Paskudna praktyka w Biedronce. Klienci są wściekli

2019-10-19 12:29
Supermarket Biedronka w Białymstoku
Autor: jch Supermarket Biedronka w Białymstoku

Ceny w popularnym dyskoncie Biedronka znalazły się pod lupą UOKiK. Jak wskazuje instytucja, produkty przy kasie okazują się droższe niż wskazywała na to cena przy towarze. Za nieuczciwe praktyki przedsiębiorcy grozi kara do 10 proc. obrotu.

- Mieliśmy bardzo dużo sygnałów z całego kraju na temat nieprawidłowości przy podawaniu cen w sklepach sieci Biedronka. Zgłaszali je zarówno konsumenci, jak i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Nie może być tak, że klient widzi atrakcyjną cenę przy produkcie, a po obejrzeniu paragonu okazuje się, że zapłacił więcej. To może być nieuczciwa praktyka rynkowa – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Jako przykład UOKiK podaje kilka produktów. Jeden z ketchupów w promocji miał kosztować 2,79 zł, ale kasy nabijały cenę 3,49 zł. Ręczniki kuchenne sprzedawano z ceną na półce 4,49, ale na rachunku nabijano cenę 5,99. W przypadku pomidorów wywieszka obiecywała cenę 1,85 zł, ale na paragonie widniała cena 3,99.

– Cena jest jednym z głównych kryteriów, którymi konsumenci kierują się podczas zakupów, szczególnie w dyskontach. Umożliwia porównanie produktów różnych marek i dokonanie świadomego wyboru między nimi. Cena powinna być umieszczona w widocznym miejscu, tak aby konsumenci z łatwością mogli się z nią zapoznać i nie zostali tym samym wprowadzeni w błąd – mówi Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK.

W tym roku do Inspekcji Handlowej trafiło ponad 230 skarg na nieprawidłowe podawanie cen w Biedronkach.