- Rząd analizuje możliwość przyznania podwójnej emerytury dla tysięcy funkcjonariuszy mundurowych, odpowiadając na lata ich postulatów.
- To historyczny sygnał dla osób, które rozpoczęły służbę przed 1999 rokiem i mimo płacenia składek do ZUS, nie mogły pobierać dwóch świadczeń.
- Dowiedz się, dla kogo dokładnie szykowane są te zmiany i kiedy możemy spodziewać się ostatecznej decyzji w tej ważnej sprawie.
Jak informuje Business Insider Polska, szansa na zmiany pojawiła się dla funkcjonariuszy, którzy rozpoczęli służbę przed reformą emerytalną z 1999 roku. To właśnie oni od lat wskazują, że choć przez część życia zawodowego odprowadzali składki do powszechnego systemu emerytalnego, nie mogą dziś pobierać jednocześnie świadczenia z ZUS i emerytury mundurowej. Problem dotyczy tysięcy byłych funkcjonariuszy służb, którzy po zakończeniu kariery zawodowej dowiedzieli się, że część ich składek nie przełoży się na dodatkową emeryturę.
Dwie grupy funkcjonariuszy, dwa różne systemy
Źródłem sporu są przepisy wprowadzone przy reformie emerytalnej z 1999 roku. W praktyce podzieliły one funkcjonariuszy na dwie grupy. Osoby, które służyły już przed reformą, mogły zaliczać wcześniejsze okresy pracy cywilnej do stażu wymaganego do uzyskania emerytury mundurowej. Dzięki temu łatwiej było im spełnić warunki do otrzymania świadczenia. Jednocześnie jednak utraciły możliwość pobierania dwóch emerytur – mundurowej i z ZUS.
Inaczej wygląda sytuacja funkcjonariuszy przyjętych do służby po 1 stycznia 1999 roku. W ich przypadku okres pracy w służbach i zatrudnienia cywilnego rozliczany jest oddzielnie. Jeśli spełnią warunki w obu systemach, mogą otrzymywać dwa świadczenia. To właśnie ta różnica od lat budzi największe emocje.
„Składki przepadły”. Funkcjonariusze protestują
Temat wrócił z dużą siłą po protestach środowisk mundurowych. Wielu emerytowanych funkcjonariuszy podkreśla, że przez lata odprowadzali składki do ZUS, jednak po osiągnięciu wieku emerytalnego nie otrzymują z tego tytułu dodatkowych pieniędzy. Jak przypomina Business Insider Polska, w maju przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów odbył się protest byłych funkcjonariuszy domagających się zmian w przepisach. Do parlamentarzystów i ministerstw trafiały również liczne petycje oraz interpelacje dotyczące możliwości pobierania dwóch świadczeń.
Rząd przyznaje: problem istnieje
Przełomem może okazać się odpowiedź na interpelację poselską dotyczącą emerytur mundurowych. Jak podaje Business Insider Polska, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski potwierdził, że rząd analizuje obecne regulacje i prowadzi międzyresortowe prace nad możliwymi zmianami.
Ze względu na liczbę wystąpień krytycznie oceniających kształt obowiązujących przepisów dotyczących reguł zbiegu i wskazywaną w nich argumentację, podjęto współpracę międzyresortową mającą na celu wypracowanie optymalnego rozwiązania tego problemu – wskazał przedstawiciel resortu, cytowany przez Business Insider Polska.
W grze są zmiany dla najstarszych funkcjonariuszy
Z informacji przekazanych przez rząd wynika, że analizowany jest wariant zmian obejmujący osoby, które wstąpiły do służby przed 2 stycznia 1999 roku. Prace prowadzone są wspólnie przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Teraz do rozmów mają zostać włączeni także przedstawiciele ZUS oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Najpierw trzeba policzyć koszty
Na razie nie ma jeszcze gotowego projektu ustawy ani konkretnej daty zmian. Rząd podkreśla jednak, że każda modyfikacja zasad pobierania emerytury z ZUS i emerytury mundurowej jednocześnie będzie oznaczała dodatkowe wydatki dla budżetu państwa oraz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dlatego obecnie prowadzone są analizy mające odpowiedzieć na dwa kluczowe pytania: ilu osób mogą dotyczyć nowe przepisy oraz ile kosztowałoby ich wprowadzenie.
Choć na ostateczne decyzje trzeba jeszcze poczekać, dla wielu emerytowanych funkcjonariuszy pojawił się pierwszy od lat realny sygnał, że przepisy mogą zostać zmienione. Jeżeli rząd zdecyduje się na reformę, część osób pobierających dziś wyłącznie emerytury mundurowe mogłaby zyskać prawo do dodatkowego świadczenia z ZUS. To oznaczałoby istotny wzrost miesięcznych dochodów dla tysięcy byłych funkcjonariuszy służb.