PKN Orlen chce produkować energię z wiatraków na morzu

2019-10-30 0:00

PKN Orlen zamierza wybudować na Bałtyku, na wysokości Łeby morską farmę wiatrową o mocy do 1200 MW – to więcej niż jakikolwiek blok węglowy w polskich elektrowniach. Będzie to milowy krok w kierunku ochrony środowiska naturalnego.

PKN Orlen chce produkować energię z wiatraków na morzu

i

Autor: Shutterstock

Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku to bardzo perspektywiczne źródło energii odnawialnej. Wpisuje się ono w strategię PKN ORLEN, przewidującą zaangażowanie w niskoemisyjną energetykę. Koncern, przygotowując się do budowy wiatraków na morzu, prowadzi już między innymi badania środowiskowe i pomiary wietrzności. PKN ORLEN jest jednym z kluczowych wytwórców energii elektrycznej w Polsce. Posiada m.in. dwa bloki gazowo-parowe w Płocku i Włocławku, które stanowiłyby dobre źródło bilansowania farm wiatrowych w przypadku niedoborów mocy.

BADANIA WIATRU I WODY

Spółka Baltic Power, która w Grupie ORLEN jest odpowiedzialna za projekt morskiej energetyki wiatrowej, bada potencjał projektu, m.in. przez pomiary wietrzności na obszarze swojej koncesji na Bałtyku. Chodzi o prędkość wiatru, jego kierunek, siłę i turbulencje. W tym celu ok. 23 km od brzegu, na wysokości latarni morskiej w Stilo zamontowano laserowe urządzenie pomiarowe – pławę z lidarem. Mierzy ono parametry wiatru na różnych poziomach, nawet do 300 m n.p.m. Zainstalowane czujniki sprawdzają również, jaka jest temperatura i wilgotność powietrza, ciśnienie atmosferyczne, temperatura wody, kierunki jej przepływu oraz falowanie. Pława zasilana jest ogniwami paliwowymi wykorzystującymi etanol oraz ogniwami fotowoltaicznymi. Na świecie istnieje zaledwie ok. 70 tak zaawansowanych technologicznie urządzeń pomiarowych. Badania potrwają co najmniej rok.

ODWIERTY NA DNIE BAŁTYKU

Z kolei z Gdańska wypłynął statek, który zbada warunki geologiczne dna Bałtyku na terenie koncesji morskiej farmy wiatrowej. Na bazie pozyskanych informacji PKN ORLEN przygotuje jej wstępny projekt techniczny. Obszar badań, o powierzchni ok. 130 km2 , zlokalizowany jest 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego. Prace załogi statku, wśród której znajdują się m.in. geolodzy, geofizycy, geotechnicy, technicy laboratoryjni i wiertnicy, będą polegać przede wszystkim na wykonaniu serii odwiertów do głębokości kilkudziesięciu metrów pod poziomem dna. Pobrane próbki gruntów zostaną przebadane laboratoryjnie. Czas trwania badań będzie zależał od warunków pogodowych.

WSPÓŁPRACA CZEMPIONÓW

PKN ORLEN jest na etapie przygotowania projektu, ale ma już listę potencjalnych partnerów, z którymi może współpracować przy budowie farm wiatrowych na morzu. W przypadku podjęcia decyzji inwestycyjnej budowa farmy mogłaby ruszyć na przełomie 2023 i 2024 r. To bardzo skomplikowane przedsięwzięcie – poza instalacją turbin wiatrowych i stacji elektroenergetycznych na Bałtyku trzeba położyć setki kilometrów kabli przesyłowych. Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy PKN ORLEN i Grupa PGE podpisały list intencyjny o współpracy przy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Jej celem jest połączenie potencjału dwóch narodowych energetycznych czempionów, by inwestować w projekty kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego kraju i stopniowego przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną. Współpraca ma polegać m.in. na wymianie know-how, przygotowaniu do inwestycji w zakresie infrastruktury morskiej i logistyki dostaw, w tym ocenie kluczowych parametrów dostępności polskich portów, oferowanych przez nie usług i gotowości do obsługi budowy przyszłych farm wiatrowych. W grę wchodzi także współpraca przy projektowaniu i budowie infrastruktury przyłączeniowej.

PRODUKCJA BARDZIEJ EFEKTYWNA

W porównaniu z farmami wiatrowymi na lądzie morskie farmy produkują jednostkowo znacznie więcej energii. Łopaty wiatraków montowanych na morzu są większe, a same turbiny bardziej efektywne. Ich kształt oraz rozmiar sprawiają, że praktycznie można je przewozić jedynie drogą morską. Morze Bałtyckie ma liczne zalety sprzyjające budowie farm wiatrowych, np. małą głębokość i niskie zasolenie. Argumentem najczęściej przywoływanym przez sceptyków tego źródła czystej energii jest brak ciągłości produkcji. Przekonują oni, że wiatraki wytwarzają energię tylko wtedy, gdy wieje wiatr. Nie jest to jednak prawdą, ponieważ farmy wiatrowe na morzu pracują przez ponad 90 proc. czasu. Chybiony jest także zarzut dotyczący zakłócania nadmorskiego krajobrazu. Usytuowanie wiatraków w odległości ok. 20 km od linii brzegowej powoduje, że nie są one widoczne z lądu. Stanowią natomiast motor rozwoju gospodarczego obszarów nadmorskich i całego kraju.

Co ważne, budowa farm wiatrowych prowadzona jest poza okresami szczególnej ochrony morskich ssaków, ryb oraz ptaków. Morze Bałtyckie może więc być miejscem przyjaznym dla wszystkich.

Partnerem publikacji jest PKN ORLEN

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki