RPP to organ decyzyjny Narodowego Banku Polskiego. Zadaniem RPP jest coroczne ustalanie założeń i realizacja polityki pieniężnej państwa. Rada ustala wysokość podstawowych stóp procentowych i zasady na rynku. W dobie popandemicznej niepewności wszyscy w napięciu czekają na spotkanie RPP, które odbędzie się 8 lipca. Po spotkaniu powinniśmy dowiedzieć się, czy w najbliższym czasie czeka nas kolejna fala drożyzny.
Ekonomiści spodziewają się, że utrzymane zostaną stopy procentowe, pomimo tego, że czeskie i węgierskie banki centralny zdecydowały się na stopniowe podwyżki.
- Po spadku inflacji w czerwcu do 4,4 proc. rdr, Rada prawdopodobnie otrzymała sygnał, który pozwoli jej podtrzymać relatywnie gołębie stanowisko zwłaszcza w odniesieniu do krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej (gdzie w Czechach i na Węgrzech podniesiono już stopy)" – powiedział PAP Arkadiusz Trzciołek, strateg rynków walutowych banku PKO BP.
Zdaniem ekonomistów możemy być spokojni o kondycję złotówki. Chociaż nastawienie RPP nie będzie wpływało na wzrost kursu złotego, to jednocześnie nie należy spodziewać się jego zasadniczego osłabienia.
- Czynnikiem, który powinien ograniczać pole do przeceny polskiej waluty (z tytułu braku podwyżek stóp) powinna być projekcja inflacyjna NBP, w której ścieżka CPI zostanie prawdopodobnie przesunięta zauważalnie w górę (jak sugerował niedawno członek RPP E. Gatnar), co może uprawdopodabniać ruch RPP w 2022 roku – powiedział Trzciołek.
Chociaż na dokładna prognozę inflacji NBP poczekamy do 12 lipca, to dziś w komunikacie po posiedzeniu RPP zostaną podane kluczowe założenia dot. wzrostu PKB i inflacji. - W centrum sporu ekonomicznego wciąż tkwi kwestia tego, czy obserwowana inflacja to zjawisko przejściowe, wynikające z otwarcia gospodarki, czy też ma ona charakter trwały, wynikający z czynników fundamentalnych - zwrócił uwagę portal Money.pl