- MFW ostrzega, że demografia będzie hamować wzrost PKB w Polsce w latach 2026-31.
- Spadek liczby osób w wieku produkcyjnym nie zostanie w pełni zrekompensowany przez imigrację.
- Wkład pracowników krajowych do potencjalnego PKB jest już ujemny, a wkład imigrantów maleje.
- Rośnie wskaźnik obciążenia demograficznego, co dodatkowo obciąża gospodarkę.
Demografia wyzwaniem dla polskiej gospodarki? Prognozy MFW budzą obawy
Choć polska gospodarka wciąż notuje jeden z najwyższych wzrostów PKB w Europie, przyszłość może nie być tak optymistyczna. „Puls Biznesu” zwraca uwagę na analizy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), które wskazują na potencjalne spowolnienie tempa rozwoju gospodarczego w najbliższych latach.
MFW już w styczniu podniosło prognozę wzrostu PKB Polski do 3,5 proc. Jednak w szczegółowym raporcie, opublikowanym w połowie tygodnia, Fundusz zawarł poważne ostrzeżenie. Jak podkreśla „PB”, głównym czynnikiem, który może negatywnie wpłynąć na przyszły wzrost gospodarczy, są zmiany demograficzne.
Coraz mniej rąk do pracy. Imigracja nie zasypie nam braków demograficznych
Z analiz MFW wynika, że w latach 2026-31 krajowy rynek pracy nie będzie już tak silnie wspierał wzrostu PKB, jak miało to miejsce wcześniej. Spadek liczby osób w wieku produkcyjnym może obniżyć tempo wzrostu gospodarczego nawet o 0,6 punktu procentowego.
Warto zauważyć, że proces ten już się rozpoczął. Wkład krajowych pracowników do potencjalnego PKB był ujemny w latach 2023-2025. Dla porównania, dwie dekady temu był on dodatni i odpowiadał za 1,5 pkt proc. przy wzroście PKB na poziomie 5,2 procent.
„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że postępującego ubytku nie zrekompensuje w pełni imigracja. Pracownicy z zagranicy co prawda wspierają polską gospodarkę, ale ich wkład staje się coraz mniejszy – szacowany wkład w kolejnych pięciu latach wyniesie 0,2 pkt proc.
Kolejnym problemem jest rosnący wskaźnik obciążenia demograficznego. W przypadku Polski w ubiegłym roku wyniósł on 32,7. Oznacza to, że na 100 osób w wieku produkcyjnym (15–64 lata) przypada niemal 33 osoby w wieku emerytalnym (65 lat i więcej). Jeszcze dekadę temu wskaźnik ten wynosił 21,2.
