Prezes ZUS wprost: Czy będziemy harować do śmierci?

2021-09-21 13:17
Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Europejski Kongres Ekonomiczny, Katowice 2021
Autor: ART SERVICE Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Europejski Kongres Ekonomiczny, Katowice 2021

EKG 2021. Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach wystartował. W tym roku wyjątkowo w edycji jesiennej. Nie mogło zabraknąć tam naszego redakcyjnego studia, w którym gościmy znamienitych gości. Jednym z nich jest Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Podczas rozmowy prezes ZUS zdradziła m.in., czy Polacy będą musieli pracować aż do śmierci, bo emerytury nie wystarczą im na przeżycie, a także o ile mogą wzrosnąć emerytury w przyszłym roku. Dane demograficzne nie są optymistyczne. Już wszystko wskazuje na to, że za 20 lat emerytura będzie stanowiła jedynie 40 proc. pensji. Co zrobić, by ten czarny scenariusz nie sprawdził się?

EKG 2021 w Katowicach trwa. Gościem w naszym redakcyjnym studio była prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. 

Hubert Biskupski, zastępca red. nacz. "Super Expressu": Rządowy wskaźnik waloryzacji, który został podany na rok 2022 to 4,89 proc. Patrząc na to, co się dzieje z inflacją i płacami, możemy spodziewać się zwiększenia tego wskaźnika?

Gertruda Uścińska, prezes ZUS: - Czekamy na koniec roku, a tak naprawdę na początek 2022 roku, kiedy to zostanie ogłoszone, jaki ten wskaźnik rzeczywiście jest. Przypominam, że i w tym roku ten wskaźnik był dosyć wysoki. A ten w granicach 5 proc. to realnie duży wzrost świadczeń emerytalnych dla prawie 10 mln świadczeniobiorców. Patrząc już po kosztach, to będzie kilkanaście miliardów złotych.

Hubert Biskupski: Nie przeraża się Pani?

Gertruda Uścińska: Absolutnie muszę brać to pod uwagę. Patrzę na to ekonomicznie i matematycznie. Wiem, że to są duże koszty. Mówimy o systemie ubezpieczeń emerytalnych. Waloryzacja jest takim normalnym kosztem funduszu emerytalnego. My pokrywamy te wydatki ze składek i w razie braku funduszy, z dotacji z budżetu państwa.

Hubert Biskupski: Ale pierwsze półrocze było nie takie złe, jeśli chodzi o Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Jest 80 – procentowe pokrycie.

Gertruda Uścińska: W okresie covidowym wykonano gigantyczne działania. To ponad 17 mld zł z tytułu zwolnienia ze składek do ZUS, plus szereg świadczeń dla przedsiębiorców, które pozwoliły przetrwać firmom. Ale także szereg przedsiębiorców zachowało dobrą zdolność do kontynuowania działalności gospodarczej. Na koniec sierpnia mieliśmy 2 mln 600 tys. płatników składek. W zestawieniu rok do roku to około 84 tys. więcej. Mieliśmy 15 mln 600 tys. ubezpieczonych, czyli też dużo więcej niż w roku ubiegłym. Przekroczyliśmy 830 tys. cudzoziemców, najwięcej Ukraińców. To są płatnicy składek i w ubezpieczeniu społecznym, i ubezpieczeniu zdrowotnym. Nasze składki z tytułu ubezpieczenia społecznego pokryły ponad 80 proc. wydatki Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W ubiegłym roku było to 74,2 proc. ze względu na to, że nie pobraliśmy wielu składek, które po prostu nie należały się z tytułu zwolnienia z obowiązku opłacania składek. Zatem ta sytuacja płatników składek i ubezpieczonych jest pozytywna i pobrana pula na FUS jest zadowalająca.

Hubert Biskupski: ZUS nie zbankrutuje, będzie wypłacał emerytury…?

Odpowiedź prof. Gertrudy Uścińskiej i dalsza część rozmowy w załączonym wideo.

EKG 2021: Gertruda Uścińska. Prezes ZUS wprost: Czy będziemy harować do śmierci?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze