- W czwartek maksymalne ceny paliw będą niższe niż w środę, np. benzyna 95 kosztować ma 5,92 zł/l, a diesel 6,43 zł/l.
- Od wprowadzenia cen maksymalnych 31 marca paliwa znacząco potaniały, np. benzyna 95 z 6,16 zł/l do obecnych 5,92 zł/l.
- Minister Energii codziennie ogłasza nowe stawki, a sprzedaż paliw powyżej ceny maksymalnej zagrożona jest karą do 1 mln zł.
- Obecne, niższe ceny wynikają z tymczasowego obniżenia VAT na paliwo do 8% i akcyzy do minimum unijnego, obowiązujących do 15 czerwca.
Nowe ceny maksymalne paliw. Tyle zapłacimy na stacjach w czwartek [11.10.2026]
Po nieznacznej środowej podwyżce, w czwartek (11 czerwca), ceny maksymalne będą wyglądały następująco: litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,92 zł, benzyny 98 - 6,56 zł, a oleju napędowego - 6,43 zł.
Warto przypomnieć, że jeszcze pod koniec marca, gdy wprowadzono regulowane ceny, stawki były znacznie wyższe. Wówczas za litr benzyny 95 trzeba było zapłacić 6,16 zł, a za diesla aż 7,60 zł. To kolejna z rzędu obniżka cen paliw, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich kierowców. Kolejne stawki, które będą obowiązywać w piątek, poznamy w czwartkowym komunikacie resortu energii.
Jak ustalane są ceny maksymalne paliw?
Mechanizm ustalania cen jest stały i przejrzysty. Minister Energii każdego dnia roboczego publikuje obwieszczenie z maksymalnymi stawkami, które zaczynają obowiązywać następnego dnia. Ceny maksymalne paliw są ustalane według specjalnej formuły, która bierze pod uwagę średnią cenę hurtową na rynku krajowym. Do tej kwoty doliczane są następnie: podatek akcyzowy, opłata paliwowa, stała marża sprzedawcy w wysokości 30 groszy na litrze oraz podatek VAT.
Trzeba też pamiętać, że do 15 czerwca obowiązują rozwiązania, które dodatkowo obniżają finalną kwotę na paragonie. Chodzi o obniżony z 23 do 8 proc. podatek VAT oraz niższą akcyzę, która została zredukowana do najniższego poziomu dopuszczalnego w Unii Europejskiej. Przestrzegania cen maksymalnych pilnuje Krajowa Administracja Skarbowa, a sprzedawcom, którzy zażądają od klientów więcej, grozi kara finansowa w wysokości do 1 miliona złotych.
Polecany artykuł:
