Nowe przepisy antymobbingowe w Polsce. Sejm przegłosował zmiany

Krzyki, poniżanie, wyśmiewanie i zastraszanie w pracy mają być skuteczniej ścigane. Sejm przyjął właśnie ważne zmiany w Kodeksie pracy, które mają wzmocnić ochronę pracowników przed mobbingiem. Problem jest jednak ogromny – choć do sądów trafiają setki spraw rocznie, tylko nieliczni wygrywają walkę o odszkodowanie.

Młoda kobieta w biurowym stroju siedzi przy laptopie, trzymając dłonie przy skroniach, wyraźnie zestresowana. Obok niej stoi mężczyzna w garniturze, krzyczący i gestykulujący, co symbolizuje mobbing w pracy. W tle, jako przeźroczysta nakładka, widoczna jest sala plenarna Sejmu z orłem polskim, co odnosi się do nowych przepisów antymobbingowych, o których można przeczytać w Super Biznesie.
Autor: Shutterstock; Radek Pietruszka/ PAP Mężczyzna krzyczy na młodą kobietę w biurze. Kobieta siedzi przy laptopie, trzymając się za skronie, gestem wyrażając frustrację i stres. W tle, częściowo przeźroczysta nakładka przedstawia salę plenarną Sejmu, symbolizującą nowe przepisy antymobbingowe w Polsce, o których więcej przeczytasz na Super Biznes.

Sejm mówi „dość” mobbingowi

Posłowie przyjęli nowelizację Kodeksu pracy, która ma ułatwić walkę z przemocą psychiczną w miejscu pracy. Nowe przepisy przewidują między innymi uproszczenie definicji mobbingu, podwyższenie minimalnego zadośćuczynienia dla poszkodowanych oraz nałożenie na pracodawców nowych obowiązków.

Firmy będą musiały jasno określić procedury przeciwdziałania mobbingowi oraz regularnie dbać o ich przestrzeganie.

Setki spraw, ale wygranych jak na lekarstwo

Statystyki pokazują, że problem jest poważny. W 2025 roku w sądach rejonowych znalazły się aż 692 sprawy dotyczące mobbingu. Dodatkowo w sądach okręgowych rozpatrywano 262 takie postępowania.

Mimo to sukces pracowników należy do rzadkości. W sądach obu instancji tylko 44 sprawy zakończyły się uwzględnieniem roszczeń w całości lub części.

To oznacza, że zdecydowana większość osób walczących o sprawiedliwość nie uzyskała oczekiwanego rozstrzygnięcia.

Dlaczego tak trudno wygrać z mobberem?

Eksperci nie mają wątpliwości. Największą przeszkodą jest udowodnienie, że do mobbingu rzeczywiście doszło.

Jak podkreśla prof. Monika Gładoch, samo opowiadanie o złej atmosferze w pracy nie wystarczy. Potrzebne są konkretne dowody dotyczące konkretnej osoby.

Problemem są również świadkowie. Wielu pracowników nie chce zeznawać przeciwko przełożonym lub po prostu boi się konsekwencji. Zdarza się też, że po latach nie pamiętają szczegółów albo uznają niewłaściwe zachowania za coś normalnego.

Kobiety częściej skarżą się na szykany

Z badań wynika, że problem szczególnie dotyka kobiet. Według danych CBOS aż 16 proc. kobiet deklarowało, że w ostatnich latach doświadczyło szykan ze strony przełożonych. Wśród mężczyzn było to 11 proc.

Najczęściej o takich doświadczeniach mówią młodzi pracownicy, mieszkańcy dużych miast oraz osoby zatrudnione na stanowiskach administracyjnych i specjalistycznych.

Niepokojące są także relacje dotyczące szykan ze strony współpracowników. Takie doświadczenia zadeklarowało 8 proc. badanych.

Nowe przepisy nie rozwiążą wszystkiego

Choć zmiany zostały przyjęte przez Sejm, eksperci studzą entuzjazm. Ich zdaniem nowa definicja mobbingu sama w sobie nie sprawi, że poszkodowanym będzie łatwiej wygrać przed sądem.

Wciąż kluczowe pozostaną dowody, świadkowie i dokumentacja potwierdzająca niewłaściwe zachowania.

Zdaniem analityków rynku temat mobbingu coraz częściej trafia na wokandę, a presja na pracodawców rośnie. Dla wielu firm może to być ostatni moment, by uporządkować zasady panujące w miejscu pracy i uniknąć kosztownych procesów.

Maurycy Popiel odpowiedział Dodzie: "To nie szczęście, a praca!"
Jak dobrze znasz kultowych ojców z filmów i seriali?
Pytanie 1 z 15
Który filmowy tata wyruszył przez ocean, by odnaleźć swojego syna?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki