Spis treści
Prawie miliard euro za łamanie zasad
Komisja Europejska uznała, że Google naruszył przepisy Aktu o rynkach cyfrowych (DMA), który ma zapewnić uczciwą konkurencję na rynku internetowym. W efekcie koncern otrzymał dwie kary – 460 mln euro za promowanie własnych usług w wyszukiwarce oraz 430 mln euro za ograniczanie konkurencji w sklepie Google Play.
Łącznie daje to 890 mln euro, czyli ponad 3,8 mld zł.
Dlaczego Google ma zapłacić?
Zdaniem Brukseli firma od lat stawiała własne usługi na uprzywilejowanej pozycji. W wynikach wyszukiwania wyżej pojawiały się oferty Google dotyczące zakupów, hoteli czy transportu niż propozycje konkurencji.
Komisja zarzuca także koncernowi, że utrudniał twórcom aplikacji kierowanie użytkowników do tańszych ofert poza sklepem Google Play. W praktyce oznaczało to, że wielu klientów płaciło więcej, bo zakupy musiały przechodzić przez system płatności Google, od którego firma pobierała prowizję sięgającą nawet 30 proc.
Google ma tylko 60 dni
Na tym sprawa się nie kończy. Komisja Europejska dała Google dwa miesiące na dostosowanie się do unijnych przepisów.
Jeśli firma zlekceważy decyzję, może zostać ukarana dodatkowymi sankcjami wynoszącymi nawet 5 proc. światowego dziennego obrotu przedsiębiorstwa za każdy dzień niewykonywania decyzji.
Unia bierze gigantów pod lupę
Google nie jest jedynym technologicznym kolosem, który znalazł się na celowniku Brukseli. Przepisy DMA obejmują także Apple, Meta, Amazon i Microsoft. W kwietniu tego roku Komisja Europejska nałożyła na Apple karę w wysokości 500 mln euro za podobne praktyki ograniczające konkurencję.
Unia Europejska pokazuje, że nie zamierza odpuszczać największym firmom świata. Stawką są miliardy euro i walka o to, by użytkownicy mieli większy wybór oraz niższe ceny usług cyfrowych.