- Kontekst: Otodom, należący do grupy OLX, zmienia kluczowe zasady rozliczeń z agencjami nieruchomości.
- Kluczowe informacje: Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające w odpowiedzi na liczne skargi od pośredników.
- Co dalej: Dowiedz się, na czym polega kontrowersyjny model opłat i jakie może mieć konsekwencje dla całego rynku.
UOKiK bierze pod lupę nowego giganta
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Tomasz Chróstny, oficjalnie potwierdził, że wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie nowych zasad funkcjonowania serwisu Otodom. To odpowiedź na liczne sygnały od pośredników w obrocie nieruchomościami, którzy alarmują w sprawie drastycznych podwyżek i niejasnych reguł. Na celowniku Urzędu znalazł się nowy, kontrowersyjny model rozliczeń, który może wstrząsnąć całym rynkiem.
Do tej pory agencje płaciły za konkretne ogłoszenia. Teraz ma się to zmienić. Otodom planuje uzależnić wysokość opłat od łącznej wartości wszystkich nieruchomości, które dany pośrednik oferuje na portalu. W praktyce oznacza to, że biuro działające na drogim, lokalnym rynku, na przykład w centrum Warszawy, zapłaci znacznie więcej niż agencja w mniejszej miejscowości, nawet jeśli obie wystawią tyle samo ofert. Pośrednicy nie mają żadnego wpływu na ceny rynkowe, a to od nich będzie zależał ich nowy „abonament”.
Czy Otodom nadużywa swojej pozycji?
Nowe zasady wywołały falę krytyki. Skargi, które trafiły do UOKiK, dotyczą nie tylko samych podwyżek, ale też braku przejrzystości w naliczaniu opłat oraz różnicowania warunków współpracy z poszczególnymi agencjami. To właśnie te zarzuty skłoniły Urząd do działania. Kluczowe będzie ustalenie, czy Otodom, należący do potężnej grupy OLX, ma na rynku pozycję dominującą.
– Postanowiliśmy sprawdzić, czy nowe zasady naruszają prawo konkurencji. Weryfikujemy, czy właściciel serwisu Otodom posiada pozycję dominującą, to znaczy czy może działać w znacznym stopniu niezależnie od konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów. Sprawdzimy, czy nowe zasady mogą skutkować ograniczeniem konkurencji na rynku, w tym pomiędzy pośrednikami – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W prawie antymonopolowym istnieje domniemanie, że firma ma pozycję dominującą, jeśli jej udział w rynku przekracza 40%. Taki status wiąże się z zakazem narzucania nieuczciwych cen czy warunków współpracy. Jeśli postępowanie wykaże, że doszło do naruszenia prawa, Prezes UOKiK może rozpocząć postępowanie antymonopolowe. Kara za nadużywanie pozycji dominującej jest dotkliwa i może wynieść do 10% rocznego obrotu przedsiębiorcy.
Co to oznacza dla Twojego portfela?
Choć obecne postępowanie prowadzone jest na razie „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnej firmie, jego wynik może mieć bezpośrednie przełożenie na kieszenie Polaków. Każda znacząca podwyżka kosztów dla pośredników nieruchomości niemal na pewno zostanie przerzucona na klientów. Może to oznaczać wyższe prowizje dla agencji, a w konsekwencji jeszcze wyższe ceny mieszkań i domów. Jeśli szukasz lub planujesz sprzedać nieruchomość, warto mieć świadomość tych zmian. Przy rozmowach z pośrednikiem zapytaj, czy i jak nowe opłaty wpłyną na koszty waszej współpracy.
Te domy i działki sprzedają urzędy skarbowe
