Polscy studenci zostają w tyle? Na Zachodzie pracują, u nas żyją z pieniędzy rodziców

Dyplom przestaje być przepustką do dobrej pracy. Coraz więcej firm oczekuje od młodych kandydatów doświadczenia zdobytego jeszcze podczas studiów. Tymczasem w Polsce pracę z nauką łączy zaledwie co siódmy student. Na Zachodzie to już standard, a eksperci ostrzegają, że polscy absolwenci mogą mieć przez to trudniejszy start na rynku pracy.

Czworo uśmiechniętych studentów przegląda notatki na murku. O pracy podczas studiów przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: sirtravelalot/ Shutterstock Grupa studentów

Polscy studenci nie pracują

Jeszcze kilkanaście lat temu wystarczyło skończyć studia i szukać pierwszej pracy. Dziś taki scenariusz coraz częściej odchodzi do historii. Pracodawcy chcą zatrudniać osoby, które mają za sobą praktyki, staże albo choćby pierwsze zawodowe doświadczenia.

Problem w tym, że w Polsce niewielu młodych decyduje się na łączenie nauki z pracą. Z danych Eurostatu wynika, że robi to zaledwie 14,2 proc. młodych ludzi.

Holendrzy i Niemcy wyprzedzają Polaków o lata

Różnice między Polską a krajami Europy Zachodniej są ogromne. W Holandii pracuje już 74,5 proc. studentów i uczniów. W Danii jest to 52,6 proc., w Austrii 46,2 proc., a w Niemczech 45,4 proc.

Tam zdobywanie doświadczenia jeszcze przed ukończeniem studiów jest czymś naturalnym. Młodzi ludzie uczą się zawodu w praktyce i często kończą edukację z kilkuletnim doświadczeniem wpisanym do CV.

Niestety, ale sam dyplom to za mało

Eksperci rynku pracy podkreślają, że sam dyplom nie gwarantuje już zatrudnienia.

Firmy coraz częściej pytają kandydatów o odbyte praktyki, udział w projektach, wolontariat czy pierwsze kontakty z klientami. Liczy się nie tylko wiedza zdobyta na uczelni, ale także umiejętność odnalezienia się w prawdziwym środowisku pracy.

W Polsce studenci wolą liczyć na rodziców

Zdaniem ekspertów problem nie wynika z braku ambicji młodych Polaków. To raczej efekt modelu wychowania i podejścia do edukacji. W Polsce przez lata dominowało przekonanie, że najpierw trzeba zdobyć wykształcenie, a dopiero później myśleć o pracy.

W efekcie wielu studentów utrzymuje się dzięki wsparciu rodziców i dopiero po obronie dyplomu zaczyna szukać pierwszego etatu. Tymczasem ich rówieśnicy z Europy Zachodniej już wcześniej zdobywają doświadczenie, które później daje im przewagę na rynku pracy.

Polska daje szanse, ale młodzi rzadko z nich korzystają

Eksperci zwracają uwagę, że w Polsce nie brakuje rozwiązań zachęcających do pracy podczas nauki. Osoby do 26. roku życia mogą korzystać z ulgi PIT dla młodych, dzięki której zarabiają więcej „na rękę". Do dyspozycji są także płatne staże, praktyki, Akademickie Biura Karier i programy realizowane wspólnie z firmami.

Problem polega na tym, że te możliwości wciąż są wykorzystywane rzadziej niż w wielu krajach Zachodu.

Doświadczenie może być ważniejsze niż oceny

Specjaliści nie mają wątpliwości, że pierwsza praca, praktyki czy udział w projektach często robią na pracodawcy większe wrażenie niż średnia ocen na dyplomie.

Im wcześniej młody człowiek zetknie się z prawdziwym środowiskiem pracy, tym łatwiej odnajdzie się po studiach. Dlatego eksperci przekonują, że warto zdobywać doświadczenie już podczas nauki, bo właśnie ono coraz częściej decyduje o tym, kto szybciej znajdzie dobrą pracę.

Studenci z Politechniki Rzeszowskiej zbudowali bolid
Quiz: Świętokrzyskie pod żaglami i na haczyku
Pytanie 1 z 15
Który zalew jest powszechnie nazywany „Świętokrzyską Ibizą”?
Zalew Sielpia (5)

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki