (odnawialne źródła energii – przyp. red.) stanowi ok. 15 proc. Ile procent ma stanowić docelowo i w jaki sposób ten cel chcecie osiągnąć?

- Chcielibyśmy, żeby do 2030 r. było to blisko 80 proc. To absolutna zmiana biegunów.

- Bardzo ambitny cel.

- Tak, ale Grupa Tauron jest również ambitna. W tym miejscu warto powiedzieć, że nasza strategia jest dwukierunkowa – na zewnątrz, ale i do wewnątrz, do naszych pracowników, żeby pokazać im jasny cel, do którego dążymy. Nic tak nie motywuje zespołu do pracy, jak wyznaczenie realnego celu, który jest jednocześnie celem motywacyjnym. W strategii udało się – dzięki ciężkiej pracy pracowników Taurona – wprowadzić właśnie taki mechanizm, który będzie mechanizmem zbiorowego wysiłku na rzecz osiągnięcia celu. Proszę pamiętać, że my jesteśmy grupą węglową, z bardzo długimi tradycjami górniczymi. Mamy u siebie trzy kopalnie (górnicy są naszymi pracownikami), mamy wytwarzanie opału opartego na węglu (zajmują się tym również nasi pracownicy), więc dla nas ta transformacja jest niezwykle trudna. Musimy zaproponować naszym pracownikom podróż w nieznane, odejście od tego, co znają, co jest dla nich bezpieczne, czyli od energii opartej na węglu, do innych metod wytwarzania energii. Nasza strategia i dekarbonizacja są miarą naszej odpowiedzialności za rodziny naszych pracowników, za klimat i planetę. Razem z tymi wielkimi zmianami musimy wytworzyć głodny komponent inwestowania w nowe technologie. Jedną z najszerszych ścieżek do tego są odnawialne źródła energii, zarówno powietrze, słońce, jak i woda.

- W którym momencie zdecydujecie i co będzie miało decydujący wpływ na to, który z tych komponentów będzie dominujący? Czy to będzie kwestia finansów, technologii czy może jeszcze czegoś innego?

- Każdy z tych projektów ma swoją osobną ścieżkę dojścia. To zaskakujące, że dzisiaj wracamy do projektów, które jeszcze dwa lata temu wydawały nam się kompletnie nieopłacalne. Dlaczego? Zmieniła się technologia. Zmieniło się też traktowanie tych inwestycji przez rynek. Właściwie dzisiaj mechanizm finansowania inwestycji w źródła odnawialne jest bardzo prosty. Jest bardzo wielu chętnych na udzielenie finansowania, bo zwrot w kierunku energii odnawialnej jest fundamentem większości dojrzałych gospodarek i musi się stać, siłą rzeczy, fundamentem polskiej transformacji energetycznej. Banki i fundusze inwestycyjne, które szukają tego typu projektów do finansowania, na pewno znajdą w nas odpowiedzialnego partnera. Każdy z tych projektów, który mamy w naszym portfolio inwestycyjnym, musi być co miesiąc, co dwa tygodnie oglądany pod wieloma perspektywami. Wiadomo, że wszystko będzie się zmieniało i przyspieszało.

- Czy da się zagwarantować, by ceny energii nie były kosmicznie drogie?

- To jest wielkie wyzwanie nie tylko dla nie tylko dla koncernów energetycznych, ale też dla regulatora. Proszę pamiętać, że ceny dla indywidualnych odbiorców są pod ochroną Urzędy Regulacji Energetyki. Z drugiej strony widzimy, że nasze produkty dla małego i średniego biznesu też są bardzo konkurencyjne i zmagamy się z ciągłą presją na dostarczanie energii, ale jest próg siły nabywczej pieniądza, który musimy kalkulować w naszych portfelach. Kluczem do tego jak zamortyzować ryzyka, które się czają w strumieniu, który doprowadza do podwyżek cen energii elektrycznej, jest właśnie bardzo szeroki miks źródeł wytwórczych, bardzo dobra, elastyczna dystrybucja oraz zdeterminowana i lojalna baza klientów. To pozwoliłoby na utrzymanie w ryzach cen energii. Jednak jesteśmy też zależni od tego, co się dzieje na rynkach światowych.

Kongres 590 - Patryk Demski, wiceprezes Tauron | Pieniądze To Nie Wszystko Extra
Najnowsze