Turyści w Kołobrzegu przecierają oczy ze zdumienia. Grzywna 500 zł za umycie nóg po plaży

Piasek we włosach, w torbie i w butach to norma po dniu spędzonym na plaży. Ale w Kołobrzegu nawet próba opłukania stóp może słono kosztować. Znany podróżnik Michał Cessanis pokazał zdjęcie tabliczki, która wywołała prawdziwą burzę w internecie. Widnieje na niej ostrzeżenie o karze sięgającej aż 500 zł.

Niebieska tablica kierunkowa „TOALETY” z białymi piktogramami mężczyzny i kobiety, osadzona na piaszczystej plaży w Kołobrzegu, pełnej turystów, parawanów i namiotów, którzy opalają się lub kąpią w morzu. O karach dla turystów przeczytasz na Super Biznes.
Autor: Grand Warszawski/ Shutterstock Plaża w Kołobrzegu pełna turystów i parawanów. Na pierwszym planie niebieska tabliczka z napisem "TOALETY" i białą strzałką w lewo, wskazującą drogę. Kara 500 zł za umycie nóg po plaży w miejskiej toalecie wywołuje dyskusję, o czym przeczytasz na Super Biznes.

Szokujące ogłoszenie w miejskiej toalecie

Kołobrzeg od lat przyciąga tłumy turystów. W sezonie plaże pękają w szwach, a wraz z tysiącami urlopowiczów pojawiają się także nietypowe problemy.

Jeden z nich zauważył podróżnik i dziennikarz Michał Cessanis. Podczas wizyty w miejskiej toalecie obok latarni morskiej natknął się na wywieszkę, która natychmiast przykuła jego uwagę.

Bezwzględny zakaz mycia nóg. Piasek powoduje niedrożność kanalizacji. Kara grzywny!” – głosił komunikat umieszczony na ścianie.

Nawet 500 zł kary

Cessanis postanowił sprawdzić, czy ostrzeżenie to tylko straszak. Skontaktował się z miejską informacją turystyczną i usłyszał, że za złamanie zakazu może grozić kara w wysokości aż 500 zł.

Informacja szybko trafiła do mediów społecznościowych i wywołała lawinę komentarzy. Internauci zaczęli pytać, na jakiej podstawie miałaby być nakładana taka grzywna i w jaki sposób ktoś miałby udowodnić, że dana osoba myła nogi właśnie w umywalce.

Zamiast kar, zamontujcie prysznice

Wielu komentujących zwróciło uwagę na inny problem. Ich zdaniem w okolicach plaży nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie można wygodnie opłukać stopy z piasku.

Zamiast karać ludzi, lepiej postawić natryski albo specjalne kraniki – pisali internauci.

Niektórzy przyznawali, że po całym dniu na plaży trudno uniknąć noszenia piasku wszędzie ze sobą, niezależnie od tego, czy nogi zostaną wcześniej opłukane.

Piasek to norma podczas pobytu nad morzem

W dyskusji głos zabrała także mieszkanka Kołobrzegu, która podzieliła się własnym sposobem na walkę z piaskiem.

Jej rada? Poczekać, aż stopy wyschną i po prostu strzepnąć piasek jeszcze na plaży.

– I tak wróci z wami do pokoju czy mieszkania – napisała.

Jeszcze bardziej zaskakujące zachowania plażowiczów

Pod wpisem pojawiły się również historie o pomysłowości niektórych turystów. Jedna z internautek opisała sytuację, która szczególnie ją oburzyła.

Widziałam kobietę, która myła stopy w poidełku. Włożyła nogę do miski pod kranikiem. Nie wyglądało to apetycznie – relacjonowała.

Tabliczka z kołobrzeskiej toalety wywołała gorącą dyskusję wśród internautów. A wielu turystów przed wejściem do umywalni dwa razy zastanowi się, czy warto spłukiwać piasek ze stóp. Bo cena za chwilę wygody może okazać się wyjątkowo wysoka.

Wczasowy raj PRL. Jak żyło się w Kołobrzegu za komuny?
QUIZ. I, II, czy III rozbiór Polski? Test z historii, gdzie łatwo o pomyłkę
Pytanie 1 z 11
No to na początek podstawy. Wskaż datę I rozbioru Polski:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki