- Gigantyczne przejęcie InPostu jest na ostatniej prostej po tym, jak akcjonariusze masowo zgodzili się na ofertę wartą miliardy euro.
- Konsorcjum z Advent International i FedEx na czele, oferujące 15,60 euro za akcję, czeka teraz na kluczową decyzję do 23 września.
- Poznaj szczegóły tej strategicznej transakcji i dowiedz się, co oznacza dla Rafała Brzoski oraz przyszłości marki InPost w Polsce.
Przejęcie InPost weszło w decydującą fazę. W zakończonym 18 września okresie przyjmowania zapisów akcjonariusze zgłosili do sprzedaży 448 981 978 akcji, odpowiadających 89,81 proc. kapitału spółki. To wynik znacznie powyżej minimalnego poziomu 80 proc., którego osiągnięcia oczekiwali inwestorzy stojący za ofertą.
Teraz najważniejszą datą jest 23 września 2026 r. Do tego dnia oferent ma poinformować, czy uznaje ofertę za bezwarunkową. To kolejny istotny krok na drodze do finalizacji transakcji, za którą stoi konsorcjum złożone z Advent International, amerykańskiego giganta logistycznego FedEx, A&R Investments założonego przez Rafała Brzoskę oraz PPF Group.
Oferta została ogłoszona w maju. Zapisy miały pierwotnie zakończyć się 27 lipca, jednak termin przesunięto do 18 września w związku z trwającymi procedurami regulacyjnymi. Pod koniec sierpnia InPost informował już o uzyskaniu wszystkich zgód regulacyjnych wymaganych do zamknięcia oferty.
InPost wart miliardy euro. Tyle oferują za akcję
Skala operacji jest ogromna. Konsorcjum zaoferowało akcjonariuszom 15,60 euro w gotówce za jedną akcję InPostu, co przekłada się na wycenę wszystkich akcji spółki na około 7,8 mld euro.
Oferta była atrakcyjniejsza od kursu, po którym akcje InPostu były wcześniej notowane. Cena 15,60 euro oznaczała 50-procentową premię wobec kursu zamknięcia z 2 stycznia 2026 r. Była również o 53 proc. wyższa od średniej ceny ważonej wolumenem z trzech miesięcy poprzedzających tę datę i o 43 proc. wyższa od średniej z sześciu miesięcy.
Inwestorzy zabezpieczyli również finansowanie operacji. Advent, FedEx, A&R Investments oraz PPF zadeklarowały około 5,9 mld euro finansowania kapitałowego, a pozostała część środków ma pochodzić z finansowania dłużnego. Po rozliczeniu transakcji Advent i FedEx mają posiadać po 37 proc. udziałów w konsorcjum, A&R Investments – 16 proc., natomiast PPF – 10 proc.
Rafał Brzoska po przejęciu InPostu. Jest konkretny plan
Jednym z najważniejszych pytań dotyczących transakcji jest przyszłość Rafała Brzoski. Założyciel InPostu ma pozostać prezesem spółki i nadal kierować jej działalnością. Zachowa również ekonomiczne zaangażowanie w biznes poprzez A&R Investments.
Przejęcie nie ma też oznaczać wyprowadzki InPostu z Polski ani zniknięcia dobrze znanej marki. Zgodnie z zapowiedziami inwestorów firma ma zachować nazwę, centralę w Polsce oraz obecną strukturę zarządzania. Konsorcjum deklaruje przy tym wsparcie dotychczasowej strategii rozwoju.
Dla InPostu oznacza to przede wszystkim możliwość dalszej ekspansji zagranicznej. Firma rozwija sieć automatów paczkowych i usługi kurierskie na europejskich rynkach, m.in. we Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, Włoszech oraz krajach Beneluksu. Udział FedEx ma dodatkowo zapewnić dostęp do doświadczenia jednego z największych graczy światowej branży logistycznej.
Co dalej z InPostem? Ważna data już 23 września
Najbliższe dni mogą więc przesądzić o dalszym przebiegu jednej z największych transakcji dotyczących firmy wywodzącej się z Polski. Po zakończeniu zapisów kluczowy warunek ilościowy został spełniony, a kolejnym etapem jest decyzja oferenta zapowiedziana na 23 września.
Jeżeli cały proces zakończy się zgodnie z planem, konsekwencją przejęcia będzie również wycofanie InPostu z giełdy Euronext Amsterdam. Operacyjnie firma ma jednak nadal funkcjonować pod dotychczasową marką, z centralą w Polsce i Rafałem Brzoską na stanowisku prezesa.
