Volkswagen zamyka fabryki w Niemczech. Produkcja trafi do Polski

2026-09-03 13:38

Volkswagen rozważa zamknięcie czterech fabryk w Niemczech, reagując na rosnące koszty i chińską konkurencję. W ramach tej rewolucji, nowa produkcja w Poznaniu obejmie kluczowy model elektrycznego dostawczaka. Ostateczna decyzja rady nadzorczej koncernu zapadnie jeszcze we wrześniu.

Ceglany budynek fabryki Volkswagena z wielkim logo marki. O zamykaniu zakładów w Niemczech przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Shutterstock/ Shutterstock
  • Plan zamknięcia czterech fabryk Volkswagena w Niemczech w latach 2031-2034.
  • Przeniesienie produkcji nowego elektrycznego dostawczaka do fabryki w Poznaniu.
  • Powód zmian: spadek sprzedaży i wysokie koszty transformacji na elektromobilność.
  • Ostateczna decyzja rady nadzorczej koncernu na początku września 2026 roku.

Gigant tnie koszty. Volkswagen zamyka fabryki w Niemczech

Wygląda na to, że w Wolfsburgu zapadły twarde decyzje. Zarząd Volkswagena, pod presją słabnącej sprzedaży i rosnących kosztów, przygotował plan radykalnej transformacji. Niemiecki tygodnik „WirtschaftsWoche”, na który powołuje się serwis biznesalert.pl, dotarł do poufnego raportu dla rady nadzorczej, według którego koncern zamierza zamknąć aż cztery swoje fabryki na terenie Niemiec.

Plan, który ma zostać przegłosowany na posiedzeniu rady w dniach 3-4 września 2026 roku, zakłada stopniowe wygaszanie produkcji. Jako pierwsze, w 2031 roku, zamknięte zostaną zakłady w Emden i Zwickau. Rok później, w 2032 roku, ten sam los spotka fabrykę w Hanowerze, a w 2034 roku – w Neckarsulm. Pracę może stracić około 40 tysięcy osób, a moce produkcyjne w Niemczech skurczą się o 750 tysięcy aut rocznie.

W dokumencie, na który powołują się dziennikarze, sytuacja koncernu została opisana bez owijania w bawełnę: 

Dotychczasowe modele biznesowe i struktury nie wystarczają już, by długoterminowo zapewnić konkurencyjność i rentowność koncernu Volkswagen.

To jasny sygnał, że cięcia są nieuniknione, a ich celem jest nie tylko obniżenie kosztów, ale też ustabilizowanie ratingu finansowego całej grupy.

Jaki nowy model Volkswagena będzie produkowany w Poznaniu?

Choć zamknięcie niemieckich zakładów to zła wiadomość dla tamtejszych pracowników, dla polskiego oddziału koncernu oznacza to dużą szansę. Plan transformacji zakłada bowiem przeniesienie części produkcji poza granice Niemiec, a jednym z głównych beneficjentów tych zmian ma być właśnie Polska.

Decyzja, która najbardziej interesuje nas z polskiej perspektywy, dotyczy przyszłości zakładu w Hanowerze. Najważniejsza dla Polski jest jednak informacja, że nowa produkcja w Poznaniu obejmie rodzinę elektrycznych samochodów dostawczych, znanych pod roboczą nazwą B-Space (T8). To kluczowy, zapowiadany na okolice 2028 roku, w pełni elektryczny model w segmencie aut użytkowych. W czasie, gdy niemieckie fabryki będą zwijać produkcję, polski oddział dostanie więc zastrzyk nowej technologii i bardzo ważne zadanie w ramach całej grupy.

Poznań nie jest jedynym zagranicznym zakładem, który zyska na cięciach w Niemczech. Zgodnie z raportem, do którego dotarł „WirtschaftsWoche”, Volkswagen planuje przenieść również inne modele:

  • Następca modelu ID.4 (ID.Tiguan) z Emden trafi do fabryki Škody w czeskim Mladá Boleslav.
  • Kolejna generacja modelu Q4e ze Zwickau będzie produkowana w Bratysławie na Słowacji.
  • Z kolei następca modelu A8 z Neckarsulm ma być produkowany w Lipsku, czyli wciąż na terenie Niemiec.

Dlaczego Volkswagen redukuje produkcję i zwalnia ludzi?

Tak radykalne kroki nie biorą się znikąd. Za decyzją zarządu Volkswagena stoją twarde dane i problemy, z którymi koncern zmaga się od miesięcy. To próba ucieczki do przodu w sytuacji, gdy dotychczasowy model działania przestał się sprawdzać.

Z raportu wyłania się obraz trzech głównych powodów tej rewolucji. Po pierwsze, chodzi o spadającą sprzedaż. Z dokumentu wynika, że globalna sprzedaż aut grupy ma w 2026 roku spaść do około 8,5 miliona pojazdów.

Po drugie, to rosnąca presja ze strony chińskich producentów aut elektrycznych, którzy oferują zaawansowane technologicznie pojazdy w  konkurencyjnych cenach. 

Głównym powodem, dla którego Volkswagen zamyka fabryki, jest jednak brutalna presja kosztowa oraz ogromne wydatki związane z przejściem na produkcję aut elektrycznych. Transformacja na elektromobilność okazała się droższa, niż zakładano, i zmusiła zarząd do szukania oszczędności na masową skalę.

Wcześniejsze doniesienia, powołujące się na plan transformacji „Zielbild 2030” autorstwa prezesa Olivera Blume, mówiły o możliwej redukcji zatrudnienia nawet o 100 tysięcy miejsc pracy na całym świecie. Zamknięcie czterech niemieckich zakładów, zatrudniających łącznie około 40 tysięcy osób, wpisuje się w ten dramatyczny scenariusz.

Co dalej z planem Volkswagena? Decyzja już za chwilę

Warto podkreślić, że wszystkie te rewelacje pochodzą na razie z poufnego dokumentu, do którego dotarła redakcja „WirtschaftsWoche”. Sam koncern Volkswagen oficjalnie nie potwierdził jeszcze tych doniesień. Wszystko wskazuje jednak na to, że kluczowe rozstrzygnięcia są już tylko kwestią dni. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta na posiedzeniu rady nadzorczej koncernu, zaplanowanym na 3-4 września 2026 roku. To właśnie wtedy dowiemy się, czy rewolucyjny plan zarządu wejdzie w życie.

Dodatkowo, niemieckie media donoszą o możliwej zmianie na ważnym stanowisku w zarządzie. Na dyrektor ds. pracowniczych typowana jest Erika Rasch, menedżerka z firmy Bosch. Na ten moment ani Volkswagen, ani Bosch nie komentują tych spekulacji. Najbliższe dni będą więc kluczowe nie tylko dla przyszłości niemieckich zakładów, ale także dla fabryki w Polsce.

Klasyczna motoryzacja znów zachwyciła Bydgoszcz!
Quiz. Dopasuj model do marki. Zadanie dla prawdziwych fanów motoryzacji
Pytanie 1 z 15
Do której marki należy model Civic?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki