Transportowcy grzmią! Chcą od ministra zwrotu części akcyzy na paliwa

2026-04-03 10:26

Sytuacja w branży transportowej robi się dramatyczna. Przewoźnicy biją na alarm i kierują ostre żądania do ministra infrastruktury. Chodzi o zwrot części akcyzy za paliwo. Transportowcy twierdzą, że bez tego kolejne firmy mogą zniknąć z rynku. Branża stawia ultimatum rządowi „Już nie prosimy – żądamy!” – grzmią przewoźnicy.

Niebieska ciężarówka MAN, symbolizująca problemy przewoźników z rosnącymi kosztami paliwa, widoczna na tle wyświetlacza z czerwonymi, cyfrowymi cenami, obrazującymi dramatyczną sytuację w branży transportowej. Więcej na ten temat przeczytasz na portalu Super Biznes.

i

Autor: Grzegorz Kluczyński/ Pixabay.com Niebieska ciężarówka MAN, symbolizująca problemy przewoźników z rosnącymi kosztami paliwa, widoczna na tle wyświetlacza z czerwonymi, cyfrowymi cenami, obrazującymi dramatyczną sytuację w branży transportowej. Więcej na ten temat przeczytasz na portalu Super Biznes.

Transportowcy nie owijają w bawełnę 

Pakiet CPN miał być antidotum na rosnące w szybkim tempie ceny paliw. Mimo regulowanych cen benzyny na rynku, niektóre branże oczekują kolejnych działań i wsparcia od rządu.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych nie owija w bawełnę. W specjalnym piśmie do rządu ostrzega, że koszty paliwa wymknęły się spod kontroli. Dziś to właśnie one pożerają większość budżetów firm transportowych. 

Kilkaset firm zniknęło z rynku 

„Udział paliwa w kosztach operacyjnych osiągnął poziom, który uniemożliwia utrzymanie rentowności" - twierdzi prezes organizacji Jan Buczek. "Do tego branża funkcjonuje dziś pod skumulowaną presją rosnących kosztów i obciążeń publicznoprawnych. Tysiące przedsiębiorstw działają na granicy opłacalności albo już poniżej niej” – zaznacza. 

I podaje alarmujące dane: tylko w pierwszych miesiącach 2026 roku działalność zakończyło aż 800 firm z licencją międzynarodową. Ale na tym nie kończą się kłopoty branży transportowej. 

Polskie firmy stały się niekonkurencyjne 

Polskie firmy muszą mierzyć się z ostrą konkurencją w Europie i rygorystycznymi przepisami tzw. pakietu mobilności. Zdaniem transportowców jest to gwóźdź do trumny dla wielu przedsiębiorstw.

Z dnia na dzień staliśmy się niekonkurencyjni. Dziś szorujemy po dnie i niedługo nie będzie nas stać nawet na nowe ciężarówki” – grzmi Jan Buczek. 

Transportowcy wiedzą co trzeba zmienić

Transportowcy mają jednak konkretne rozwiązania. Domagają się wprowadzenia zwrotu części akcyzy od paliwa - tak jak to działa już w innych krajach Unii Europejskiej. Chcą też krótszych terminów płatności – maksymalnie 30 dni. To kolejny problem branży, bo dziś na pieniądze czekają nawet cztery miesiące.

Problemem jest też VAT. Firmy muszą płacić podatek od faktur, których… jeszcze nie opłacono. A bywa też i tak, że nie dostają pieniędzy wcale. 

Branża chce rozmawiać z rządem

Na koniec branża stawia sprawę jasno: chce poważnej rozmowy z rządem. „Nie możemy być traktowani jak petenci. Oczekujemy partnerstwa i konkretnych działań” – podkreślają przewoźnicy.

Zaznaczają, że jeśli nic się nie zmieni, polski transport może czekać prawdziwe trzęsienie ziemi.

PTNW - Miłosz Bembinow
Super Biznes SE Google News
QUIZ. To prawdziwy cytat z "Misia"? Czasem zmieniliśmy tylko jedno słowo!
Pytanie 1 z 15
"Czy konie mnie słyszą"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki