Ponad 90-godzinne przerwy w dostawach prądu wywołały masowe protesty. Co się dzieje?

2026-06-10 5:49

Na Kubie doszło do bezprecedensowych przerw w dostawach prądu, które w niektórych regionach trwały ponad 90 godzin. Od poniedziałku z brakiem energii zmaga się ok. 70 proc. terytorium kraju. W odpowiedzi na kryzys od soboty na wyspie odbywają się masowe demonstracje.

Super Biznes SE Google News

Ponad 90-godzinne przerwy w dostawach prądu na Kubie

Awarie w kluczowych elektrowniach spowodowały bezprecedensowe przerwy w dostawach energii na Kubie. W prowincji Matanzas na zachodzie wyspy blackout trwał ponad 90 godzin. Problemy z zasilaniem, dotykające już około 70 proc. terytorium kraju, wywołały masowe protesty mieszkańców.

Usterki w głównej elektrowni i masowe protesty

Bezpośrednią przyczyną problemów są usterki w głównej kubańskiej elektrowni im. Antonio Guiteras w Matanzas, które występują od kilku dni. Zdaniem dyrektora zakładu, Romana Pereza Castanedy, obiekt wymaga generalnego remontu. Oznaczałoby to jednak całkowite wstrzymanie jego pracy na co najmniej sześć miesięcy.

Według szacunków niezależnych kubańskich mediów od poniedziałku prądu brakuje na około 70 proc. terytorium wyspy. Radio Marti i portal Ciber Cuba informują o nienotowanych wcześniej przerwach w dostawach, przekraczających 75 godzin, które dotknęły także niektóre części aglomeracji Hawany. W odpowiedzi na kryzys energetyczny od soboty na Kubie odbyło się kilkadziesiąt dużych demonstracji, których uczestnicy domagają się wznowienia dostaw prądu.

Przyczyny kryzysu: brak ropy i sankcje USA

Trwające od kilku lat problemy z dostawami prądu nasiliły się wraz z deficytem ropy naftowej. Sytuację zaostrzył amerykański atak na Wenezuelę i ujęcie 3 stycznia jej przywódcy, Nicolasa Maduro. Nowe wenezuelskie władze, pod naciskiem USA, wstrzymały transporty surowca na wyspę.

Działania te są elementem rosnącej presji Waszyngtonu na rząd w Hawanie. Amerykańskie ministerstwo finansów objęło sankcjami prezydenta Kuby, jego żonę, a także kilku innych przedstawicieli reżimu i kubańskie instytucje. Wcześniejsze zaostrzenie restrykcji finansowych doprowadziło do exodusu zagranicznych firm z Kuby.

Ostrą retorykę wobec Hawany stosują również amerykańscy politycy. Sekretarz stanu USA Marco Rubio określa Kubę jako „światową stolicę radykalnego terroryzmu lewicowego” i dodaje, że Waszyngton „nie będzie tolerował radykalnych reżimów marksistowskich na naszej półkuli”. Prezydent USA Donald Trump z kolei zapowiedział w maju, że Amerykanie „zajmą się” Kubą. — Zajmiemy się Kubą, gdy skończymy z Iranem — ogłosił. Ocenił przy tym, że Kuba „w pewnym sensie się załamała”.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]
QUIZ. Czy wiesz, jak oszczędzać prąd w domu?
Pytanie 1 z 9
Czy używasz sztucznego oświetlenia w pokoju w ciągu dnia, gdy jest jeszcze widno?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki