Firma będzie monitorować, jak często pracownicy pracują zdalnie
W PwC będą sprawdzać faktyczne miejsce ich pracy, by zweryfikować, czy przynajmniej trzy dni w tygodniu pracują w biurze lub są u klientów - informuje portal TVN24 Biznes i cytuje, że "od stycznia zaczniemy co miesiąc udostępniać wasze dane dotyczące lokalizacji miejsca pracy" – poinformowała pracowników w notatce partnerka zarządzająca Laura Hinton.
"Pomoże to zapewnić uczciwe i spójne stosowanie nowej polityki w całej naszej firmie" - wskazała. Hinton dodała "wszyscy odnosimy korzyści z pozytywnego wpływu hybrydowego podejścia do pracy, ale poprzednie wytyczne od dwóch do trzech dni w tygodniu pozostawiały pole do interpretacji" - wskazano.
Portal powołuje się na "The Guardian", który informuje, że na początku tego roku konkurencyjna firma EY zaczęła przeglądać dane wprowadzane za pomocą kart magnetycznych gromadzone przez bramki obrotowe, aby sprawdzić, jak często pracownicy przychodzą do biura.
Tymczasem raport Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych, z którego wynika, że monitoring może przyczynić się do zmniejszenia satysfakcji z pracy, wzrostu poziomu stresu, a to może doprowadzić do zwiększonej rotacji pracowników.
Według PulsHR, innym efektem nadmiernego kontrolowania pracowników może być wypalenie zawodowe, ponieważ pracownicy zdalni, obawiając się, że są nieustannie obserwowani, stale wydłużają swój dzień pracy.
Jak podsumowuje PulsHR, praktyka pracy zdalnej w Polsce jest jeszcze bardzo młoda. Im szybciej pracodawcy wypracują standardy zadowalające zarówno ich interesy, jak i pracowników, tym łatwiej i szybciej będą mogli dostosować się do zmieniających się warunków na rynku i oczekiwań pracowników. Według prawa, pracownik musi być poinformowany o wprowadzonym monitoringu, a jego zakres i sposób stosowania należy ustalić ze związkami zawodowymi – jeśli takie u pracodawcy działają – i zamieścić w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy.