Rząd kombinuje przy zapasach gazu przed zimą. Co z bezpieczeństwem Polski?

Rząd Donalda Tuska bierze się za kluczową kwestię dla bezpieczeństwa energetycznego Polski – zapasy gazu. Ministerstwo Energii kończy prace nad nową ustawą. To odpowiedź na apel prezydenta Karola Nawrockiego i pokłosie zawetowania poprzednich zmian w 2025 roku.

Prezydent Karol Nawrocki i Donald Tusk. O reformie systemu zapasów gazu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Super Express (2) Karol Nawrocki w czarnym płaszczu z otwartymi ustami po lewej stronie, oraz Donald Tusk w granatowym płaszczu z palcem wskazującym przy nosie po prawej. Temat weta Nawrockiego i planów rządu Tuska przeczytasz na Super Biznes.
  • Rząd Donalda Tuska finalizuje prace nad nową ustawą regulującą obowiązkowe zapasy gazu ziemnego, mającą na celu wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski.
  • Nowe przepisy mają zastąpić tymczasowe rozwiązania i są odpowiedzią na apel prezydenta o kompleksową reformę systemu magazynowania rezerw.
  • Wcześniejszy projekt ustawy został zawetowany przez prezydenta z powodu kontrowersji dotyczących m.in. przechowywania gazu za granicą i wydłużonego czasu sprowadzania go do kraju.
  • Kluczowe dla ostatecznego kształtu ustawy będą zapowiedziane konsultacje publiczne, które mają doprowadzić do stworzenia stabilnego i nowoczesnego systemu rezerw strategicznych.

Rząd Donalda Tuska pracuje nad nową ustawą o zapasach gazu

Ministerstwo Energii w rządzie Donalda Tuska kończy prace nad projektem, który może zmienić zasady gry, jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo energetyczne. Chodzi o nową ustawę regulującą obowiązkowe zapasy gazu ziemnego. Jak poinformowało biuro prasowe resortu, wniosek o wpisanie projektu do wykazu prac rządu ma zostać złożony już wkrótce.

„Prace koncepcyjne nad projektem w zakresie zapasów obowiązkowych gazu ziemnego są zaawansowane i w najbliższym czasie przedstawimy wniosek o wpis projektu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów” – czytamy w komunikacie przekazanym Polskiej Agencji Prasowej.

To ważna informacja, bo oznacza, że temat, który od dłuższego czasu budził sporo emocji, wreszcie rusza z miejsca. Ministerstwo zapowiada też, że projekt ustawy trafi do szerokich konsultacji publicznych, co da szansę na włączenie się w dyskusję wszystkim zainteresowanym firmom i ekspertom.

Skąd wziął się pomysł na zmiany? Apel prezydenta i tymczasowe rozwiązania

Nowe przepisy nie biorą się znikąd. To bezpośrednia odpowiedź na apel prezydenta Karola Nawrockiego, który przy okazji podpisywania innej ustawy energetycznej wezwał rząd do pilnego przedstawienia „kompleksowej reformy systemu zapasów gazu”. Widać więc, że presja ze strony Pałacu Prezydenckiego przyniosła skutek.

Sprawa jest pilna, bo obecnie poruszamy się w systemie, który jest rozwiązaniem tymczasowym. Ustawa, którą niedawno podpisał prezydent Karol Nawrocki, przedłużyła o kolejny rok funkcjonowanie tzw. usługi biletowej. Mówiąc prościej, pozwala ona firmom energetycznym zapłacić Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) za to, by to ona w ich imieniu magazynowała obowiązkowe rezerwy gazu. To wygodne, ale eksperci od dawna podkreślali, że to tylko prowizorka, a państwo potrzebuje stabilnych i długofalowych zasad.

Prezydenckie weto z 2025 roku. Co nie spodobało się głowie państwa?

Żeby zrozumieć, dlaczego obecna próba jest tak ważna, trzeba cofnąć się do sierpnia 2025 roku. Wtedy na biurko prezydenta Karola Nawrockiego trafiła poprzednia nowelizacja ustawy o zapasach. Prezydent zdecydował się ją zawetować. Co mu się nie spodobało?

Zawetowana przez prezydenta ustawa miała m.in. wprowadzić obowiązek uzyskania zgody ministra na przechowywanie obowiązkowych zapasów gazu za granicą, nawet w krajach Unii Europejskiej. Dodatkowo wydłużała czas na sprowadzenie tych rezerw do Polski w sytuacji kryzysowej z 40 do 50 dni. Te zapisy wzbudziły wątpliwości co do realnego wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Tamten projekt zakładał też, że RARS będzie stopniowo przejmować coraz większą część obowiązku utrzymywania rezerw ropy i paliw.

Co dalej z bezpieczeństwem energetycznym Polski?

Weto prezydenta Karola Nawrockiego z 2025 roku zatrzymało zmiany, ale nie rozwiązało problemu. Przedłużenie „usługi biletowej” kupiło rządowi trochę czasu, ale wszyscy wiedzą, że to tylko odroczenie decyzji. Teraz rząd Donalda Tuska staje przed szansą, by stworzyć system, który pogodzi interesy państwa i firm, a przede wszystkim realnie zabezpieczy Polskę na wypadek kryzysu gazowego. 

PROF. DUDEK UJAWNIA: NAWROCKI CHCE PRZEJĄĆ POLSKIE WOJSKO!
Telegazeta - jak dobrze ją pamiętasz? QUIZ z polskiego "Internetu" lat 90‬.
Pytanie 1 z 11
Na początek proste pytanie. Czy mamy dzisiaj dostęp do telegazety w telewizorach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki