Spis treści
Swojskie jedzenie jest lepsze
Jeszcze niedawno wydawało się, że dla Polaków liczy się tylko niska cena. Najnowsze badania pokazują jednak coś zupełnie innego.
Aż 78 proc. osób deklaruje, że jest gotowych dopłacić za żywność lepszej jakości, a 76 proc. chciałoby kupować produkty bezpośrednio od rolników.
Jakość wygrywa z promocją
Choć dyskonty wciąż przyciągają tłumy, to nie one budzą największe zaufanie klientów. Najlepiej oceniane są targowiska i bazary, które kojarzą się ze świeżością, smakiem i lokalnym pochodzeniem produktów.
Co ciekawe, nawet osoby w trudniejszej sytuacji finansowej deklarują gotowość do wydania większych pieniędzy na lepszą żywność.
Rolnicy mają coraz trudniej
Problem polega na tym, że lokalnych produktów jest coraz mniej. Małe gospodarstwa przegrywają z wielkimi producentami, a rosnące koszty sprawiają, że wielu rolników rezygnuje ze sprzedaży bezpośredniej.
– Mieszkańcy tracą dostęp do świeżej, polskiej żywności wysokiej jakości, a rolnikom coraz trudniej się utrzymać – alarmują przedstawiciele branży.
Chcą kupować, ale nie mają gdzie
Blisko jedna czwarta Polaków przyznaje, że chciałaby kupować bezpośrednio od producentów, ale nie wie, gdzie ich znaleźć. Tylko 23 proc. mieszkańców ma targowisko w odległości krótkiego spaceru od domu.
Eksperci podkreślają, że potrzebne są nowe bazary, lepsza infrastruktura i wsparcie samorządów. Takie działania podejmują już m.in. Kraków i Rzeszów.
Lokalna żywność to bezpieczeństwo
Coraz częściej mówi się, że lokalna żywność to nie tylko kwestia smaku, ale także bezpieczeństwa kraju. Krótkie łańcuchy dostaw mają chronić przed skutkami kryzysów i problemów na światowych rynkach.
Zdaniem analityków Polacy wysyłają jasny sygnał: chcą kupować od lokalnych producentów. Teraz piłka jest po stronie władz i samorządów, które muszą stworzyć warunki, by dobra, polska żywność nie stała się towarem luksusowym.
Polecany artykuł:
