- Kontekst: Deweloper Groen Konstancin I budujący osiedle w Konstancinie-Jeziornie obiecywał klientom możliwość adaptacji poddasza na cele mieszkalne.
- Kluczowe informacje: W rzeczywistości strychy, zgodnie z projektem budowlanym, były powierzchnią nieużytkową, a ich aranżacja była niemożliwa.
- Zapowiedź i wezwanie do działania: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na firmę gigantyczną karę. Sprawdź, jak nie dać się nabrać na puste obietnice deweloperów.
UOKiK nakłada ponad 1,1 mln zł kary
Marzenie o dodatkowej przestrzeni, która mogłaby stać się domową siłownią lub pokojem dla gości, prysło jak bańka mydlana. Spółka Groen Konstancin I musi zapłacić ponad 1,1 miliona złotych kary za wprowadzanie konsumentów w błąd. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że deweloper w swoich materiałach reklamowych bezprawnie obiecywał możliwość adaptacji poddasza, co w rzeczywistości było niewykonalne.
Deweloper kusił klientów wizją powiększenia powierzchni mieszkalnej nawet o 60 metrów kwadratowych. W katalogach i na stronie internetowej osiedla „Groen Konstancin” można było zobaczyć profesjonalne wizualizacje zaaranżowanych strychów. Firma przekonywała, że zyskanie dodatkowej przestrzeni to idealny sposób na zorganizowanie pracowni czy pokoju gier. Sugerowano wprost: „(...) tym samym będzie więcej miejsca na hobby, pokój gier czy domową siłownię. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, zorganizujesz dodatkowy pokój dla gości lub pracownię”. Dla wielu kupujących była to kluczowa zaleta, która przesądziła o wyborze tej inwestycji.
Poddasze, którego nie można było używać
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna niż ta przedstawiona w kolorowych folderach. Szybko wyszło na jaw, że obietnice o adaptacji poddasza nie miały żadnego pokrycia w dokumentach. Zgodnie z projektem budowlanym strych był od początku traktowany jako powierzchnia nieużytkowa. Co więcej, nie spełniał podstawowych warunków technicznych – w budynku nawet nie zaprojektowano schodów, które miałyby prowadzić na poddasze. To oznaczało, że klienci od początku nie mieli żadnych szans na legalne przekształcenie tej przestrzeni w część mieszkalną.
Możliwość powiększenia metrażu mieszkania nawet o połowę dzięki aranżacji poddasza była dla wielu osób zaletą tej inwestycji. Deweloper zamieścił wizualizacje, które przedstawiały strych jako integralną część nieruchomości, ze schodami i wydzielonymi pokojami. W rzeczywistości nie można go było zmienić w przestrzeń mieszkalną, zaś przedsiębiorca swoim przekazem wprowadził konsumentów w błąd - mówi prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
Jak ustalił Urząd, poddasze formalnie stanowiło część nieruchomości wspólnej, co dodatkowo komplikowało sytuację prawną właścicieli mieszkań. Deweloper swoimi działaniami kreował więc fałszywy obraz produktu, który sprzedawał.
Co to oznacza dla właścicieli i przyszłych kupujących?
Kara finansowa nałożona przez Prezesa UOKiK na spółkę Groen Konstancin I wyniosła dokładnie 1 176 000 zł. To jednak nie wszystko - deweloper został również zobowiązany do opublikowania treści decyzji na swojej stronie internetowej. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna, co oznacza, że firma ma prawo odwołać się od niej do sądu. Ta sytuacja stanowi jednak poważne ostrzeżenie dla całej branży deweloperskiej.
Dla osób planujących zakup nieruchomości historia ta jest cenną lekcją. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję i podpiszesz umowę, nie opieraj się wyłącznie na materiałach marketingowych i wizualizacjach. Zawsze dokładnie weryfikuj zapisy w projekcie budowlanym oraz sprawdzaj stan prawny nieruchomości w księdze wieczystej. To jedyny sposób, by upewnić się, że obietnice dewelopera mają pokrycie w rzeczywistości.
Miasto mówi STOP deweloperowi