Obniżą wiek emerytalny Polakom! Przejście na emeryturę nawet 7 lat wcześniej

Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej pracuje nad możliwością wprowadzenia emerytur stażowych. Polacy mogliby przechodzić na świadczenie nawet kilka lat wcześniej. To efekt propozycji złożonych przez związkowców NSZZ „Solidarność”, który zakłada powiązania emerytur ze stażem pracy.

Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Gawkowski w Sejmie. Politycy podczas posiedzenia parlamentu. Zdjęcie ilustruje temat emerytur stażowych i możliwość ich wcześniejszego przejścia, o czym można przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Gawkowski w Sejmie. Politycy podczas posiedzenia parlamentu. Zdjęcie ilustruje temat emerytur stażowych i możliwość ich wcześniejszego przejścia, o czym można przeczytać na Super Biznes.
  • Emerytury stażowe pozwoliłyby Polakom zakończyć aktywność zawodową nawet 7 lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego.
  • Projekt NSZZ „Solidarność” zakłada 35 lat stażu dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.
  • Rząd pracuje nad własnym projektem – trafił już do uzgodnień międzyresortowych.
  • To może być przełom dla osób, które zaczęły pracować bardzo wcześnie i mają długi staż ubezpieczeniowy.

Czym są emerytury stażowe i komu by przysługiwały?

Emerytura stażowa to świadczenie przyznawane nie na podstawie wieku, lecz na podstawie długości okresu pracy. Oznacza to, że kobieta lub mężczyzna z odpowiednio długim stażem mogliby przejść na emeryturę wcześniej niż wynosi powszechny wiek emerytalny – wynoszący dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Zgodnie z projektem ustawy przygotowanym przez NSZZ „Solidarność” emerytura stażowa przysługiwałaby kobietom po przepracowaniu 35 lat i mężczyznom po 40 latach. Do stażu wliczałyby się zarówno okresy składkowe, jak i nieskładkowe.

Na emeryturę nawet 7 lat wcześniej. Jak to możliwe?

Osoby, które zaczęły pracować zaraz po szkole podstawowej lub zawodowej, mogły zdobyć wymagany staż już około 50.–55. roku życia. Przy obecnych przepisach muszą jednak czekać na emeryturę kolejne kilka, a nawet kilkanaście lat.

Wprowadzenie emerytur stażowych pozwoliłoby im odejść z pracy nawet 7 lat wcześniej. To szczególnie istotne dla osób wykonujących ciężką pracę fizyczną, które po dekadach wysiłku nie zawsze są zdolne do dalszego zatrudnienia.

Projekt „Solidarności” a projekt rządowy. Jaka jest różnica?

Projekt przygotowany przez NSZZ „Solidarność” nie jest obecnie procedowany przez rząd. Związek zawodowy od lat zabiega o jego wprowadzenie, jednak inicjatywa nie uzyskała dotąd wystarczającego poparcia politycznego.

Sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad własną propozycją w zakresie emerytur stażowych. Rząd opracowuje odrębne stanowisko – niezależne od projektu „Solidarności”.

Rząd pracuje nad emeryturami stażowymi. Co wiemy o projekcie?

Pod koniec ubiegłego roku wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej poinformował, że resort został zobowiązany do opracowania projektu stanowiska rządu w tej sprawie.

Wiceminister Sebastian Gajewski, odpowiadając na interpelację poselską, potwierdził, że przygotowany dokument został przekazany Stałemu Komitetowi Rady Ministrów. Komitet zobowiązał resort do przeprowadzenia uzgodnień międzyresortowych. To ważny krok w procesie legislacyjnym – oznacza, że projekt jest poważnie traktowany przez rząd.

Kiedy emerytury stażowe wejdą w życie?

Na razie nie ma konkretnej daty. Projekt jest na etapie uzgodnień między ministerstwami. Droga legislacyjna wymaga jeszcze akceptacji rządu, prac parlamentarnych i podpisu prezydenta.

Eksperci zwracają uwagę, że wdrożenie emerytur stażowych będzie miało poważne skutki finansowe dla systemu emerytalnego. Im wcześniej Polacy przechodzą na świadczenia, tym krócej odprowadzają składki i dłużej pobierają emeryturę. To kluczowy argument przeciwników reformy.

Zwolennicy przekonują jednak, że osoby z długim stażem zapracowały na wcześniejszy odpoczynek i nie powinny być zmuszane do pracy ponad siły.

Super Biznes SE Google News
Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, Karpacz 2025

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki