- Od piątku kierowcy mogą spodziewać się niższych cen paliw, z dieslem tańszym o 17 groszy, benzyną 95 o 10 groszy i benzyną 98 o 11 groszy za litr
- Nowe, niższe maksymalne ceny paliw ustalane są codziennie przez Ministerstwo Energii na podstawie średniej ceny hurtowej, akcyzy, opłaty paliwowej, marży 0,30 zł/l i VAT
- Zawyżanie cen paliw ponad ustalone limity grozi właścicielom stacji karą finansową do 1 miliona złotych, a kontrole przeprowadza Krajowa Administracja Skarbowa.
- Obniżki cen paliw, obowiązujące do poniedziałku, to dobra wiadomość dla kierowców, wynikająca z mechanizmu mającego chronić konsumentów przed niekontrolowanymi podwyżkami.
Nowe, niższe ceny paliw od piątku 10 kwietnia 2026 roku
Od najbliższego piątku tankowanie będzie tańsze. Zgodnie z obwieszczeniem, które opublikował Minister Energii, ustalone zostały nowe, niższe maksymalne ceny detaliczne dla najpopularniejszych paliw. To wynik codziennej analizy rynku i aktualizacji stawek przez resort.
Zmiany są odczuwalne, szczególnie w przypadku oleju napędowego. Nowe limity cenowe, które będą obowiązywać na stacjach, wyglądają następująco:
- benzyna bezołowiowa 95 – 6,17 zł/l (spadek o 10 groszy),
- benzyna bezołowiowa 98 – 6,77 zł/l (spadek o 11 groszy),
- olej napędowy (diesel) – 7,66 zł/l (spadek o 17 groszy).
Dla porównania, jeszcze w czwartek kierowcy musieli liczyć się z wyższymi stawkami. Cena maksymalna benzyny 95 wynosiła 6,27 zł, benzyny 98 – 6,88 zł, a diesla – 7,83 zł za litr. To dobra wiadomość dla kierowców, bo maksymalne ceny paliw dla benzyny i diesla wyraźnie spadły. Warto pamiętać, że ogłoszone w czwartek stawki będą obowiązywać przez cały weekend, aż do kolejnego dnia roboczego, czyli poniedziałku.
Jak ustalane są maksymalne ceny paliw?
Skąd biorą się te liczby? Nie są one przypadkowe. Minister Energii codziennie w dni robocze publikuje w Monitorze Polskim obwieszczenie, które jest wynikiem określonej formuły matematycznej. Cena maksymalna to wypadkowa kilku składników.
Podstawą jest średnia cena hurtowa danego paliwa na rynku krajowym. Do tej wartości doliczane są następnie stałe obciążenia:
- podatek akcyzowy,
- opłata paliwowa,
- marża sprzedażowa w wysokości 0,30 zł na litrze,
- podatek VAT.
Nowa cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji. Mechanizm ten ma zapewnić, że ceny paliw na stacjach nie będą rosły w niekontrolowany sposób. Dzięki temu rząd stara się chronić portfele kierowców przed gwałtownymi i nieuzasadnionymi podwyżkami, zwłaszcza w okresach dużej niestabilności na globalnych rynkach ropy.
Milion złotych kary za zawyżanie cen
Przepisy są w tej kwestii bardzo precyzyjne i nie pozostawiają pola do interpretacji. Każdy właściciel stacji benzynowej, który zdecyduje się sprzedawać paliwo po cenie wyższej niż określona w obwieszczeniu Ministra Energii, naraża się na bardzo poważne konsekwencje finansowe.
Za złamanie tego zakazu grozi kara pieniężna w wysokości nawet do 1 miliona złotych. To potężny środek odstraszający, który ma gwarantować przestrzeganie ustalonych limitów. Kontrolą przestrzegania przepisów na stacjach w całym kraju zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa. Funkcjonariusze KAS mają uprawnienia do weryfikowania cen na dystrybutorach i nakładania sankcji w przypadku wykrycia nieprawidłowości. System ten ma więc realne narzędzia do egzekwowania prawa i ochrony konsumentów.
