- InPost otrzymał wstępną propozycję przejęcia wszystkich akcji spółki, co wywołało wzrost kursu akcji o ponad 12% i wzmożone zainteresowanie rynkowe.
- Spółka powołała specjalny zespół do analizy oferty, jednak podkreśla, że na obecnym etapie nie ma gwarancji sfinalizowania transakcji.
- Tajemniczy oferent nie został ujawniony, a InPost nie komentuje szczegółów, odsyłając do oficjalnego komunikatu giełdowego.
- InPost to dynamicznie rozwijająca się firma logistyczna o kapitalizacji 5,8 mld euro, która w III kw. 2025 r. obsłużyła 351,5 mln paczek, dysponując blisko 90 tys. punktów w 9 krajach
Co wiemy o ofercie przejęcia InPostu i reakcji rynku?
Giełdowy gigant, notowany w Amsterdamie InPost, oficjalnie poinformował o otrzymaniu wstępnej, niewiążącej propozycji przejęcia 100% akcji spółki. W odpowiedzi na ofertę zarząd powołał specjalny komitet, w skład którego wchodzą przedstawiciele rady nadzorczej i zarządu. Jego głównym zadaniem będzie szczegółowa analiza potencjalnej transakcji i ocena jej zgodności z interesami firmy oraz wszystkich jej interesariuszy, w tym akcjonariuszy.
Spółka zachowuje dużą powściągliwość w komunikacji. Rzecznik grupy, Wojciech Kądziołka, uciął wszelkie spekulacje, stwierdzając krótko: "No comments" i odesłał do oficjalnego komunikatu. Władze firmy podkreślają, że rozmowy są na bardzo wczesnym etapie, a sama propozycja nie gwarantuje finalizacji umowy. "Obecnie nie można zapewnić, że doprowadzi to do zawarcia transakcji" — czytamy w oświadczeniu. Mimo to, informacja o potencjalnym przejęciu InPost rozgrzała inwestorów do czerwoności, co przełożyło się na dynamiczny wzrost kursu akcji i wzmożone obroty na giełdzie.
Kim jest tajemniczy oferent i jakie są dalsze kroki?
Tożsamość podmiotu, który złożył ofertę, pozostaje na razie tajemnicą. InPost nie ujawnił żadnych szczegółów na ten temat, zapowiadając jedynie, że kolejne informacje mogą zostać przekazane w przyszłości, jeśli będzie to uzasadnione. Obecnie piłka jest po stronie specjalnego komitetu, który musi dokładnie zbadać propozycję. Analitycy rynku wskazują, że kluczowa dla powodzenia transakcji będzie zgoda głównych udziałowców.
W strukturze akcjonariatu InPostu największy pakiet (28,75 proc.) posiada fundusz PPF Group. Istotne udziały należą również do wehikułu inwestycyjnego założyciela firmy, Rafała Brzoski, A&R Investments (12,49 proc.), funduszu Advent International Corporation (10,98 proc.) oraz singapurskiego GIC Private Limited (5,05 proc.). Każda decyzja o sprzedaży będzie wymagała porozumienia między tymi kluczowymi graczami. Kapitalizacja rynkowa spółki, wynosząca około 5,8 mld euro, pokazuje skalę potencjalnej transakcji.
Dlaczego InPost jest łakomym kąskiem na rynku?
Zainteresowanie przejęciem InPostu nie jest przypadkowe. Firma, której symbolem stały się Paczkomaty, to europejski lider w dziedzinie nowoczesnej logistyki dla e-commerce. Spółka zbudowała imponującą sieć, która na koniec trzeciego kwartału 2023 r. liczyła blisko 90 tys. punktów out-of-home (Paczkomaty i punkty PUDO) w dziewięciu krajach, w tym na strategicznych rynkach, takich jak Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Polska.
Wyniki finansowe potwierdzają siłę biznesu. Tylko w trzecim kwartale 2023 roku InPost obsłużył 351,5 mln paczek, co oznacza wzrost o 34 proc. rok do roku. Firma obsługuje około 100 tys. sprzedawców internetowych, oferując im kompleksowe usługi, od dostaw ostatniej mili po fulfillment. Tak dynamiczny rozwój, ugruntowana pozycja rynkowa i ogromny potencjał dalszej ekspansji w rosnącym sektorze e-commerce sprawiają, że InPost jest postrzegany jako niezwykle cenny i strategiczny zasób na europejskim rynku.
Czy Orlen przejmie InPost?
Jak ocenia Mikołaj Sobierajski, analityk XTB, dla Rafała Brzoski sprzedaż spółki oznaczałaby bardzo istotny zysk finansowy oraz zakończenie aktywnej roli menedżerskiej, co dodatkowo umocniłoby jego pozycję wśród najbogatszych polskich przedsiębiorców.
-Nie byłby to pierwszy przypadek realizacji wartości InPostu na rynku kapitałowym - spółka zadebiutowała na GPW w 2015 roku, a dwa lata później została z niej wycofana w celu restrukturyzacji i poprawy sytuacji finansowej. Tym razem sprzedaż większościowego lub pełnego pakietu akcji oznaczałaby definitywne zamknięcie etapu operacyjnego i symboliczne zwieńczenie drogi przedsiębiorcy, który zbudował firmę od podstaw do pozycji europejskiego lidera w logistyce paczkomatowej- czytamy w komentarzu XTB.
Sobierajski z XTB uważa, że z perspektywy polskiej gospodarki byłby to jednocześnie wyraźny dowód sukcesu firm rozwijających się poza granicami kraju oraz sygnał ryzyka utraty kontroli nad jedną z najcenniejszych spółek e-commerce wywodzących się z Polski.
-W dłuższym horyzoncie podobny scenariusz może dotyczyć także innych krajowych firm działających globalnie, takich jak CD Projekt, Asseco czy Ten Square Games, jeśli na stole pojawią się atrakcyjne propozycje ze strony zagranicznych inwestorów lub funduszy private equity - informuje analityk.
Zdaniem Sobierajskiego, w gronie potencjalnych nabywców można wskazać międzynarodowych operatorów logistycznych - DHL, który mógłby wzmocnić swoją obecność w Europie Środkowo-Wschodniej, DPD lub GeoPost, dla których przejęcie oznaczałoby konsolidację rynku paczkomatów i poprawę efektywności operacyjnej.
-Naturalnym kandydatem pozostaje także Amazon, dla którego InPost byłby sposobem na szybkie rozwinięcie infrastruktury dostawczej w regionie bez wieloletnich inwestycji od podstaw. Nie można wykluczyć również zmian właścicielskich wśród obecnych inwestorów - największe pakiety posiadają PPF Group (ponad 28,75%), wehikuł Rafała Brzoski (12,49%), Advent International (10,98%) oraz GIC (5,05%)- czytamy.
Jak dodaje, "mniejsi, krajowi inwestorzy z udziałami poniżej 5% mogliby skorzystać na wzroście wyceny, jednak kluczowym elementem ewentualnej transakcji pozostawałaby premia za kontrolę. Brak jakichkolwiek ruchów w akcjonariacie sugeruje jednak, że źródłem zainteresowania jest raczej podmiot z zewnątrz".
Według Sobierajskiego teoretycznie Orlen dysponuje kapitałem, który pozwalałby rozważać taką transakcję, jednak w praktyce scenariusz przejęcia InPostu przez koncern wydaje się mało realny i trudny do obrony ekonomicznie.
W ocenie Sobierajskiego z XTB, Orlen od dłuższego czasu porządkuje swoją obecność w segmencie kurierskim i ogranicza bezpośrednie zaangażowanie w logistykę, stawiając raczej na współpracę z partnerami zewnętrznymi. Przykładem jest Orlen Paczka, której udziały zostały wydzielone, a projekt zmierza w kierunku konsolidacji z Pocztą Polską.
Analityk informuje, że w tym kontekście zakup InPostu nie wpisywałby się w aktualną strategię koncernu. Orlen skupia się na porządkowaniu i integracji lokalnych usług, a nie na ekspansji europejskiej poprzez dużą akwizycję, co czyni taki ruch mało prawdopodobnym i słabo uzasadnionym biznesowo.
Polecany artykuł:
