Pracowników z Ukrainy nie brakuje na polskim rynku pracy

2020-08-06 18:04 -ag
Kiedy otworzą granicę z Ukrainą? W Medyce od 16 maja wznowiono odprawy
Autor: BiOGS

Od stycznia do czerwca tego roku dla Ukraińców chcących podjąć pracę w Polsce przyznano ponad 270 tys. wiz. Rok temu w tym samym czasie ta liczba była niemal dwukrotnie większa - wynika z danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na które powołuje się Ukrainian National News Agency. Eksperci Personnel Service wskazują jednak, że mniej wydanych wiz nie oznacza wcale, że w Polsce jest o połowę mniej kadry ze Wschodu.

W I półroczu 2019 roku wydano ponad 484 tys. wiz dla Ukraińców, którzy chcieli przebywać i pracować w Polsce. W tym samym okresie bieżącego roku, ze względu na epidemię koronawirusa, liczba wydanych wiz spadła do 270 tys., czyli o aż 44%. Z danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że zdecydowana większość wiz wydanych w okresie od stycznia do czerwca 2020 r. to wiza krajowa typu D, która jest ważna przez rok (ponad 269 tys. z 270 tys. wiz).

- Koronawirus w znaczącym stopniu zmniejszył ruch graniczny między Polską a Ukrainą. Z jednej strony, nowi pracownicy nie przyjeżdżali tak licznie, ale z drugiej, ci którzy byli już w naszym kraju, mieli możliwość przedłużenia swojego pobytu. To wszystko dzięki zapisom uwzględnionym w tarczy antykryzysowej, o które wspólnie z innymi organizacjami, zabiegaliśmy. Zależało nam na tym, aby osoby, którym w czasie trwania stanu epidemicznego kończy się prawo pobytu, mogły mieć je automatycznie odnawiane i to się udało – mówi Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service.

Największy spadek liczby wydanych wiz odnotowano w drugim kwartale roku, co było związane m.in. z zamknięciem lub ograniczonym działaniem konsulatów RP na Ukrainie oraz centrów wizowych. Nowi pracownicy nie napływali tak licznie do Polski, co dla wielu pracodawców wiązało się z lukami kadrowymi, bo pomimo kryzysu i rosnącego bezrobocia są sektory i zajęcia, których Polacy nie chcą się podejmować. Przykładem może być cały przemysł spożywczo-przetwórczy, oraz produkcja detaliczna.

Z szacunków Personnel Service wynika, że realnie spadek podaży pracowników z Ukrainy na polskim rynku pracy wynosi około 20 proc. w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Warto jednak pamiętać, że wiele sektorów gospodarki, w tym m.in. branża usługowa, turystyczna czy gastronomiczna, znacznie zmniejszyły zapotrzebowanie na kadrę. Stąd spadek podaży kadry ze Wschodu, nie wywołał masowych problemów z personelem w firmach.

- Pracownicy z Ukrainy, zwłaszcza na początku epidemii, jeżeli pracowali w zagrożonych sektorach gospodarki, szybko się przekwalifikowali. To właśnie jedna z zalet kadry ze Wschodu. Przyjeżdżają do Polski na krótko i chcą jak najwięcej zarobić, nawet jeżeli oznacza to zmianę lokalizacji czy branży – podsumowuje Krzysztof Inglot, prezes Zarządu Personnel Service.

W Katowicach pojawił się "Książkobus"

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Najnowsze