Wpisanie Pracowniczych Planów Kapitałowych do konstytucji? Ekonomiści są podzieleni

2019-11-20 13:54 mos/ŁT
Emerytura 2018: Waloryzacja. O ile wzrosną emerytury i renty?
Autor: fot. pixabay.com Emerytura 2018: Waloryzacja. O ile wzrosną emerytury i renty?

Premier Mateusz Morawiecki we wtorek w Sejmie zwrócił się do wszystkich posłów z propozycją zmiany Konstytucji RP tak, aby zwiększyć bezpieczeństwo środków gromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych czy Indywidualnych Kontach Emerytalnych. Na słowa premiera natychmiast zareagowali eksperci, których zdania są podzielone.

Premier Mateusz Morawiecki w swoim expose poruszył temat wprowadzonego przez rząd programu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Podkreślał, że choć to program rządowy, to środki na kontach PPK są "środkami prywatnymi i dziedziczonymi".

- Rozumiemy nieufność Polaków do systemu, nie wzięła się ona znikąd. Dlatego mam propozycję dla wszystkich siedzących tutaj na sali: naprawmy to wspólnie, zmieńmy Konstytucję. Zmieńmy ją tak, by zagwarantować środki PPK i IKE, zagwarantować ich prywatność i ochronę – namawiał premier.

Popularne przesyłki z Chin w paczkomatach jeszcze przed świętami

Co na to eksperci?

Ekonomiści są podzieleni. Szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, zapytany o pomysł zmian w Konstytucji ocenił, że jest to "bardzo dobra propozycja i dobrze byłoby, gdyby została poparta przez wszystkie siły polityczne". Z kolei eksperci z think tanku Instytut Emerytalny podkreślają, że nie ma potrzeby dokonywania zmian w konstytucji, szczególnie poprzez wpisywanie do jej treści gwarancji o prywatności środków gromadzonych w PPK.

- Nie jestem również zwolennikiem wpisywania ad hoc do ustawy zasadniczej kolejnych rozwiązań, które wynikają wprost z ustaw. Jeżeli następcy będą chcieli dokonać nacjonalizacji środków z PPK, to zrobi to bez względu na zapisy wynikające z konstytucji. Pamiętajmy, ze ustawa o PPK przewiduje gwarancje prywatności środków. Rozpocznijmy dyskusje o przyszłości emerytalnej i przyszłości FUS, edukujmy społeczeństwo, a konstytucję zostawmy bez nowelizacji - mówi superbiz.pl prawnik Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego.

Ekspert uważa, że zmian w konstytucji powinno się dokonywać tylko w szczególnych przypadkach, a Pracownicze Plany Kapitałowe do takich nie należą.

- Potencjalna zmiana konstytucji polegająca na wpisaniu do jej treści prywatnego charakteru środków gromadzonych w PPK nie powinna wpłynąć w znaczny sposób na stosunek Polaków do PPK. Rząd i władza, powinna zachęcać i informować obywateli o tym jak wygląda PPK, o możliwości dokonania zwrotu w dowolnym momencie, całości środków, a nie dokonywać zmian ustawy zasadniczej. Konstytucja jest szczególnym aktem i nie powinno się pod wpływem chwili dokonywać jej zmian, należy tę procedurę pozostawić na szczególne okoliczności. Budować zaufanie należy latami, a nie krótką poprawką do najważniejszego aktu prawnego. Polacy powinni poczuć ze środki w PPK są prywatne i że państwo zachęca do oszczędzania, na przykład poprzez waloryzację dopłaty rocznej, a nie legislacyjne sztuczki z konstytucją - dodaje Sobolewski.

W podobnym tonie wypowiedział się dla superbiz.pl główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju dr Aleksander Łaszek. Ekspert jest przeciwny tworzeniu kolejnych zapisów w Konstytucji RP.

- Premier Morawiecki w expose przyznał, że ustawy w Polsce wiele nie znaczą. Bo przecież w ustawie o PPK jest wprost napisane, że są to środki prywatne ("2. Środki gromadzone w PPK stanowią prywatną własność uczestnika PPK, z zastrzeżeniem art. 105"). Założenie, że ustawa to za mało jest bardzo niebezpieczne; gdyby przyjąć ten sposób myślenia można by było dojść do wniosku, że tylko te instrumenty, które zostaną wpisane do konstytucji są bezpieczne. Zamiast mnożyć zapisy w konstytucji, kolejne rządy powinny bardziej szanować prawo, z czym rząd PiS miał problemy.

"Złożona przez premiera Mateusza Morawieckiego propozycja objęcia ochroną konstytucyjną pieniędzy w PPK to odpowiedź na schizofrenię naszej rzeczywistości. Wiadomo, że emerytury z ZUS będą niskie, fatalnie lokujemy też nasze nadwyżki finansowe. Z drugiej strony mamy wreszcie z czego odkładać i pojawił się atrakcyjny produkt, jakim są PPK. Ale krąży nad nami upiór nacjonalizacji OFE" - pisał z kolei dla money.pl Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, odpowiadający za wdrożenie PPK.

Pracownicze Plany Kapitałowe

Pracownicze plany kapitałowe to przeznaczony dla pracowników program długoterminowego oszczędzania. Przypominamy, że do PPK zostaną automatycznie zapisani pracownicy w wieku od 18 do 55 lat. Ci, którzy przekroczyli 55. rok życia, mogą przystąpić do PPK na własny wniosek. Osoby, które ukończyły 70. rok życia, nie mają możliwości przystąpienia do PPK.

Mimo że ustawa weszła w życie 1 stycznia 2019 r., to PPK nie muszą zostać utworzone od razu. Wszystko zależy od wielkości zatrudnienia:

  • podmioty zatrudniające co najmniej 250 osób - od 1 lipca 2019 r.
  • podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r.
  • podmioty zatrudniające co najmniej 20 osób – od 1 lipca 2020 r.
  • podmioty zatrudniające poniżej 20 osób oraz sektor finansów publicznych – od 1 stycznia 2021 r.


Wpłaty podstawowe do PPK, finansowane przez pracowników i pracodawców, wyniosą:

2 proc. wynagrodzenia brutto, które zapłaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120 proc. minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5 proc.) 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca.

Trzynastka dla emerytów z funduszu dla niepełnosprawnych przegłosowana w Sejmie

Najnowsze