- Parlament Europejski wstrzymał ratyfikację umowy handlowej UE-USA, odwołując głosowanie zaplanowane na koniec stycznia, z powodu braku wystarczającego poparcia politycznego.
- Kluczową zmianą było wycofanie poparcia przez największą frakcję, Europejską Partię Ludową (EPL), w odpowiedzi na groźby Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii.
- Socjaliści i Demokraci (S&D) oraz Odnowić Europę również sprzeciwiają się ratyfikacji, co oznacza brak większości do przyjęcia umowy w obecnym klimacie politycznym.
- Dalsze losy umowy i możliwość wznowienia procesu ratyfikacji będą przedmiotem rozmów przedstawicieli głównych grup politycznych w najbliższych dniach.
Wstrzymanie procesu ratyfikacji umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, zawartej w ubiegłym roku, to fakt. Jak podała PAP, powołując się na swoje źródło, głosowanie nad porozumieniem w komisji handlu międzynarodowego PE, planowane pierwotnie na koniec stycznia, nie dojdzie do skutku. W sprawie tej miała zapanować zgodność między najważniejszymi frakcjami.
Jak tłumaczy PAP, powołując się na swoje źródło w UE, obecnie w Parlamencie nie ma wystarczającego poparcia politycznego, by kontynuować procedurę. Co więcej, jeszcze do niedawna największa frakcja w PE – Europejska Partia Ludowa (EPL) – opowiadała się za dalszym procedowaniem umowy, a głosowanie w komisji miało odbyć się 27 stycznia. Stanowisko to jednak uległo zmianie.
Kluczowa zmiana stanowiska EPL
Jak wynika z informacji PAP, kluczowe znaczenie miały ostatnie deklaracje Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii. Lider EPL, niemiecki europoseł Manfred Weber, wprost powiązał je z decyzją o wstrzymaniu ratyfikacji.
"EPL popiera umowę handlową UE–USA, ale biorąc pod uwagę groźby Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, jej zatwierdzenie nie jest na tym etapie możliwe. Należy wstrzymać cła na produkty amerykańskie w wysokości 0 proc." – napisał Weber w weekend na platformie X.
Zmiana stanowiska największej frakcji przesądziła o losach porozumienia na obecnym etapie.
Brak poparcia wśród socjalistów i liberałów
Z ustaleń PAP wynika, że nie tylko EPL dystansuje się dziś od ratyfikacji. Dwie kolejne duże grupy polityczne – Socjaliści i Demokraci (S&D) oraz Odnowić Europę – również opowiadają się za wstrzymaniem procesu. W praktyce oznacza to brak większości zdolnej do przyjęcia umowy w Parlamencie Europejskim.
Zdecydowane stanowisko zaprezentowała liderka frakcji S&D, hiszpańska europosłanka Iratxe Garcia Perez.
"Musimy działać teraz: zawiesić negocjacje w sprawie umowy handlowej między UE i USA (...). UE nie ulegnie zastraszaniu" – napisała na X.
Co dalej z umową handlową?
Według informacji PAP temat relacji handlowych z USA oraz dalszych losów umowy ma być przedmiotem rozmów w najbliższych dniach. W środę w Strasburgu zaplanowano spotkanie przedstawicieli głównych grup politycznych, które ma wyjaśnić, czy i pod jakimi warunkami proces ratyfikacji może zostać w przyszłości wznowiony.
Na razie jednak sygnał z Parlamentu Europejskiego jest jasny: w obecnym klimacie politycznym umowa handlowa z USA nie ma szans na zielone światło.
