Spis treści
Nauczyciele wychodzą na ulicę
Do rozpoczęcia roku szkolnego zostały niespełna trzy tygodnie, a emocje wśród nauczycieli sięgają zenitu. Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zamierza wycofywać się z zapowiedzianego na 31 sierpnia protestu przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
– Nie ma najmniejszego powodu, żeby się coś zmieniło. Bunt narasta, więc protest będzie, bo jak brzmi nasze hasło: „grzecznie to już było” – mówi Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP na łamach serwisu internetowego portalsamorzadowy.pl.
Głównym żądaniem związkowców pozostaje kwestia wynagrodzeń. Chodzi przede wszystkim o obywatelski projekt, który zakłada powiązanie pensji nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce.
Chcą większych pensji
Nauczyciele są rozczarowani tempem prac nad zmianami. ZNP przekonuje, że samo pojawienie się informacji o pracach resortu edukacji nad wynagrodzeniami nie wystarczy.
– Ja nic na ten temat nie wiem, że ministerstwo cokolwiek prowadzi. Oczy me niczego nie widziały, uszy niczego nie słyszały. Poza tym, co było w mediach – mówi Woźniak.
Związkowcy zamierzają więc pojawić się pod KPRM i przypomnieć premierowi o wcześniejszych deklaracjach dotyczących płac nauczycieli.
Nowe obowiązki też rozsierdziły nauczycieli
Na tym lista problemów się nie kończy. ZNP krytycznie ocenia m.in. zmiany dotyczące e-Dziennika. Nauczyciele mogą przez pewien czas być zmuszeni do prowadzenia podwójnej dokumentacji elektronicznej.
Związkowcom nie podoba się także procedowany projekt dotyczący wychowania patriotycznego. Szczególne emocje budzi kwestia obowiązkowych wycieczek do miejsc pamięci.
– Nadal nie mamy uregulowanych godzin nadliczbowych, a procedujemy projekt zakładający obowiązkowe wycieczki do miejsc pamięci – wskazuje Woźniak.
„Entuzjazmu nie ma”
Do protestów szykuje się również oświatowa „Solidarność”. Jej przedstawiciele mają zdecydować o formie akcji pod koniec sierpnia.
– Entuzjazmu nie ma. Nie do końca wiadomo, jak to wszystko będzie funkcjonowało – mówi Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” na łamach portalsamorzadowy.pl.
Związkowcy wskazują m.in. na problemy związane z programem Kompas Jutra. W połowie sierpnia część nauczycieli wciąż nie miała nawet poglądowych podręczników. Oznacza to nerwową końcówkę wakacji.
O formie protestu „Solidarność” zdecyduje 25 sierpnia. Możliwe jest przeprowadzenie ankiety wśród nauczycieli.
Kolejne protesty mogą być we wrześniu
Spokojniej do sprawy podchodzi Wolny Związek Zawodowy „Forum-Oświata”. Tu decyzje dotyczące ewentualnego protestu mają zapaść około 10 września.
– Wrzesień będzie o tyle dobry, iż albo uda nam się wypracować szerszy konsensus, albo to będą samodzielne akcje poszczególnych organizacji związkowych – zapowiada przewodniczący WZZ „Forum-Oświata” Sławomir Wittkowicz.
Na razie żaden związek nie mówi jednak o strajku. Protesty są na stole, ale nauczyciele nie planują obecnie paraliżu szkół. Jedno jest pewne: nowy rok szkolny może rozpocząć się od mocnego uderzenia związkowców w rząd.