
Spis treści
- Czym jest oligopolizacja?
- Nieprawidłowości na polskim rynku książki
- UOKiK analizuje sprawę
- Dodatkowe obciążenia dla wydawców
- Propozycje rozwiązań
Polski rynek książki znajduje się w poważnym kryzysie strukturalnym - tak wynika z raportu "Jeszcze książka nie zginęła?", który przygotowała Polska Sieć Ekonomii na zlecenie Instytutu Książki. Najpoważniejszym problemem jest postępująca oligopolizacja, czyli zjawisko, w którym kilka dużych podmiotów zdobywa dominującą pozycję rynkową, dyktując warunki mniejszym graczom i ograniczając zdrową konkurencję.
Czym jest oligopolizacja?
Oligopolizacja to proces, w którym rynek zostaje zdominowany przez niewielką liczbę dużych podmiotów gospodarczych, które wspólnie kontrolują znaczną część podaży lub popytu. W przypadku rynku książki objawia się to przede wszystkim poprzez:
- Koncentrację siły dystrybucyjnej w rękach kilku dużych sieci handlowych
- Narzucanie niekorzystnych warunków finansowych mniejszym wydawnictwom
- Stopniowe wypieranie mniejszych graczy, co prowadzi do ograniczenia różnorodności oferty kulturowej
- Sztuczne zawyżanie cen książek, aby zachować rentowność w obliczu wysokich marż narzucanych przez dominujących dystrybutorów
Nieprawidłowości na polskim rynku książki
Raport wymienia liczne praktyki, które mogą naruszać zasady uczciwej konkurencji:
"Najczęściej zgłaszane praktyki wskazują na systemowy charakter problemu i dotykają wszystkich ogniw łańcucha wartości" - czytamy w dokumencie. Wśród najczęstszych nieprawidłowości znalazły się:
- Wysokie rabaty wymagane przez dominujące podmioty w dystrybucji i sprzedaży
- Nieterminowe płatności destabilizujące mniejsze wydawnictwa
- Dodatkowe opłaty nakładane jednostronnie przez sieci handlowe
- Ograniczanie dostępu do danych sprzedażowych lub pobieranie opłat za podstawowe informacje
- Selektywna dystrybucja, czyli ograniczanie dostępności książek do wybranych kanałów sprzedaży
- Zwroty książek nawet po dwóch latach od dostawy
Badania wykazały, że aż 75% ankietowanych podmiotów to mikro- i małe przedsiębiorstwa, które najczęściej padają ofiarą tych praktyk.
UOKiK analizuje sprawę
W związku z ustaleniami z raportu, Instytut Książki zgłosił sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak przekazał Grzegorz Jankowicz, dyrektor Instytutu Książki: "W związku z pozyskaniem wiedzy, która wskazuje na możliwość zaburzenia zasad zdrowej konkurencji, Instytut Książki zgłosił sprawę do Urzędu Konkurencji i Konsumenta".
UOKiK potwierdził otrzymanie raportu i poinformował, że analizuje dokumentację. "Jeżeli okaże się to zasadne, Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie wyjaśniające, aby sprawdzić czy doszło do naruszenia ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów lub aby przeprowadzić ocenę struktury rynku" - wyjaśnił Departament Komunikacji UOKiK.
Dodatkowe obciążenia dla wydawców
Oprócz problemów związanych z oligopolizacją, wydawnictwa borykają się również z dodatkowymi obciążeniami systemowymi. Jednym z nich jest wymóg przekazywania tzw. egzemplarzy obowiązkowych:
"Zgodnie z rozporządzeniem, każda książka musi zostać dostarczona w 17 egzemplarzach do określonych bibliotek. Wydawnictwa ponoszą w związku z tym roczny koszt szacowany łącznie na 20-30 mln złotych" - podkreśla raport. Dla dużych wydawnictw literatury profesjonalnej może to oznaczać nawet 1,5 mln złotych dodatkowych kosztów rocznie.
Propozycje rozwiązań
Autorzy raportu nie ograniczyli się tylko do diagnozy problemów, ale zaproponowali również konkretne rozwiązania:
- Opracowanie ustawy o ochronie rynku książki
- Reforma Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa
- Stworzenie kodeksu dobrych praktyk rynku książki
- Wypracowanie nowych regulacji dla bibliotek
Jan Oleszczuk-Zygmuntowski, współautor raportu, podkreślił podczas jego prezentacji: "Z analizy wynika, że UOKiK już jest spóźniony ze wszczęciem postępowania wyjaśniającego i powinien rozpocząć je w trybie pilnym w stosunku do kilkunastu podmiotów o największym udziale w rynku".
Raport "Jeszcze książka nie zginęła?" stanowi ważny głos w dyskusji o przyszłości polskiego rynku wydawniczego. Wskazuje, że bez systemowych zmian i interwencji odpowiednich instytucji, różnorodność oferty kulturowej w Polsce może ulec dalszemu ograniczeniu, a mniejsze wydawnictwa będą miały coraz większe trudności z utrzymaniem się na rynku.