- Kontekst: Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowania w sprawie nieprawidłowego informowania o obniżkach cen w znanych sieciach handlowych.
- Kluczowe informacje: Zarzuty dotyczą sklepów Black Red White, autonomicznych placówek Żabka Nano oraz sieci odzieżowej Peek & Cloppenburg.
- Co to oznacza dla Ciebie: Dowiedz się, która sieć oferowała produkty w „promocji” w cenie wyższej niż najniższa cena z ostatnich 30 dni i jak nie dać się oszukać.
UOKiK stawia poważne zarzuty znanym sklepom
Każdy z nas lubi kupować taniej, jednak nie każda przekreślona cena oznacza realną oszczędność. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę praktyki trzech dużych graczy na polskim rynku i odkrył, że informowanie o promocjach bywa iluzją. Najbardziej zaskakujący przykład dotyczy salonów meblowych Black Red White. Kontrola Inspekcji Handlowej wykazała, że klienci mogli zostać wprowadzeni w błąd co do rzeczywistej korzyści z zakupu. Wyobraź sobie, że widzisz produkt za 989 zł, z przekreśloną ceną 1439 zł. Brzmi jak świetna okazja, prawda? Problem w tym, że najniższa cena tego samego produktu w ciągu ostatnich 30 dni wynosiła 899 zł. Oznacza to, że cena promocyjna była w rzeczywistości wyższa. Taki komunikat jest nie tylko niezgodny z prawem, ale przede wszystkim uderza w portfele konsumentów, którzy ufają, że promocja oznacza oszczędność.
Te praktyki stoją w sprzeczności z unijną dyrektywą Omnibus, która od pewnego czasu obowiązuje w Polsce. Zgodnie z jej zapisami, każdy sprzedawca ma obowiązek obok aktualnej ceny promocyjnej umieścić informację o najniższej cenie, jaka obowiązywała na dany towar w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Dzięki temu klient może w prosty sposób ocenić, czy oferta jest rzeczywiście atrakcyjna. Brak tej informacji lub podawanie jej w mylący sposób odbiera konsumentom podstawowe prawo do rzetelnej informacji.
– Prawo do informacji to podstawowe prawo konsumenta. Klient musi wiedzieć, co kupuje i za ile, a gdy produkt jest przeceniony – obowiązkiem sklepu jest podanie najniższej ceny obowiązującej w okresie 30 dni przed obniżką. Analiza UOKiK wykazuje, że nie zawsze tak się dzieje – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Polecany artykuł:
Nie tylko meble na cenzurowanym
Problem nie ogranicza się do jednej branży. Na liście UOKiK znalazła się również popularna sieć odzieżowa Peek & Cloppenburg. W tym przypadku kontrola wykazała, że na wywieszkach cenowych w ogóle brakowało wymaganej prawem informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Klient widział jedynie cenę aktualną i przekreśloną, co uniemożliwiało mu realną ocenę skali korzyści.
Ciekawy przypadek dotyczy także autonomicznych sklepów Żabka Nano. Tutaj mechanizm był bardziej skomplikowany. W materiałach reklamowych sieć posługiwała się przekreśloną ceną z gwiazdką, która odsyłała do informacji zapisanej drobnym drukiem. Informacja ta mówiła o „najniższej maksymalnej z cen” i odsyłała klienta po szczegóły do sklepu. UOKiK zwraca uwagę, że takie działanie jest nieprawidłowe, ponieważ konsument powinien otrzymać jasną informację już na etapie reklamy. Co więcej, dochodziło do sytuacji, w których cena w reklamie różniła się od tej na sklepowej półce.
Żabka świętuje
Co grozi sklepom za wprowadzanie w błąd?
Postępowania wszczęte przez Prezesa UOKiK mogą mieć dla firm poważne konsekwencje finansowe. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów każdemu z przedsiębiorców grozi kara w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu. Tak dotkliwe sankcje mają na celu zdyscyplinowanie rynku i zapewnienie, że komunikacja marketingowa będzie transparentna i uczciwa wobec klientów.
Dla konsumentów to ważny sygnał, by zachować czujność. Zanim podejmiesz decyzję o zakupie skuszony dużym rabatem, zawsze sprawdź, czy na etykiecie znajduje się informacja o najniższej cenie z ostatnich 30 dni. To najprostszy sposób, aby zweryfikować, czy promocja jest faktycznie okazją, czy tylko sprytnym chwytem marketingowym.