- PKP Intercity szykuje prawdziwą rewolucję, inwestując niemal 28 mld zł w modernizację floty i rozbudowę siatki połączeń do 2030 roku.
- Na polskich torach pojawią się piętrowe pociągi, innowacyjne składy hybrydowe oraz superszybkie maszyny osiągające prędkość 320 km/h.
- Dowiedz się, kiedy zaczniesz podróżować z rekordową prędkością i jakie nowe, międzynarodowe kierunki staną przed Tobą otworem!
PKP Intercity przyspiesza z największymi inwestycjami taborowymi. Podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes spółki Janusz Malinowski powiedział w rozmowie z „Super Biznesem”, że plan inwestycyjny do 2030 r. opiewa na blisko 28 mld zł, a kontrakty o wartości ponad 20 mld zł zostały już zakontraktowane.
Lista zakupów jest długa. Obejmuje m.in. 300 wagonów z opcją od FPS Cegielski, a także wielosystemowe lokomotywy osiągające 200 km/h. PKP Intercity zamówiło również w nowosądeckim Newagu 35 pociągów hybrydowych. Mają one kursować zarówno po liniach zelektryfikowanych, jak i pozbawionych trakcji, dzięki czemu możliwe będzie bezpośrednie łączenie mniejszych miejscowości z dużymi aglomeracjami.
Jedną z największych zmian pasażerowie mają jednak zobaczyć w nowych pociągach piętrowych. Spółka zakontraktowała 42 takie składy z opcją na kolejnych 30 i utrzymaniem przez 30 lat. Według Malinowskiego liczba miejsc w tych pociągach będzie odpowiadać aż jednej trzeciej obecnego potencjału PKP Intercity. Dodatkowa pojemność jest potrzebna – w pierwszym półroczu 2026 r. przewoźnik obsłużył o 45 proc. więcej pasażerów niż w analogicznym okresie 2023 r.
Pociągi 320 km/h na polskich torach
Kolejnym krokiem ma być kolej dużych prędkości. PKP Intercity przygotowuje zakup składów zdolnych rozpędzić się do 320 km/h. We wrześniu rozpoczyna się dialog konkurencyjny z czterema zakwalifikowanymi oferentami, wśród których jest konsorcjum PESA i Hitachi.
Pociągi rozwijające 320 km/h są tutaj optymalne, bo cała konkurencja na rynkach zagranicznych dysponuje takimi pociągami – mówił Janusz Malinowski.
Sam przetarg może potrwać jeszcze około roku, a termin pojawienia się szybkich składów na torach będzie uzależniony przede wszystkim od postępów w budowie odpowiedniej infrastruktury. Zamówienie jest szerokie: oprócz pociągów obejmuje budowę zaplecza technicznego oraz ich 30-letni serwis.
PKP Intercity chce wyjechać dalej za granicę
Ambicje przewoźnika nie kończą się na Polsce. Liczba pociągów międzynarodowych PKP Intercity wzrosła z 32 w 2023 r. do 57 obecnie, a do Berlina i Wiednia składy kursują już w takcie dwugodzinnym.
Jeszcze większe możliwości mają dać pociągi dużych prędkości. Podstawowe zamówienie zakłada zakup 20 składów. Według planów przedstawionych przez prezesa PKP Intercity pociągi z Warszawy do Wrocławia i Poznania miałyby kursować co godzinę, a do Berlina i naprzemiennie do Szczecina – co dwie godziny. W dalszej perspektywie przewoźnik bierze pod uwagę również połączenia prowadzące znacznie dalej poza zachodnią granicę Polski.
