- Akcjonariusze Stomil Poznań S.A. podjęli decyzję o likwidacji spółki, której głównym akcjonariuszem jest Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ).
- PGZ zapowiada, że likwidacja będzie procesem stopniowym i nadzorowanym, mającym na celu zachowanie kontroli nad działaniami i poszanowanie dla pracowników oraz kontrahentów.
- Istnieje możliwość wydzielenia Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa Stomilu i przeniesienia jej kompetencji oraz pracowników do innych spółek z Grupy PGZ.
- Prezes PGZ wskazuje, że likwidacja jest konieczna ze względu na brak wcześniejszych inwestycji i realnych szans na rentowność.
Likwidacja Stomil Poznań – decyzja akcjonariuszy
W piątek Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zaakceptowało wniosek o otwarcie likwidacji Stomil Poznań S.A., złożony przez Zarząd spółki 27 listopada 2025 r. Informację przekazała PAP, powołując się na komunikat Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). PGZ jest głównym akcjonariuszem spółki, która ma niemal 100-letnią historię.
W komunikacie zaznaczono, że „likwidacja spółki będzie procesem nadzorowanym przez akcjonariuszy, stopniowym, długofalowym i prowadzonym zgodnie z przepisami prawa”. Podkreślono też, że w przeciwieństwie do możliwego postępowania upadłościowego likwidacja daje „pełną kontrolę nad tempem i kierunkiem działań, z poszanowaniem dla pracowników, kontrahentów i lokalnej społeczności”.
Co dalej z kompetencjami i pracownikami?
PGZ wskazuje, że likwidacja nie musi oznaczać utraty wszystkich kompetencji spółki. W Grupie PGZ analizowana jest możliwość wydzielenia Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa, która po przeniesieniu mogłaby wzmocnić inną spółkę Grupy Kapitałowej PGZ i kontynuować działalność w obszarach, które pozostają perspektywiczne.. Wśród potencjalnych kierunków wymieniono m.in. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. oraz H. Cegielski-Poznań S.A.
Dlaczego nie udało się uratować Stomilu?
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz w rozmowie z Radiem Poznań podkreślił, że plany restrukturyzacji nie dawały realnych szans na poprawę, a powrót do rentowności wymagałby całkowitej zmiany technologii produkcji i ogromnych kosztów.Według przewidywań proces ma potrwać ponad rok. Leszkiewicz przekazał, że część ponad 100-osobowej załogi może otrzymać propozycję przeniesienia do innych spółek PGZ w Poznaniu. Zapowiedziano także program dobrowolnych odejść.
