- Rząd wraca do prac nad ustawą o kryptowalutach, aby zaostrzyć przepisy i kary za oszustwa, co ma lepiej chronić inwestorów.
- Projekt ustawy trafił do Stałego Komitetu Rady Ministrów, a Ministerstwo Finansów zapowiada surowsze kary za nielegalne działania na rynku.
- Nowe regulacje mają dać KNF większe uprawnienia nadzorcze, co ma ograniczyć ryzyko oszustw.
- Chcesz wiedzieć, jak nowe przepisy wpłyną na rynek kryptowalut w Polsce i czy zdołają ochronić inwestorów?
Minister finansów Andrzej Domański poinformował w środę na platformie X, że nowy projekt ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów został skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. To kolejna próba uporządkowania rynku, który od miesięcy budzi ogromne emocje i kontrowersje.
Jak podkreślił szef resortu, nowe przepisy mają skuteczniej chronić osoby inwestujące w kryptowaluty oraz zaostrzyć odpowiedzialność za oszustwa finansowe.
Zaostrzyliśmy odpowiedzialność za oszustwa zagrażające oszczędnościom Polaków na rynku kryptoaktywów – przekazał minister.
Ministerstwo Finansów chce surowszych kar
Według zapowiedzi rządu nowe regulacje mają uderzyć przede wszystkim w podmioty działające bez zezwoleń oraz osoby wykorzystujące niewiedzę inwestorów.
Premier Donald Tusk zapowiedział wcześniej, że projekt ponownie trafi do Sejmu, a jedną z najważniejszych zmian będzie właśnie zaostrzenie sankcji za nadużycia związane z rynkiem cyfrowych aktywów.
W poprzednich wersjach ustawy przewidywano między innymi:
- do 5 mln zł grzywny i do 5 lat więzienia za nielegalne świadczenie usług związanych z kryptoaktywami,
- do 10 mln zł grzywny za nielegalny obrót wybranymi tokenami.
Spór o przepisy trwa od miesięcy
To już trzecia próba przyjęcia ustawy. Dwie wcześniejsze wersje zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Strona prezydencka argumentowała, że proponowane przepisy są zbyt restrykcyjne i mogą prowadzić do nadmiernej kontroli internetu oraz ograniczania swobód obywatelskich.
Z kolei Ministerstwo Finansów oraz przedstawiciele rządu przekonywali, że brak regulacji tworzy niebezpieczne luki prawne i utrudnia skuteczną ochronę inwestorów.
KNF ma dostać nowe narzędzia
Projekt zakłada, że nadzór nad rynkiem będzie sprawowała Komisja Nadzoru Finansowego, która miałaby otrzymać możliwość:
- blokowania ofert publicznych kryptoaktywów,
- nakładania kar finansowych,
- wpisywania podejrzanych stron internetowych do specjalnego rejestru.
Według rządu nowe uprawnienia mają ograniczyć ryzyko oszustw i zwiększyć przejrzystość rynku.
W tle głośna sprawa Zondacrypto
Powrót tematu ustawy zbiegł się z kontrowersjami wokół giełdy Zondacrypto. W ostatnich tygodniach media informowały o problemach z wypłatą środków oraz gwałtownym spadku rezerw bitcoinów platformy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Postępowanie dotyczy możliwego oszustwa klientów oraz prania pieniędzy. Badane są także wątki związane z rosyjskimi grupami przestępczymi. Dodatkowe pytania budzi fakt, że dostęp do części portfeli bitcoinowych ma posiadać zaginiony w 2022 roku Sylwester Suszek, założyciel dawnej giełdy BitBay.
Kryptowaluty pod coraz większym nadzorem
Nowe przepisy mają dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej. Rząd przekonuje, że celem zmian nie jest ograniczanie rynku kryptowalut, lecz zwiększenie bezpieczeństwa osób inwestujących własne oszczędności. Krytycy projektu obawiają się jednak zbyt dużej ingerencji państwa w sektor cyfrowych finansów. Powrót ustawy pokazuje, że rynek kryptoaktywów staje się dla państwa obszarem strategicznym – nie tylko z punktu widzenia inwestorów, ale także bezpieczeństwa finansowego i nadzoru nad przepływem kapitału.