- Polskie lotniska stanęły w obliczu niepewności po zablokowaniu części funduszy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej wskutek wyroku sądu w głośnej sprawie Pfizer.
- Minister Klimczak uspokaja, że mimo potrzeby zabezpieczenia nawet miliarda złotych na działalność PAŻP, ruch lotniczy pozostaje bezpieczny i pod kontrolą.
- Dowiedz się, jak wielomiliardowy spór z Pfizerem wpływa na kluczową instytucję i czy zagrożenie paraliżem polskiego nieba zostało ostatecznie zażegnane.
Informacja o zajęciu wierzytelności Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej przez Europejską Organizację ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) wywołała falę pytań o to, czy polskie lotniska mogą odczuć skutki sporu państwa z amerykańskim koncernem Pfizer. Chodzi o konsekwencje wyroku belgijskiego sądu dotyczącego zakupu szczepionek przeciw COVID-19.
Do sprawy odniósł się minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który w piątek uspokajał pasażerów i zapewnił, że nie ma ryzyka zakłóceń w ruchu lotniczym.
Dariusz Klimczak uspokaja. „PAŻP będzie działać normalnie”
Szef Ministerstwa Infrastruktury podkreślił, że bezpieczeństwo żeglugi powietrznej pozostaje absolutnym priorytetem. Jak przekazał, zaraz po otrzymaniu informacji o zabezpieczeniu środków rozmawiał z ministrem finansów o zapewnieniu finansowania dla Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.
Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy martwią się płynnością żeglugi powietrznej. Ona jest absolutnie dla nas priorytetem – powiedział Dariusz Klimczak w Polsat News.
Minister poinformował, że PAŻP posiada środki na funkcjonowanie w najbliższych miesiącach, a równolegle pracują wspólne zespoły Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych nad rozwiązaniem sytuacji.
Można być spokojnym o to, że PAŻP w Polsce będzie normalnie funkcjonowała i żegluga powietrzna także będzie funkcjonowała na dotychczasowym, najwyższym poziomie – zapewnił.
Potrzebny nawet miliard złotych
Jak wskazał minister, aby zabezpieczyć działalność PAŻP do końca 2026 roku, potrzebne będzie dodatkowo około 1 mld zł. Jednocześnie zaznaczył, że nie oznacza to natychmiastowego odcięcia agencji od pieniędzy.
Według szefa resortu sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a państwo przygotowuje działania, które mają zapewnić ciągłość funkcjonowania instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ruchu lotniczego.
Donald Tusk: państwo nie zostawi PAŻP bez wsparcia
Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. Zapewnił, że rząd nie dopuści do problemów z funkcjonowaniem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, mimo trwającego sporu z koncernem Pfizer.
– Rozmawiałem z ministrem finansów i my oczywiście nie zostawimy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej bez pomocy, tak że nie będzie problemu, jeśli chodzi o funkcjonowanie PAŻP-u. Ale problem tego sporu prawnego z Pfizerem pozostaje. Będziemy szukali rozwiązania, ale sprawa jest dość paskudna – powiedział premier.
Donald Tusk przypomniał również, że źródłem obecnego sporu jest kontrakt na szczepionki zawarty przez poprzedni rząd.
Poprzedni rząd Mateusza Morawieckiego zamówił szczepionki w Pfizerze, a następnie ich nie odebrał i za nie nie zapłacił. Jesteśmy skarżeni przez Pfizera na miliardy złotych. Pierwszy wyrok sądu opiewa na ponad 5 mld zł. Tak, to my wszyscy, państwo też, będziemy być może musieli płacić – stwierdził szef rządu.
Premier zaznaczył, że Polska nadal prowadzi walkę przed sądem i będzie korzystać z dostępnych środków prawnych, jednak – jak ocenił – zagrożenie wynikające z toczącego się sporu jest realne.
Skąd problem? Chodzi o wyrok w sprawie Pfizer
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że 1 lipca otrzymała od Eurocontrol informację o zajęciu wierzytelności z tytułu opłat trasowych. Powodem jest wyrok belgijskiego sądu z kwietnia 2026 roku w sprawie Pfizer przeciwko Polsce.
Opłaty trasowe, pobierane przez Eurocontrol w imieniu PAŻP, stanowią ponad 80 proc. przychodów agencji i są podstawowym źródłem finansowania jej działalności. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy środki mają nie trafiać do PAŻP.
Agencja podkreśla jednak, że postępowanie sądowe nie dotyczy jej działalności, a służby żeglugi powietrznej są świadczone bez zmian. Trwają również działania prawne mające doprowadzić do uchylenia zabezpieczenia środków.
Polska odwołuje się od wyroku
Spór ma swoje źródło w kontrakcie zawartym przez Komisję Europejską z firmą Pfizer w czasie pandemii COVID-19. Polska zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek, jednak w 2022 roku odmówiła odbioru kolejnych dostaw.
1 kwietnia 2026 roku sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska powinna odebrać zamówione preparaty i zapłacić koncernowi 5 mld 644 mln zł. Do tej kwoty dochodzi jeszcze około 170 mln zł kosztów procesowych. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało apelację i podkreśliło, że wykorzysta wszystkie dostępne środki prawne do obrony interesów państwa.
Na razie – jak zapewniają zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i PAŻP – pasażerowie korzystający z polskich lotnisk nie powinni obawiać się utrudnień. Służby odpowiedzialne za kontrolę ruchu lotniczego mają działać bez zakłóceń, mimo trwającego sporu z firmą Pfizer.
