- ORLEN przejmuje 100% udziałów w Grupie Azoty Polyolefins w Policach, stając się jedynym właścicielem dużej fabryki polipropylenu.
- Prawdziwy koszt transakcji to spłata 1,35 mld zł długu spółki przez ORLEN, mimo symbolicznej kwoty zakupu akcji.
- Przejęcie umacnia pozycję ORLENU jako szóstego największego producenta polipropylenu w Europie.
- Inwestycja ratuje 400 miejsc pracy w Policach i stabilizuje gospodarkę regionu, co podkreśla strategiczne znaczenie transakcji.
ORLEN przejmuje pełną kontrolę nad zakładami w Policach
Koncern paliwowy ORLEN podpisał przedwstępną umowę, która otwiera drogę do przejęcia pełnej kontroli nad spółką Grupa Azoty Polyolefins. Do tej pory ORLEN posiadał w niej 17,3 proc. udziałów, jednak teraz jego zaangażowanie wzrośnie do 100 proc. Oznacza to, że gigantyczna fabryka polipropylenu w Policach, jeden z największych projektów chemicznych w tej części Europy, znajdzie się w całości w rękach płockiego koncernu.
Finalizacja całej operacji planowana jest na trzeci kwartał tego roku. ORLEN podpisał przedwstępną umowę, na mocy której sfinalizuje przejęcie instalacji w Policach, stając się jedynym właścicielem Grupy Azoty Polyolefins. To strategiczna decyzja, która ma uporządkować strukturę własnościową i zapewnić stabilne finansowanie dla zakładów borykających się z problemami.
Ile tak naprawdę kosztuje ta transakcja?
Na pierwszy rzut oka kwota transakcji może zaskakiwać. ORLEN zapłaci za wszystkie akcje, których do tej pory nie posiadał, symboliczną sumę 4 złotych. Prawdziwy koszt tej operacji jest jednak znacznie wyższy i kryje się gdzie indziej. Kluczowym elementem umowy jest bowiem zobowiązanie się ORLENU do zapewnienia finansowania, które pozwoli na restrukturyzację zadłużonej spółki.
W ramach transakcji ORLEN przeznaczy 1,35 mld zł na pokrycie wszystkich zobowiązań Grupy Azoty Polyolefins wobec jej wierzycieli. Pieniądze te pozwolą na spłatę długów wynikających z postępowania układowego oraz na finalne rozliczenie kontraktu na budowę instalacji. W efekcie ORLEN przejmie spółkę czystą, bez zewnętrznych obciążeń. Jedynym długiem, jaki pozostanie w firmie, będzie ten wobec samego ORLENU, który wyłożył środki na ratowanie zakładu. Co ciekawe, umowa zakłada również mechanizm earn-out, co oznacza, że kluczowi wierzyciele będą mogli liczyć na dodatkowe płatności, ale dopiero wtedy, gdy fabryka zacznie generować zyski i spłaci całą inwestycję ORLENU.
Co to przejęcie oznacza dla ORLENU i regionu?
Przejęcie zakładów w Policach to dla ORLENU krok milowy, który znacząco wzmacnia jego pozycję na europejskim rynku petrochemicznym. Jak podkreśla prezes zarządu ORLEN, Ireneusz Fąfara, transakcja ma ogromne znaczenie strategiczne.
Zakup instalacji w Policach winduje pozycję ORLENU w tej części świata. Dzięki niej staniemy się szóstym największym producentem polipropylenu w Europie. Wiemy, że rynek jest trudny, ale Grupa ORLEN ma kompetencje, by wykorzystać wartość tej instalacji i lepiej optymalizować produkcję oraz sprzedaż na rynkach europejskich – mówi Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.
Decyzja ma również kluczowe znaczenie dla lokalnej społeczności i rynku pracy. Dzięki tej transakcji pracę zachowa 400 osób zatrudnionych bezpośrednio w zakładach w Policach, a także setki kolejnych w firmach, które z nimi współpracują. Dla województwa zachodniopomorskiego to gwarancja utrzymania ważnego pracodawcy i stabilizacji gospodarczej w regionie. Inwestycja pokazuje, że mimo trudnej sytuacji rynkowej, ORLEN widzi potencjał w polickiej instalacji i jest gotów zainwestować ogromne środki, by go w pełni wykorzystać.
