Spis treści
Transportowcy nie owijają w bawełnę
Pakiet CPN miał być antidotum na rosnące w szybkim tempie ceny paliw. Mimo regulowanych cen benzyny na rynku, niektóre branże oczekują kolejnych działań i wsparcia od rządu.
Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych nie owija w bawełnę. W specjalnym piśmie do rządu ostrzega, że koszty paliwa wymknęły się spod kontroli. Dziś to właśnie one pożerają większość budżetów firm transportowych.
Kilkaset firm zniknęło z rynku
„Udział paliwa w kosztach operacyjnych osiągnął poziom, który uniemożliwia utrzymanie rentowności" - twierdzi prezes organizacji Jan Buczek. "Do tego branża funkcjonuje dziś pod skumulowaną presją rosnących kosztów i obciążeń publicznoprawnych. Tysiące przedsiębiorstw działają na granicy opłacalności albo już poniżej niej” – zaznacza.
I podaje alarmujące dane: tylko w pierwszych miesiącach 2026 roku działalność zakończyło aż 800 firm z licencją międzynarodową. Ale na tym nie kończą się kłopoty branży transportowej.
Polskie firmy stały się niekonkurencyjne
Polskie firmy muszą mierzyć się z ostrą konkurencją w Europie i rygorystycznymi przepisami tzw. pakietu mobilności. Zdaniem transportowców jest to gwóźdź do trumny dla wielu przedsiębiorstw.
„Z dnia na dzień staliśmy się niekonkurencyjni. Dziś szorujemy po dnie i niedługo nie będzie nas stać nawet na nowe ciężarówki” – grzmi Jan Buczek.
Transportowcy wiedzą co trzeba zmienić
Transportowcy mają jednak konkretne rozwiązania. Domagają się wprowadzenia zwrotu części akcyzy od paliwa - tak jak to działa już w innych krajach Unii Europejskiej. Chcą też krótszych terminów płatności – maksymalnie 30 dni. To kolejny problem branży, bo dziś na pieniądze czekają nawet cztery miesiące.
Problemem jest też VAT. Firmy muszą płacić podatek od faktur, których… jeszcze nie opłacono. A bywa też i tak, że nie dostają pieniędzy wcale.
Branża chce rozmawiać z rządem
Na koniec branża stawia sprawę jasno: chce poważnej rozmowy z rządem. „Nie możemy być traktowani jak petenci. Oczekujemy partnerstwa i konkretnych działań” – podkreślają przewoźnicy.
Zaznaczają, że jeśli nic się nie zmieni, polski transport może czekać prawdziwe trzęsienie ziemi.
Polecany artykuł: