W Polsce mieszkania droższe niż w Paryżu, Londynie czy Berlinie. Jesteśmy w czołówce Europy

2020-01-17 15:26 mos
Luksusowe nieruchomości
Autor: materiały prasowe Złota 44

Planujesz kupić mieszkanie? Nie mamy dobrych wieści. Najnowszy raport Eurostatu wskazuje, że Polska przebija unijną średnią pod względem wzrostów cen nieruchomości. W trzecim kwartale 2019 roku ceny mieszkań w naszym kraju wzrosły o 9 proc. w porównaniu do trzeciego kwartału 2018 roku. Eksperci są jednak dobrej myśli i przewidują spadek cen.

Podwyżkom nie ma końca. Od kilku lat sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce się nie zmienia. Najnowszy raport Eurostatu pokazuje, że plasujemy się w czołówce państw w Europie, w których lokale drożeją najmocniej. W ciągu minionych 12 miesięcy ceny mieszkań w naszym kraju wzrosły o 9 proc. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego znacznie mocniej drożały mieszkania na rynku wtórnym - bo o 10,9 proc., podczas gdy te od deweloperów były o 6,7 proc. droższe. W trzecim kwartale 2019 r. najbardziej zdrożały lokale na Łotwie, bo aż o 13,5 proc. Kolejne miejsca zajmują: Słowacja (+ 11,5 proc.), Luksemburg (+ 11,3 proc.) i Portugalia (+ 10,3 proc.). Kraj nad Wisłą uplasował się na piątym miejscu spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. To najmocniejszy wzrost cen nieruchomości od 2007 roku.

ZOBACZ TEŻ: Oddajemy Polakom pieniądze. Rząd o emeryturach i likwidacji OFE [GALERIA]

Mieszkania podrożały we wszystkich krajach Wspólnoty. Średni wzrost cen mieszkań w trzecim kwartale minionego roku wyniósł 4,1 proc., natomiast w porównaniu z drugim kwartałem 2019 r. domy podrożały o 1,4 proc. w strefie euro i 1,5 proc. w UE. Najniższą wartość wskaźnika mają Włochy – wzrost cen mieszkań w porównaniu do trzeciego kwartału 2018 roku wyniósł 0,4 proc. Z kolei największe spadki cen mieszkań od roku 2017 zanotowano w Grecji (-40,0 proc.), Rumunii (-27,2 proc.) i Irlandii (-16,7 proc.).

- Po początkowym gwałtownym spadku po kryzysie finansowym ceny domów pozostały mniej więcej stabilne w latach 2009–2014. Następnie na początku 2015 r. nastąpił gwałtowny wzrost, kiedy ceny nieruchomości rosły w znacznie szybszym tempie niż czynsze - czytamy na stronie ec.europa.eu

Czy mieszkania mogą być tańsze?

Dynamiczne wzrosty cen mieszkań trwają już mniej więcej dwa i pół roku. Czy ten trend się odwróci? Postanowiliśmy o to zapytać ekspertów. Okazuje się, że jest dobra wiadomość dla tych, którzy o zakupie mieszkania dopiero myślą.

- Nie tylko jest możliwe, że w jakiejś perspektywie ceny mieszkań zaczną spadać, ale jest to wręcz pewne. Rynek nieruchomości jest bowiem rynkiem cyklicznym, a wiec po okresie boomu, ożywienia i hossy musi nastąpić cykl spowolnienia i bessy, a więc spadku cen i wolumenu sprzedaży. Oczywiście najtrudniejszą kwestią jest określenie momentu przesilenia, gdy ze wzrostów rynek przejdzie do spadków - mówi superbiz.pl Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

- W tej chwili mamy w kraju nie do końca naturalne warunki do dalszego windowania mieszkaniowych stawek, czyli m.in. wciąż rekordowo niskie stopy procentowe pomimo rosnącej inflacji, minimalne bezrobocie skutkujące presją na wzrost płac i ogromne transfery socjalne, które w znacznej części akumulowane są przez beneficjentów w postaci oszczędności. Mimo wszystko ten rok zapowiada się jako początek okresowego słabnięcia gospodarki nie tylko krajowej ale także unijnej, co powinno przełożyć się najpierw na wyhamowanie wzrostów cen w mieszkaniówce, następnie okres stabilizacji stawek, i wreszcie korektę cenników deweloperskich, co może nastąpić w perspektywie najdalej jednego roku. Możliwe jednak, że stanie się to później lub wcześniej, w zależności od zaistniałych okoliczności okołorynkowych, których przewidzieć nie sposób - dodaje ekspert. 

SPRAWDŹ TEŻ: Dodatkowe pieniądze na służbę zdrowia

Najnowsze