Krótki staż pracy, a emerytura
Emerytura to comiesięczne świadczenie pieniężne, które przysługuje osobom, które pracowały zawodowo i podlegały z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym. By uzyskać prawo do emerytury, trzeba osiągnąć wymagany wiek emerytalny, a także wykazać się odpowiednim stażem pracy. Czy więc dostanie emeryturę osoba, która pracowała tylko 10 lat?
Prawo do emerytury w Polsce przysługuje osobom, które osiągnęły wymagany wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), a także mogą się wykazać wymaganym stażem pracy. Od października 2017 roku wymagany staż to 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. ZUS może też przyznać emeryturę z urzędu, gdy osoby pobierające rentę z tytułu niezdolności do pracy osiągną powszechny wiek emerytalny. W tym przypadku mamy do czynienia z minimalną emeryturą w wysokości 1780,96 zł.
Dlaczego niektórzy nie otrzymują gwarantowanej kwoty?
Wiadomo przecież, że niektórzy emeryci pobierają świadczenia emerytalne w o wiele mniejszej wysokości. Wszystko dlatego, że system emerytalny uwzględnia również osoby, które nie uzyskały wymaganego stażu pracy. Wówczas świadczenie emerytalne jest wyliczane na podstawie zgromadzonego kapitału emerytalnego.
Jeśli ktoś pracował tylko 10 lat, ZUS będzie się opierał na zgromadzonych w tym czasie składkach. Osoba ta otrzyma emeryturę proporcjonalną do wartości swojego konta emerytalnego. Jeśli wyliczona kwota będzie niższa niż minimalna emerytura, nie będzie miała prawa do jej podwyższenia. Wyjątkiem jest emerytura specjalna od premiera.
Wiele osób decyduje się na dalsze pracowanie, chociaż wiek emerytalny już na to pozwala. Każdy kolejny przepracowany rok to wyższa emerytura. Wysokość minimalnej emerytury może być niezadowalająca, dlatego warto dążyć do zgromadzenia większych środków na emeryturę.