TV Republika na sprzedaż? Sakiewicz negocjował transakcję z szefem Zondacrypto

Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz negocjował sprzedaż akcji stacji z Przemysławem Kralem, szefem giełdy Zondacrypto. Transakcja o wartości 16 mln zł nie doszła do skutku, a Onet ujawnił kulisy rozmów. Sakiewicz podkreślił, że artykuł Onetu opiera się na sfałszowanych dokumentach.

Tomasz Sakiewicz w ciemnej marynarce. Obok zbliżenie na logo TV Republika. O kulisach rozmów stacji z Zondacrypto czytaj w SE Superbiz.
Autor: Marek Kudelski/Super Express; Longfin Media/ Shutterstock

Kulisy niedoszłej transakcji. Kto chciał kupić TV Republika?

W publikacji portalu Onet opisano, że jesienią 2025 roku prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz usiadł do rozmów z Przemysławem Kralem, szefem giełdy kryptowalut Zondacrypto. Na stole leżała propozycja sprzedaży pokaźnego pakietu akcji telewizji. Jak wynika z listu intencyjnego, do którego dotarli dziennikarze, chodziło o objęcie od 5 do nawet 20 procent udziałów w spółce. Inwestorem miała być estońska firma BB Trade Estonia OÜ, przez którą Przemysław Kral zarządzał giełdą.

Sprawa nabrała tempa pod koniec listopada 2025 roku. Według Onetu, pierwsza wersja listu intencyjnego powstała 28 listopada. Co ciekawe, trzy dni wcześniej Tomasz Sakiewicz miał zatrzymać się w luksusowym hotelu w Monako, a rachunek za jego pobyt rzekomo opłacił sam Przemysław Kral. Prezes TV Republika zaprzeczył jednak, by ta wizyta miała jakikolwiek związek z planowaną transakcją. Według ustaleń Onetu, we wstępnych rozmowach wartość telewizji szacowano na 80 mln zł, co oznaczało, że 20-procentowy pakiet akcji TV Republika mógł kosztować Przemysława Krala około 16 mln zł.

Ostatecznie, 2 grudnia 2025 roku, Tomasz Sakiewicz podpisał ostateczną wersję listu intencyjnego i wysłał ją do prawnika szefa Zondacrypto. I tu historia się zatrzymuje. Do sfinalizowania umowy nigdy nie doszło, bo po stronie Przemysława Krala zabrakło podpisu. Dlaczego? Obie strony przedstawiają zupełnie inne wersje wydarzeń.

Tomasz Sakiewicz vs Przemysław Kral. Kto naprawdę zerwał rozmowy?

Tuż po podpisaniu listu intencyjnego przez prezesa TV Republika, cała operacja nagle stanęła w miejscu. Dlaczego? Istnieją dwie, całkowicie sprzeczne wersje wydarzeń. Według jednej to Tomasz Sakiewicz w porę zorientował się, że ma do czynienia z partnerem, który ma kłopoty z prawem. Według drugiej – to Przemysław Kral, szef Zondacrypto, po prostu nie sfinalizował umowy.

Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz twierdzi, że to on zerwał rozmowy, gdy tylko dowiedział się o problemach giełdy z prokuraturą i UOKiK. W rozmowie z Onetem podkreślił, że to on powstrzymał transakcję. Jako dowód przytoczył wiadomość SMS, którą 6 grudnia 2025 roku wysłał do Przemysława Krala. Wyraził w niej zdziwienie, że nie został poinformowany o kłopotach Zondacrypto i zażądał natychmiastowych wyjaśnień. Z tej perspektywy to on był stroną, która zachowała czujność.

Zupełnie inny obraz sytuacji maluje prawnik, który obsługiwał transakcję ze strony Przemysława Krala. Jego zdaniem list intencyjny podpisany przez Tomasza Sakiewicza trafił na biurko szefa Zondacrypto, ale ten zwlekał z jego podpisaniem.

Niedługo potem wyszły na jaw problemy Zondy z wypłatami dla inwestorów i wybuchła afera. Od tego czasu nie mam kontaktu z panem Kralem – powiedział Onetowi prawnik.

Ta wersja sugeruje, że to szef giełdy kryptowalut wstrzymał transakcję, a jego milczenie było spowodowane narastającą wokół niego aferą finansową. Potwierdzeniem tych słów jest sam dokument – widnieje na nim podpis prezesa TV Republika, ale brakuje podpisu Przemysława Krala.

Wielkie pieniądze, afera i prokuratura. Co łączyło TV Republika i Zondacrypto?

Niedoszła transakcja to tylko wierzchołek góry lodowej. Relacje między stacją Tomasza Sakiewicza a giełdą kryptowalut miały być znacznie głębsze i opierać się na ogromnych pieniądzach. Jak podał Onet, od marca do grudnia 2025 roku giełda Przemysława Krala zainwestowała w reklamy na antenie TV Republika co najmniej 37,5 miliona złotych. Według Instytutu Monitorowania Mediów, pieniądze z Zondacrypto stanowiły blisko 2/3 budżetu na telewizyjną reklamę giełdy, a spoty promujące usługi firmy były w TV Republika emitowane średnio 18 razy dziennie.

Prezes Tomasz Sakiewicz stanowczo odpiera zarzuty i twierdzi, że Onet w swoim artykule posługuje się sfałszowanymi dokumentami.

Po przeczytaniu artykułu z Onet: posługują się sfałszowanymi dokumentami, co w sposób oczywisty zostało stwierdzone. W Monako byłem jeden dzień, wracałem, jest to przypadek, z Szymonem Hołownią, a w czasie kiedy tam miałem mieszkać występowałem w studiu Republiki. Bez fałszerstwa nie są w stanie nic sklecić. Tak samo mimo opublikowania przez nas wszystkich rozliczeń podają sfałszowane rozliczenia za reklamy. 7 razy wyższa suma - napisał Sakiewicz na platformie X.

Tymczasem wokół Zondacrypto narasta coraz większa afera. Prokuratura Regionalna w Katowicach, a obecnie śląski wydział Prokuratury Krajowej, prowadzi śledztwo w sprawie oszustw na wielką skalę i prania brudnych pieniędzy. Zawiadomienia złożyły tysiące poszkodowanych inwestorów. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że prokuratura bada również wątki finansowania przez Zondacrypto m.in. fundacji związanych z byłym ministrem Zbigniewem Ziobrą, posłem Konfederacji Przemysławem Wiplerem, a także samą Telewizję Republika. Na jaw wyszła też informacja, że obrońcami Przemysława Krala zostali mecenasi Roman Giertych i Jacek Dubois, a sam szef giełdy miał zaoferować prokuraturze ogromny majątek na poczet zaspokojenia roszczeń poszkodowanych. Pojawiły się również nieoficjalne doniesienia, że Przemysław Kral mógł uzyskać status małego świadka koronnego, co mogłoby oznaczać przełom w całej sprawie.

MEC. LEWANDOWSKI O ZONDACRYPTO, GIERTYCHU, ŻURKU, ROMANOWSKIM I… ZEGARKACH | PORANNY RING
QUIZ. Był szeryfem, jest uciekinierem. Test wiedzy o Zbigniewie Ziobrze. Pytania mogą zaskoczyć
Pytanie 1 z 10
W jakim mieście urodził się Zbigniew Ziobro?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki