- Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ostrzega: potencjalny Polexit może kosztować Polskę nawet 90 mld euro rocznie, co stanowi 10 proc. PKB.
- Dotychczasowe członkostwo w UE przyniosło Polsce bilans finansowy +58,7 mld euro i 115 proc. wzrost PKB, jednak od 2023 r. saldo jest ujemne.
- Odkryj, dlaczego eksperci alarmują o potrzebie zmiany strategii gospodarczej i aktywniejszego kształtowania unijnych reguł, by uniknąć ogromnych strat.
Nawet 90 mld euro rocznie – taką skalę strat gospodarczych związanych z ewentualnym polexitem oszacował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). To jeden z najważniejszych wniosków raportu „Od montowni do sterowni, czyli polska droga z obrzeży do serca Europy – bilans 22 lat członkostwa w UE i horyzont na przyszłość”, opisanego przez PAP.
Ekonomiści ZPP oceniają, że wyjście Polski z Unii Europejskiej mogłoby oznaczać ubytek odpowiadający około 10 proc. PKB w perspektywie 15 lat. W przeliczeniu na wielkość gospodarki z 2025 roku daje to około 90 mld euro w skali roku. Nie chodzi przy tym o jednorazową opłatę za opuszczenie wspólnoty ani pieniądze, które automatycznie zniknęłyby z budżetu państwa. To szacunek potencjalnej utraty części produkcji gospodarczej.
Dlaczego konsekwencje mogłyby być tak poważne? Kluczowy jest handel zagraniczny. Ponad 70 proc. polskiego eksportu trafia na rynek unijny. Polskie przedsiębiorstwa są więc silnie powiązane z odbiorcami w innych państwach członkowskich. Zdaniem autorów raportu właśnie dlatego polexit mógłby okazać się dla naszej gospodarki bardziej dotkliwy niż brexit dla Wielkiej Brytanii.
Miliardy euro na plusie
ZPP przeanalizował również finansowe skutki dotychczasowego członkostwa. Z raportu wynika, że w latach 2004–2025 Polska otrzymała z unijnego budżetu o 167,9 mld euro więcej, niż do niego wpłaciła. Środki te wspierały między innymi inwestycje infrastrukturalne i modernizację gospodarki.
To jednak tylko część rachunku. Autorzy uwzględnili także przepływy kapitału: napływ nowych bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz wypłaty dywidend i odsetek netto dla zagranicznych inwestorów. Po ich doliczeniu łączny bilans finansowy członkostwa Polski w UE wynosi według ZPP plus 58,7 mld euro.
Przez ponad dwie dekady zmieniła się również skala polskiej gospodarki. Od wejścia do wspólnoty w 2004 roku realny PKB Polski wzrósł o 115 proc. Eksperci podkreślają, że do tego wyniku przyczyniły się zarówno fundusze europejskie, jak i dostęp do jednolitego rynku oraz zagraniczny kapitał.
Co by było, gdyby Polska nie weszła do UE?
Autorzy raportu przygotowali również symulację alternatywnej historii gospodarczej. Sprawdzili, jak mogłaby wyglądać sytuacja Polski, gdyby w 2004 roku nie zdecydowała się na przystąpienie do Unii Europejskiej. W scenariuszu całkowitego pozostania poza unijnymi mechanizmami integracyjnymi realny PKB Polski w 2025 roku byłby według modelu ZPP o 54 proc. niższy niż faktycznie odnotowany. Rozważono także wariant pośredni: członkostwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG), ale bez przystąpienia do samej Unii. W takim przypadku polska gospodarka wzrosłaby w analizowanym okresie o 72 proc., zamiast rzeczywistych 115 proc.
ZPP przywołuje w tym kontekście Norwegię, która ma dostęp do wspólnego rynku, choć nie należy do UE. Autorzy zwracają uwagę, że kraj ten wdraża około trzech czwartych unijnego prawa, w tym przepisy dotyczące systemu ETS, nie mając jednocześnie prawa głosu w unijnych instytucjach. Wszystkie te wyliczenia są modelowymi szacunkami, a nie danymi opisującymi rzeczywisty przebieg wydarzeń. Pokazują, jak duże znaczenie ekonomiści ZPP przypisują integracji europejskiej dla tempa rozwoju Polski.
Eksperci chcą zmiany kursu
W raporcie znalazł się jednak wniosek, który wykracza poza dyskusję o polexicie. Od 2023 roku roczne saldo uwzględniające transfery budżetowe i przepływy kapitałowe pozostaje ujemne – wskazują autorzy. Mimo dodatniego bilansu za cały okres członkostwa ostatnie lata pokazują więc zmianę w relacjach finansowych Polski z zagranicą.
Zdaniem ZPP to sygnał, że dotychczasowy sposób rozwijania polskiej gospodarki stopniowo traci skuteczność. Przez lata przewagę dawały nam stosunkowo niskie koszty pracy, inwestycje zagranicznych przedsiębiorstw i wykorzystanie unijnych funduszy. Teraz – przekonują eksperci – potrzebny jest większy nacisk na innowacje oraz udział Polski w kształtowaniu zasad europejskiego rynku.
Związek proponuje między innymi rozwój polskich ośrodków analitycznych w Warszawie i Brukseli, utworzenie stałej grupy współpracy ekspertów, biznesu i administracji oraz skoordynowane wspieranie polskich kandydatów do unijnych instytucji. Według ZPP kolejnym etapem rozwoju powinno być przejście od korzystania z możliwości wspólnego rynku do aktywnego współtworzenia jego reguł. Autorzy przekonują, że właśnie od takiej zmiany może zależeć zdolność Polski do dalszego zmniejszania dystansu gospodarczego wobec najbogatszych państw Europy.
