Spis treści
- Podwyżki dla pracowników białego sektora
- Lekarze specjaliści otrzymają największą podwyżkę
- Pielęgniarki i farmaceuci też mogą się cieszyć
- Ratownicy i opiekunowie medyczni też dostaną więcej
- Skąd biorą się podwyżki?
- Kontrakty poza systemem
- Miliony lekarza bez specjalizacji wywołały burzę
- Setki tysięcy osób odczują zmiany
Podwyżki dla pracowników białego sektora
Od 1 lipca w portfelach medyków pojawi się więcej pieniędzy. Coroczna waloryzacja minimalnych wynagrodzeń obejmie około 700 tysięcy pracowników ochrony zdrowia.
Wzrost ustawowych stawek wyniesie w tym roku 8,82 proc., a niektóre grupy zawodowe zyskają ponad tysiąc złotych miesięcznie.
Lekarze specjaliści otrzymają największą podwyżkę
Najwięcej zyskają lekarze i dentyści posiadający specjalizację. Ich minimalne wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie z 11 863 zł do ponad 12 910 zł brutto.
To oznacza podwyżkę o ponad 1046 zł miesięcznie.
Dla wielu specjalistów będzie to najwyższy wzrost wynagrodzeń spośród wszystkich grup zawodowych objętych ustawą.
Pielęgniarki i farmaceuci też mogą się cieszyć
Znaczące podwyżki obejmą również pielęgniarki i położne posiadające tytuł magistra oraz specjalizację. Ich minimalna pensja wzrośnie do 11 485 zł brutto.
Więcej zarobią także farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni oraz psychologowie kliniczni.
W wielu przypadkach miesięczny wzrost wynagrodzenia przekroczy 900 zł.
Ratownicy i opiekunowie medyczni też dostaną więcej
Podwyżki obejmą również ratowników medycznych, pielęgniarki z wykształceniem średnim lub licencjackim, techników medycznych oraz opiekunów medycznych.
W ich przypadku wzrost wynagrodzeń wyniesie od około 620 do blisko 680 zł miesięcznie.
Choć kwoty są niższe niż w przypadku lekarzy specjalistów, dla wielu pracowników będzie to odczuwalne wsparcie domowych budżetów.
Skąd biorą się podwyżki?
Zmiany wynikają z obowiązujących przepisów regulujących minimalne wynagrodzenia w ochronie zdrowia.
Co roku stawki są automatycznie przeliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Tym razem podstawą obliczeń była średnia pensja za 2025 rok wynosząca 8903,56 zł.
To właśnie ona przełożyła się na niemal dziewięcioprocentowy wzrost minimalnych wynagrodzeń w sektorze medycznym.
Kontrakty poza systemem
Nie wszyscy medycy mogą jednak liczyć na ustawową podwyżkę.
Waloryzacja nie obejmuje lekarzy pracujących na kontraktach, czyli na podstawie umów cywilnoprawnych. W ich przypadku wysokość wynagrodzenia zależy od indywidualnych ustaleń między lekarzem a placówką medyczną.
To właśnie dlatego zarobki części lekarzy kontraktowych mogą znacząco odbiegać od ustawowych minimów obowiązujących na etatach.
Miliony lekarza bez specjalizacji wywołały burzę
Temat wynagrodzeń w ochronie zdrowia od kilku tygodni budzi ogromne emocje. Wszystko za sprawą głośnej historii młodego lekarza Dawida Kacprzyka, który – mimo braku specjalizacji – miał zarobić blisko 1,6 mln zł w miejskich szpitalach.
Sprawa odbiła się szerokim echem i wywołała dyskusję o zarobkach lekarzy pracujących na kontraktach.
W reakcji na kontrowersje rząd przygotował rozwiązania, które mają umożliwić dokładniejsze analizowanie wynagrodzeń lekarzy na podstawie numeru PESEL lub prawa wykonywania zawodu.
Setki tysięcy osób odczują zmiany
Najbliższa waloryzacja obejmie około 700 tys. pracowników ochrony zdrowia w całej Polsce. Dla wielu z nich lipcowa wypłata będzie wyraźnie wyższa niż dotychczas.
A to oznacza, że służba zdrowia po raz kolejny staje się jednym z sektorów, w którym ustawowe podwyżki należą do najwyższych w całej gospodarce.
Polecany artykuł: